Trzynastolatek robi pierwsze zdjęcia
Janusz Stankiewicz pierwsze fotografie wykonał jako trzynastolatek.
– Razem z bratem (Eugeniuszem Getem-Stankiewiczem-przyp. red.) dostaliśmy aparat od mamy i to ja zacząłem fotografować. Zrobiłem pierwsze zdjęcie mojego brata, kiedy on już coś tam rysował w liceum. Pomyślałem: „No dobra, niech on rysuje, ja będę fotografował go do końca życia” – wspominał niedawno Janusz Stankiewicz, podczas otwarcia jego plenerowej wystawy fotografii związanej z jubileuszem miesięcznika „Odra”.
Janusz Stankiewicz jest dziś ceniony przede wszystkim jako dokumentalista życia i twórczości swojego brata, słynnego grafika i rzeźbiarza Eugeniusza Geta-Stankiewicza, ale w swojej działalności artystycznej podglądał też wiele innych ważnych dla Wrocławia osobistości świata kultury.
Jedną z najważniejszych był Tadeusz Różewicz. I choć nadwornym fotografem poety i dramaturga był wrocławski artysta Adam Hawałej, także Janusz Stankiewicz wykonał wiele ciekawych, często prywatnych zdjęć Różewicza.
Z wizytą u Różewicza – zdjęcia mogą być nieostre
Najpierw Janusz Stankiewicz fotografował Tadeusza Różewicza, kiedy jeden z najwybitniejszych polskich poetów i dramaturgów przychodził z wizytą do Eugeniusza Geta-Stankiewicza (potem te fotografie zdobiły okładki tomów poety).
Natomiast sprawdzianem zaufania było zaproszenie od Różewicza do jego domu na Biskupinie, gdzie Janusz Stankiewicz uwiecznił swojego gospodarza w prywatnych warunkach – swobodnym, domowym ubiorze, przy stole zastawionym ciasteczkami i nalewką, albo w ukochanym ogrodzie, w którym Różewicz szczególnie cenił drzewa.
Rośliny w ogrodu poety także są bohaterami niektórych prac Janusza Stankiewicza.
Natomiast zdjęcie, które znalazło się na plakacie wystawy powstało, kiedy Janusz Stankiewicz został zaproszony do Tadeusza Różewicza i uprzedzony, że fotografie mogą być nieostre. Okazało się jednak, że z wrażenia Stankiewicz nie umieścił w aparacie filmu i musiał to naprawić.
Kiedy wywołał film okazało się, że inspiracją dla zdjęcia, na którym Różewicz siedzi z twarzą ukrytą w dłoniach mógł być obraz „Stary człowiek w smutku” Vincenta van Gogha, bo o jego sztuce obaj wcześniej rozmawiali.
Wystawa zdjęć Janusza Stankiewicza – kiedy zwiedzać
Ekspozycja „Dzwonił do mnie Różewicz, żebym przyszedł z aparatem…” potrwa od 9 października 2026 do 28 marca 2027.
Wernisaż w piątek 9 października o godz. 17.00 w Muzeum Pana Tadeusza. Wstęp wolny.
Wystawa będzie czynna od wtorku–niedzieli, w godz. 10.00–17.00, a w czwartki do 19.00.
Wstęp na wystawę w ramach biletu do muzeum (ceny 15 zł - bilet ulgowy, 25 zł - bilet normalny, 45 zł - bilet rodzinny).
Janusz Stankiewicz – z Oszmian do Wrocławia
Janusz Stankiewicz urodził się w 1944 roku w Oszmianie na Wileńszczyźnie, a od 1962 roku mieszka we Wrocławiu. Jest bratem i współpracownikiem nieżyjącego już Eugeniusza Geta-Stankiewicza, a także drukarzem, dokumentalista jego prac (choćby zrealizowanych wspólnie z Tadeuszem Różewiczem „Zabaw przyjemnych i pożytecznych” oraz „cd. Nauki chodzenia”.
Z wykształcenia historyk był również aktorem i przez wiele lat szefem Teatru Mimu „Gest” we Wrocławiu.
Jest autorem wielu fotografii, które były prezentowane na wystawach. Do najbardziej znanych jego prac należy cykl „Epitafium i wiatr…”, seria fotografii kilkuset osób na tle epitafium Melchiora Brichsela na ścianie kościoła pw. św. Elżbiety we Wrocławiu.
Przez kilkanaście lat fotografował poetę Tadeusza Różewicza.