Polski reżyser zasłynął w świecie jako laureat Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny („Ida”) w 2015 roku.
Paweł Pawlikowski ma też na swoim koncie wiele innych prestiżowych nagród, a do najcenniejszych należy, z pewnością, laur za reżyserię filmu „Zimna wojna”, który otrzymał w 2018 roku. Obraz był też nominowany do Oscara.
Paweł Pawlikowski powraca do Cannes
Od 2018 roku reżyser nie pokazał żadnego długometrażowego filmu, więc majowa premiera światowa filmu „Fatherland” na Festiwalu w Cannes jest jedną z bardziej wyczekiwanych. Tym bardziej, że nowa produkcja powalczy w Konkursie Głównym o nagrody.
Czy film ma szansę na laury? Trudno powiedzieć, bo konkurencja jest w tym roku spora – swoje nowe dzieła w konkursie zaprezentują także m.in. Rosjanin Andriej Zwiagincew, Węgier László Nemes, Rumun Cristian Mungiu, Japończyk Hirokazu Koreeda, Hiszpan Pedro Almodóvar, Irańczyk Asghar Farhadi czy Belg Lukas Dhont.
„Fatherland” kręcony we Wrocławiu
Najnowszy film Pawła Pawlikowskiego „Fatherland” to opowieść o niemieckim pisarzu nobliście Thomasie Mannie, który po wojnie, na początku lat 50. powrócił z emigracji w Stanach Zjednoczonych. Osiedlił się w Szwajcarii, nigdy nie zamieszkał na powrót w ojczyźnie.
Niemniej przyjeżdżał do Niemiec, a jedną z jego najbardziej pamiętnych wizyt była ta z 1949 roku, gdy odwiedził zarówno Niemcy Zachodnie (Frankfurt nad Menem), jak i Niemcy Wschodnie (Weimar). Okazją była 200. rocznica urodzin poety Johanna Wolfganga von Goethe.
W podróży pod koniec lat 40. towarzyszyła Mannowi jego córka Erika. I o tej wyjątkowej wyprawie ojca i jego wyjątkowo utalentowanej córki opowiada film Pawła Pawlikowskiego.
Ale Ewa Puszczyńska, znakomita producentka podpowiada, że „Fatherland” nie jest filmem biograficznym, który rzeczywiście trzyma się historycznych faktów.
– To właściwie pewnego rodzaju fantazja na temat tej podróży, chociaż ona się w rzeczywistości odbyła – podkreślała na planie jesienią 2025 roku Ewa Puszczyńska.
„Fatherland” powstawał w Niemczech, Włoszech i w Polsce, w tym także w studiu Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu, gdzie kręcono zdjęcia m.in. w mieszkaniu Manna w Los Angeles.
Ale na ekranie zobaczymy też dolnośląskie miasta – Legnicę, Ludwikowice Kłodzkie, Unisław Śląski, Pieńsk (i dawną Hutę „Lucyna”), Wałbrzych (i Kościół Ewangelicko-Augsburski Zbawiciela), Goszcz (i Kościół Ewangelicki) czy Kliczków (i słynny zamek).
Scenariusz filmu napisał Paweł Pawlikowski we współpracy z Henkiem Handloegtenem. Zdjęcia zrealizował nagradzany Łukasz Żal, muzykę skomponował Marcin Masecki.
W roli Thomasa Manna wystąpił Hanns Zischler, zaś jego córkę zagrała Sandra Hüller znana m.in. z „Anatomii upadku”.
Premiera „Fatherland” na Festiwalu w Cannes w maju, a polscy widzowie zobaczą film, być może, już latem.
Koproducentem tego dzieła jest Dolnośląskie Centrum Filmowe.