Wielki powrót koszykarskiego Śląska do Hali Stulecia

Po 17 latach koszykarze WKS Śląska Wrocław wracają do Hali Stulecia. To tu Śląsk zdobył większość z 17 mistrzostw Polski, które ma na koncie. Czy wrocławianie doczekają się upragnionej osiemnastki? Wszystkie ręce na pokład! Pierwszy mecz już 22 grudnia o godz. 20. WKS Śląsk w ramach prestiżowych rozgrywek EuroCup podejmie pod kopułą legendarny Joventut Badalona. Bilety wciąż w sprzedaży.

  • Śląsk Wrocław znów zagra w Hali Stulecia

    Śląsk Wrocław znów zagra w Hali Stulecia /fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta


Już w zamyśle architekta Maksa Berga Hala Stulecia miała być miejscem dla ważnych wydarzeń i spotkań. I choć nigdy nie była typowo sportową areną, to różnego rodzaju rozgrywki gościły tu prawie od samego początku. – Po wojnie organizowano tu głównie walki bokserskie, a stałym bywalcem boksu w Hali był podobno Rafał Wojaczek, który dostawał się tu… oknem! – opowiada Jakub Grudniewski, prezes Hali Stulecia.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Duża koszykówka pojawiła się w Hali Stulecia w 1961 r., gdy na pokazowe mecze przyjechała do Polski amerykańska legenda Harlem Globtrotters. Wrocławianie nigdy wcześniej nie mieli okazji oglądać efektownych wsadów na żywo, więc od razu pokochali ten sport.

Czytaj więcej: Szach mat – Wrocław potęgą szachową

Na kolejną porcję koszykówki pod kopułą nie trzeba było długo czekać. W 1963 r. Wrocław został gospodarzem Mistrzostw Europy koszykówki mężczyzn, na których reprezentacja Polski zdobyła srebrny medal. To do dziś największy sukces polskiej koszykówki. Srebrni chłopcy Zagórskiego, legendarna drużyna z Mieczysławem Łopatką, Kazimierzem Frelkiewiczem i Andrzejem Pstrokońskim w składzie, w półfinale ograli mocną Jugosławię, ale w finale ulegli drużynie ZSRR.

Wrocław oszalał na punkcie koszykówki – w 1965 r., grający wtedy w Kosynierce przy ul. Mieszczańskiej, WKS Śląsk zdobył pierwsze mistrzostwo Polski. Do 1991 powtórzył ten sukces 6 razy. W 1990 r. w Hali, podczas eliminacji do mistrzostw Europy, w reprezentacji Polski zadebiutował 20-letni Adam Wójcik, późniejsza legenda wrocławskiego klubu.

Cała Polska w cieniu Śląska!

Ligowe sukcesy Śląska to ciągły wzrost popularności koszykówki we Wrocławiu, ale też przepustka do rozgrywek międzynarodowych. Pojawiła się potrzeba większego obiektu, i tak w 1991 r. WKS Śląsk Wrocław w ramach Klubowych Mistrzostw Europy rozegrał ze słynnym Arisem Saloniki swój pierwszy mecz w Hali Stulecia. Wrocławianie mieli wtedy okazję oglądać na żywo Nikosa Galisa, do dzisiaj najlepiej punktującego zawodnika w historii Euroligi.

W 1991 r. zaczęła się złota dekada Śląska. Przez kolejnych 11 lat, czyli 11 sezonów, tylko raz nie zdobędą mistrzostwa Polski, a ich twierdzą będzie Hala Stulecia. „Ogromna, niepodobna do żadnego innego obiektu w Polsce, piękna i onieśmielająca” – jak mówiło wielu zawodników drużyn konkurujących ze Śląskiem.

Śląsk Wrocław powraca do Hali Stulecia

Na meczach Śląska w Hali Stulecia zawsze jest świetna atmosfera /Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

W najważniejszych meczach do Hali wchodziło nawet 10 tys. kibiców, a w latach 90. transmisje meczów rundy play-off były transmitowane w TVP w najlepszym czasie antenowym. W złotej dekadzie Śląska kibiców najbardziej elektryzowały pojedynki z największym polskim rywalem Śląska – Nobilesem (później Anwilem) Włocławek, ale drużyna Andreja Urlepa z m.in. Adamem Wójcikiem, Jackiem Krzykałą, Jarosławem Zyskowskim, Dominikiem Tomczykiem i kapitanem Maciejem Zielińskim nie miała sobie równych.

W Hali Stulecia Śląsk grał mecze w ramach Pucharu Koracza, Pucharu Saporty, ale potem przede wszystkim Euroligi, czyli najmocniejszych europejskich rozgrywek. Złota dekada miała jednak swój kres. 18 grudnia 2004 r. Śląsk zagrał w Hali ostatni mecz, kolejne odbywały się już w Orbicie.

Piękne wspomnienia, nowa rzeczywistość

W 2006 r. Hala została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, przeszła remont, a na sukcesy Śląska wrocławianie musieli czekać do 2021 r., gdy udało mu się zdobyć medal w Polskiej Lidze Koszykówki. Czy powrót do Hali Stulecia przyniesie drużynie kolejne sukcesy? To się okaże już 22 grudnia, gdy w ramach rozgrywek EuroCup zagra tu z Joventutem Badalona.

Choć w wyniku remontów zmniejszyła się liczba miejsc dla publiczności, to warunki dla koszykarzy i kibiców są zdecydowanie lepsze. – Jesteśmy gotowi na szybkie metamorfozy obiektu, możemy w ciągu zaledwie kilku godzin rozłożyć parkiet i trybuny. Spróbujemy pogodzić dotychczasową ofertę z regularną koszykówką, jesteśmy w tym naprawdę nieźli – żartuje Jakub Grudniewski, nawiązując do meczu z Adecco ASVEL Villeurbann w 2002 r., kiedy zawodnicy grali wśród egipskiej scenografii superwidowiska operowego Aida, a część kibiców oglądała mecz, siedząc na egipskich postumentach. – Dostosowaliśmy obiekt do wymagań FIBA, wyposażyliśmy go w nowy parkiet, kosze, zmodernizowaliśmy tablice. Hala Stulecia znowu jest jednym z najlepszych boisk do koszykówki w Europie – dodaje Jakub Grudniewski.

Hej Śląsk!

Mamy wspaniałą tradycję, dobrą, stabilną drużynę i wyjątkowy obiekt. Spróbujmy napisać nowy, piękny rozdział Śląska, Hali Stulecia i Wrocławia. – Mamy wielką nadzieję, że Śląsk wraca do domu już na dobre – mówi Grudniewski. Bilety na pierwsze trzy mecze Śląska są już w sprzedaży na wks-slask.eu/kup-bilet.



Zgłoś uwagę