UWAGA! Wypadek na krajowej ósemce pod Wrocławiem. Są utrudnienia w ruchu

  1. wroclaw.pl
  2. Komunikacja
  3. „Hot spoty deszczowe” pod specjalnym nadzorem

„Hot spoty deszczowe” pod specjalnym nadzorem. Jak Wrocław radzi sobie z ekstremalnymi opadami?

Data publikacji: Autor:

Ulice Reymonta, Pułaskiego i św. Jadwigi to miejsca we Wrocławiu, w których najczęściej dochodziło do utrudnień związanych z ostatnimi nawałnicami. Sprawdzamy, dlaczego woda regularnie się tam gromadzi i jak służby miejskie przygotowują się na ulewy. Zobacz też mapę.

Reklama

Dlaczego woda stoi pod wiaduktami?

Burze i deszcze w lipcu nie są niczym nowym, to typowe zjawiska dla naszego klimatu, które występują praktycznie co roku. W przeszłości jednak burza nad Wrocławiem oznaczała chwilowe ochłodzenie i kilka kałuż. Dziś jej konsekwencją są poważne utrudnienia na drogach i torowiskach, o czym mogliśmy się przekonać w tym tygodniu już dwukrotnie: we wtorkowe popołudnie i środowy poranek (14/15 lipca 2026 r.).

Szczególną uwagę może zwracać fakt, że zalewane przez ulewy są praktycznie zawsze te same miejsca. Po dużych opadach często występują mniejsze lub większe problemy z przejazdem pod wiaduktem na Reymonta czy kursowaniem tramwajów przez ul. św. Jadwigi. Dlaczego w miejscach tych dochodzi do lokalnych podtopień? Powodem są konsekwencje anomalii pogodowych: długotrwałych okresów suszy i następujących tuż po nich krótkich ekstremalnych opadów deszczu.

Podczas ostatnich nawałnic zalewany był m.in. przejazd pod wiaduktem na ul. Reymonta Oleksandr Poliakovsky
Podczas ostatnich nawałnic zalewany był m.in. przejazd pod wiaduktem na ul. Reymonta

Tylko podczas nawałnic, które przeszły przez Wrocław we wtorek i środę (14/15 lipca), spadło tyle deszczu, co w innych latach w ciągu dwóch tygodni.

14 lipca 2026 r. nad Wrocławiem przeszła gwałtowna, punktowa ulewa, podczas której w zaledwie 18 minut spadło 19 mm deszczu. Kolejnego dnia, w ciągu kolejnych 3,5 godziny, spadło następne 37 mm deszczu. Oznacza to, że w ciągu kilkudziesięciu godzin nad miastem spadła ponad połowa typowych dla lipca opadów we Wrocławiu, które wynoszą statystycznie 93 mm.
Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK S.A. we Wrocławiu

Studzienki mają problem z taką ilością wody

Od marca 2025 roku za utrzymanie wpustów ulicznych, których celem jest odprowadzenie wody deszczowej odpowiada MPWiK (wcześniej zarządzał nimi ZDiUM). Łącznie takich miejsc na terenie naszego miasta jest 29 tysięcy. Wodociągi na bieżąco dbają o to, by były one sprawne i zawsze gotowe do przyjęcia deszczu. System ten ma jednak swoją wydajność, która wynika choćby z grubości rur.

W uproszczeniu można powiedzieć, że deszcz pada szybciej, niż miejska infrastruktura jest w stanie przyjąć wodę. Obrazowo: to tak, jakbyśmy do brodzika kabiny prysznicowej zamiast używać prysznica, nagle zaczęli wlewać wodę wiadrem. Woda spłynie do kanalizacji, ale dopiero po chwili, mimo że w rurach nic nie zalega.

Podobnie działa kanalizacja deszczowa, która również ma swoją przepustowość. Jeśli intensywność opadów przekracza parametry sieci, część wody może przez pewien czas gromadzić się na ulicach, chodnikach czy w obniżeniach terenu.

To zjawisko występuje nie tylko we Wrocławiu. Systemy kanalizacyjne na całym świecie nie są projektowane tak, aby odprowadzić każdą możliwą, ekstremalną ulewę. Budowa infrastruktury zdolnej do przejęcia takich ilości wody byłaby nieproporcjonalnie kosztowna i ekonomicznie nieuzasadniona.
Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK S.A. we Wrocławiu

Błoto, liście i gałęzie w studzienkach

MPWiK zapewnia, że na bieżąco kontroluje stan wpustów i studzienek. To normalne, że wraz z wodami opadowymi wpadają do nich liście, gałęzie, błoto oraz różnego rodzaju odpady, które mogą chwilowo ograniczać ich przepustowość. Miejskie wodociągi tuż po przejęciu obowiązku dbania o ten element infrastruktury opracowały specjalne procedury związane z jego utrzymaniem. Spółka wzmocniła zespoły terenowe, kupiła specjalistyczny sprzęt i wdrożyła nowoczesny system monitoringu oparty na autorskiej aplikacji MPWiK.

Aplikacja została opracowana w całości przez MPWiK. Wykorzystuje dane z terenu i umożliwia bieżące śledzenie postępów prac eksploatacyjnych. To narzędzie znacząco ułatwia pracę mistrzów, pozwala planować zadania brygad i kontrolować ich realizację. System jest zintegrowany z mapami branżowymi MPWiK, co dodatkowo usprawnia zarządzanie siecią.
Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A. we Wrocławiu

Miejsca pod specjalnym nadzorem

MPWiK wytypowało również lokalizacje wymagające szczególnej uwagi podczas intensywnych opadów tzw. hot spoty deszczowe. Są to między innymi obszary pod wiaduktami oraz w naturalnych obniżeniach terenu, gdzie woda spływająca z okolicznych ulic i powierzchni gromadzi się w najniżej położonych punktach.

Gdzie znajdują się deszczowe hot spoty?

hot spoty deszczowe to miejsca, które znajdują się pod szczególnym nadzorem służb wodociągowych wroclaw.pl
hot spoty deszczowe to miejsca, które znajdują się pod szczególnym nadzorem służb wodociągowych

  1. Borowska / Grota Roweckiego
  2. Boya Żeleńskiego
  3. Długa / Gnieźnieńska
  4. Legnicka Magnolia
  5. Legnicka Zachodnia
  6. Popowicka / Starograniczna
  7. Pułaskiego / Dyrekcyjna
  8. Reymonta
  9. Rychtalska
  10. Trzebnicka
  11. Tunel pl. Dominikański
  12. Wyścigowa

Te newralgiczne miejsca są czyszczone cyklicznie, co trzy miesiące. Dodatkowo brygady kontrolują je przed każdymi prognozowanymi większymi opadami, aby upewnić się, że wpusty są drożne i gotowe do odbioru deszczówki. Po środowych, intensywnych opadach deszczu wszystkie te miejsca zostały skontrolowane i w razie potrzeby udrożnione. Dzięki temu wpusty i studzienki są przygotowane do odbioru wód opadowych przed kolejnymi burzami i opadami, które prognozowane są na dziś.

Galeria zdjęć

Może to zabrzmi nietypowo, ale w MPWiK nie tylko czyścimy wpusty, śledzimy też prognozy pogody jak meteorolodzy. Gdy widzimy, że nad Wrocław nadciągają intensywne opady, działamy z wyprzedzeniem. Sprawdzamy miejsca najbardziej narażone na podtopienia, kierujemy tam brygady i reagujemy zanim deszcz zweryfikuje system w praktyce. To trochę jak gra w szachy z naturą - staramy się być o kilka ruchów do przodu.
Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK we Wrocławiu

Co z resztą miasta?

12 wspomnianych punktów to miejsca szczególnego nadzoru, ale MPWiK regularnie dba o utrzymanie drożności wpustów także w pozostałych częściach miasta. Tylko w pierwszym półroczu tego roku pracownicy spółki wyczyścili łącznie 13 385 wpustów deszczowych na różnych osiedlach.

Do końca roku spółka planuje przeprowadzić prace przy wszystkich pozostałych. Ale to nie wszystko. Równolegle realizowane są zgłoszenia interwencyjne przekazywane przez mieszkańców, ZDiUM oraz zarządców nieruchomości. Od początku roku obsłużono już 272 takie zgłoszenia. Pokazuje to, jak istotną rolę w utrzymaniu sprawnego systemu odwodnienia miasta odgrywa zarówno bieżące utrzymanie infrastruktury, jak i szybkie przekazywanie informacji o miejscach wymagających interwencji.

Aby sprawniej realizować te zadania, Spółka kupiła ostatnio nowy pojazd specjalistyczny typu WUKO za 2,75 mln zł. Maszyna wykorzystuje wysokie ciśnienie hydrodynamiczne do czyszczenia sieci kanalizacyjnej. To już jedenasty pojazd tego typu we flocie MPWiK.

Gdzie zgłosić zatkaną studzienkę?

Jeśli zauważymy niedrożny wpust, powinniśmy zgłosić to do pogotowia wodociągowo-kanalizacyjnego MPWiK pod numerem 994 lub mailowo: [email protected]. Uszkodzenia krat i elementów konstrukcyjnych należy kierować z kolei do ZDiUM pod numer 19 501 lub na adres: [email protected].

Nie wahajmy się dokonywać takich zgłoszeń, bo nasza interwencja może pomóc zapobiec zalaniu ulicy, chodnika, garażu lub budynku.

Galeria zdjęć

Bezwzględnie należy pamiętać, że wpusty deszczowe nie są miejscem na odpady. Nie wolno wlewać do nich farb, betonu, olejów ani innych pozostałości po remontach. Nie należy też wrzucać do nich śmieci, liści czy gruzu. Takie działania mogą prowadzić do niedrożności, a w konsekwencji zwiększać ryzyko lokalnych podtopień.

Co zrobić, by lokalnych podtopień było mniej?

Miasta coraz częściej odchodzą od myślenia, że odpowiedzią na każdą ulewę jest budowa coraz większych kanałów i kolektorów. W obliczu zmian klimatu skuteczniejsze okazuje się zatrzymywanie deszczówki jak najbliżej miejsca, w którym spadła.

Wrocław w 2023 roku przyjął Strategię Gospodarowania Wodami Opadowymi. Zgodnie z nią deszczówka nie jest traktowana jako problem, którego trzeba się jak najszybciej pozbyć, ale jako cenny zasób, który warto zatrzymać w mieście. Dlatego rozwijane są rozwiązania zwiększające retencję, takie jak zbiorniki retencyjne, ogrody deszczowe, niecki chłonne, rozszczelnianie powierzchni, zielone dachy czy nowe tereny zieleni.
Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia

Dobrym przykładem jest Park Krzycki, który powstał w miejscu planowanego niegdyś betonowego kolektora deszczowego. Zamiast zamkniętej infrastruktury odprowadzającej wodę utworzono tam trzy naturalne zbiorniki retencyjne otoczone zielenią. Zatrzymują one wody opadowe spływające z okolicznych osiedli, ograniczają ryzyko lokalnych podtopień i tworzą atrakcyjną przestrzeń rekreacyjną dla mieszkańców.

Ważne inwestycje MPWiK

Wpusty są ważnym, ale nie jedynym elementem miejskiego systemu odwodnienia. MPWiK zarządza ponad 2200 kilometrami sieci kanalizacyjnej oraz ponad 400 kilometrami rowów melioracyjnych i odwadniających. W eksploatacji spółki znajduje się także 71 przepompowni sanitarnych i ogólnospławnych, 20 przepompowni deszczowych oraz 5 przepompowni drenażowych.

Kluczowym elementem systemu są również oddane do użytku w 2022 roku zbiorniki retencyjne przy ul. Długiej. Cztery ogromne zbiorniki o łącznej pojemności ponad 60 tys. m³ pozwalają czasowo magazynować nadmiar ścieków i wód opadowych podczas intensywnych opadów, a następnie przekazywać je do Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków „Janówek”, gdy jej obciążenie jest mniejsze.

Równolegle trwa największa od lat inwestycja w gospodarce ściekowej Wrocławia – rozbudowa Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków o wartości około 400 mln zł. Po zakończeniu prac możliwości oczyszczania ścieków wzrosną o blisko 40 proc. To wzmocni odporność miasta na skutki dynamicznego rozwoju i coraz częstszych intensywnych opadów – mówi Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A. we Wrocławiu.

Wrocławski system odwodnienia to tysiące urządzeń, kilometrów sieci i dziesiątki obiektów technicznych. Mieszkańcy zwykle go nie widzą, ale podczas każdej większej ulewy to właśnie od niego zależy bezpieczeństwo sanitarne miasta, sprawne odprowadzanie wody i codzienny komfort życia.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama