1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Klimatyczne miejsce, które trzeba odwiedzić. Sklep z plakatami Jakuba Zasady w Podwalu [ZDJĘCIA]
Kliknij, aby zobaczyć galerię
Na zdjęciu Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni z plakatem do filmu „Dzikość serca”, w tle jego plakat ukochany z Georges'em Brassensem fot. Bartosz Mokrzycki
Na zdjęciu Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni z plakatem do filmu „Dzikość serca”, w tle jego plakat ukochany z Georges'em Brassensem

Na 4. piętrze Domu Handlowego „Podwale”, w pokoju 99 przenosimy się do innego świata. Króluje muzyka odtwarzana z kaset magnetofonowych, powietrze ochładza wentylator Predom z PRL-u, na korytarzu pierwsze plakaty, ale pełny ich wybór znajdziemy w wyjątkowym sklepie-pracowni wrocławskiego twórcy Jakuba Zasady. Autora prac, które pokochali Wrocławianie, Polacy i które mają na ścianach zagraniczni turyści. Galeria zdjęć.

Reklama

Miejscówka offline – ważny kontakt z człowiekiem

Trafiają tu fani plakatów, ale też ci, którzy przyszli do lumpeksu na 1. piętrze Domu Handlowego Podwale, na stoisko ze świeżo wyciskanymi sokami na parterze, a potem doczłapali na 4. poziom (można też wjechać windą). No i turyści szukający nieszablonowej pamiątki z Wrocławia albo z Dolnego Śląska. 

– Dla nich mam serię pocztówek z Wrocławiem albo małe plakaty, które zmieszczą się w bagażu do Ryanaira – opowiada Jakub Zasada.

<p>Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale</p> fot. Bartosz Mokrzycki
Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale

Wrocławianin, mieszkaniec i twórca Księża Małego (i twórca pocztówek z płaskorzeźbami z Księża Małego), ceniony przez znawców autor plakatów, okładek książek, projektów nadruków (ostatnio na torbę ze słynnym zegarem z Centrum Historii Zajezdnia) pracuje w Domu Handlowym „Podwale” od trzech lat.  

Najpierw swoje plakaty przez lata wysyłał online, ma też stronę na Instagramie, ale marzył o miejscu, do którego można przyjść, pogadać o mieście, napić się kawy.

– Chciałem odciąć się od tego internetowego szaleństwa, dlatego sklep-pracownia w Podwalu to moja offline'owa miejscówka. Tu ważne są nie tylko możliwość obejrzenia plakatów na żywo, ale też kontakt z drugim człowiekiem – tłumaczy Wrocławianin.

<p>Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale</p> fot. Bartosz Mokrzycki
Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale

Podwale – miejsce z historią

Jakub Zasada uwielbia Dom Handlowy Podwale i jego otoczenie. Pamięta sklep muzyczny na pierwszym piętrze, wspomina o istniejącym kilkadziesiąt lat temu na dole kinie „Klub Dziennikarza” oraz wystawach plastycznych w wielkich witrynach na parterze.

Doceniam takie miejsca we Wrocławiu i lubię moją pracownię na 4. piętrze, bo aby tu dotrzeć trzeba się trochę natrudzić. A dziś utrudnianie sobie życie, nawet na siłę, może być czasami przyjemne, zwłaszcza że wszystko stało się takie łatwe, dostępne, online
tłumaczy Jakub Zasada.

W jego sklepie można stać i przeglądać tyle czasu, ile jest nam potrzebne. Po to jest właśnie ta przestrzeń.

<p>Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale</p> fot. Bartosz Mokrzycki
Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale

Jakub Zasada pragnie też, aby w sklepie można było zarówno przyjść, pogadać, jak i wymienić plakaty na abonament.

– Jeśli po jakimś czasie od kupna plakatu zauważymy jakiś inny, który się nam spodoba,  w ramach abonamentu będzie można go wymienić – wyjaśnia artysta.

Plakaty demotywacyjne – wszystko fajnie, ale...

Gusta i potrzeby klientów są rozmaite. Niektórzy wariują na punkcie filmowych, inni kochają muzyczne, niektórzy tez z dowcipnym komentarzem, albo egzemplarze z serii starzy ludzie w barach, czy z serii demotywacyjnej (np. „Syf”, „Memento Mori” ze słynnymi łukami z McDonaldsa, „Znajdź swój niż”).

Galeria zdjęć

Demotywacyjna, bo wypływa z usposobienia autora.

– Ja jednak jestem taki raczej w dół niż do góry. I fajnie jest się czasami tym podzielić z innymi. Niby wszystko jest fajnie, ale tak naprawdę pamiętaj, że spotka cię to i to, i przed tym nie uciekniesz – śmieje się Jakub Zasada.

Jego plakat z „Będzie gorzej” też ma fanów.

– To powiedzenie jest w porządku, bo zawsze jest gorzej. Z każdym dniem jesteś coraz starszy, czyli przybliżasz się do końca. Albo zawsze będzie czegoś ci brak, co jest zresztą odwołaniem do piosenki Mieczysława Fogga, tylko że u niego było o tym, że jak kobieta go rzuciła, to jej śpiewał: pamiętaj, ale już potem zawsze będzie ci czegoś brak, czyli mnie – opowiada wrocławski artysta.

– A ostatecznie sam plakat oderwany od kontekstu piosenki, ma jeszcze inną wymowę – dodaje.

<p>Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale</p> fot. Bartosz Mokrzycki
Jakub Zasada w swoim sklepie-pracowni w DH Podwale

Bardzo dobrze stracone pieniądze

Naklejki, jakie Jakub Zasada umieszcza na wysyłanych plakatach wpadają w ucho. „Bardzo dobrze stracone pieniądze”, „Mon cheri”. W ogóle zabawa językiem polskim to znak rozpoznawczy Wrocławianina.

Pewnie dlatego, że jestem nauczycielem z wykształcenia, a język polski zawsze mnie bardzo zajmował i to wiercenie w języku, powiedzonka. Najbardziej cenię taki rodzaj wrażliwości, uważności językowej jaki miał np. Wojciech Młynarski. Bardzo do mnie przemawia. Teraz taki słuch językowy mają Spięty, wokalista Lao Che i Pablopavo. Też potrafią wyłapać z ulicy piękne zdania do swoich tekstów
mówi Jakub Zasada. 

Książki z projektami Jakuba Zasady – możecie kupić i czytać

Zwłaszcza że to po prostu świetna literatura. Państwowy Instytut Wydawniczy z okazji 80-lecia istnienia w tym roku wydał już książkę w nowej serii „Polskie prozy” wznowił teraz pisaną w latach 30. XX wieku książkę Heleny Boguszewskiej „Całe życie Sabiny” z genialną, a inspirowaną latami 60., okładką Wrocławianina. 

<p>Projekt okładki książki &bdquo;Całe życie Sabiny&rdquo; dla Państwowego Instytutu Wydawnicznego</p> fot. Państwowy Instytut Wydawniczy
Projekt okładki książki „Całe życie Sabiny” dla Państwowego Instytutu Wydawnicznego

Co ciekawe, można też nabyć świetną jakościowo torbę z projektem okładki.

<p>Torba z projektem Jakuba Zasady dla Państwowego Instytutu Wydawniczego</p> fot. Państwowy Instytut Wydawniczy
Torba z projektem Jakuba Zasady dla Państwowego Instytutu Wydawniczego

Na jesień szykowana jest premiera klasycznej powieści „Michael Kohlhaas” Heinricha von Kleista, także z okładką projektu Jakuba Zasady.

A Wydawnictwo Cyranka właśnie zapowiedziało premierę słynnego „Tunelu” Ernesta Sabato z intrygującą okładką artysty.  

<p>Projekt okładki książki &bdquo;Tunel&rdquo; dla Wydawnictwa Cyranka</p> fot. Wydawnictwo Cyranka
Projekt okładki książki „Tunel” dla Wydawnictwa Cyranka

– Zawsze myślę plakatem, więc projektowanie dla wydawnictw to o wiele bardziej skomplikowany proces. Okładki robię, przyznaję, intuicyjnie, zawsze po lekturze książki lub chociaż większych jej fragmentach – tłumaczy. 

Wśród wrocławskich inicjatyw Jakub Zasada odpowiada za projekt nadruku na torby z zegarem dla Centrum Historii Zajezdnia. A niebawem ukażą się kolejne książki wydawnictwa Warstwy z serii eseistycznej z okładkami artysty.

<p>Projekt nadruku na torbę CH Zajezdnia</p> fot. CH Zajezdnia
Projekt nadruku na torbę CH Zajezdnia

Komputer jak stół montażowy

Wszystkie projekty Jakuba Zasady powstają w komputerze. Czasem artysta coś zeskanuje (np. kartkę papieru), aby uzyskać potrzebną fakturę, ale potem i tak plik trafia do programu graficznego.

– Traktuję ten program jak stół montażowy, bo moje prace powstają stuprocentowo na komputerze – dodaje.

Potem są drukowane i trafiają do sklepu-pracowni w DH Podwale albo fruną w świat. 

– Czasem też do Stanów Zjednoczonych czy Kanady, albo w każdy inny zakątek świata. Ktoś sobie go powiesi i ten plakat zaczyna działać. To jest to, co lubię. Bo ważna jest nie tylko sama praca, ale dalszy ciąg jej życia. Zwłaszcza w czasach, kiedy w internecie wszystko istnieje może kilka sekund – podkreśla Jakub Zasada. 

Galeria zdjęć

Sklep z plakatami Jakuba Zasady – jak działa

Do sklepu-pracowni można zaglądać w tygodniu (w godz. 12-15, ale nierzadko też popołudniami i wieczorami), ale najpierw warto upewnić się, czy autor jest na miejscu pisząc na Instagramie, lub dzwoniąc, wysyłając sms, lub zostawiając wiadomość pod drzwiami.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama