Dwa zespoły z PWr w finale konkursu Mars Colony Prize

Polskie propozycje marsjańskiego osiedla to „Ideacity” i „Twardowsky”. Do finału zakwalifikowały się obok projektów opracowanych przez Rosjan, Szwedów, Amerykanów, Francuzów i Szwajcarów. Teraz czeka je prezentacja przed jurorami konkursu podczas Mars Society Convention w połowie października na Uniwersytecie Południowej Kalifornii.

  • Innspace


Najpierw ze 100 nadesłanych zgłoszeń jury wybrało 25 najlepszych, które zostaną opublikowane w książce „Mars Colonies: Plans for Settling The Red Planet”. Teraz jury ogłosiło finalistów. Wśró nich są dwa zespoły Politechniki Wrocławskiej: grupa Innspace z projektem Ideacity oraz Twardowsky, nad którym pracowali wspólnie studenci i doktoranci skupieni wokół inicjatywy badawczej Space is More i Projektu Scorpio 

 – To dla nas ogromny sukces. Stworzyliśmy ten projekt w zaledwie 5 osób i jesteśmy z niego niesamowicie zadowoleni. Cieszymy się, że jury również go doceniło - mówi Justyna Pelc, lider projektu Ideacity.

Marsjańskie miasto idealne 

Projekt Ideacity wykorzystuje koncepcję miasta idealnego. Główne założenia miasta to krótkie odległości (miasto mieści się na planie sześciokąta o boku 400 m), centrum będące głównym punktem całej kolonii oraz stworzenie sieci zarówno podziemnych tuneli, które pozwolą poruszać się po mieście bez narażania się na zewnętrzne warunki, jak i dróg na powierzchni, umożliwiający ruch pojazdów z ładunkami na powietrzni. 

Bliżej centrum znajdują się budynki przeznaczone do codziennego funkcjonowania, zabudowania przemysłowe ulokowane są na zewnętrznej części miasta. Większość zabudowy znajduje się pod ziemią, co pozwala chronić mieszkańców przed promieniowaniem. 

Ważnym punktem było maksymalne zautomatyzowanie bazy.

Mieszkańcy przyszłej kolonii powinni maksymalnie skupić się na tworzeniu przyszłości, badaniach i rozwoju bazy, a nie zajmować się pracami, do których moglibyśmy wykorzystać roboty czy sztuczną inteligencję. Jednym z głównym problemów było przeżycie ludzi w bazie. 

– Zaproponowaliśmy działanie systemów podtrzymywania życia. Ważnym punktem było rozważenie marsjańskiej diety i sposobów wytworzenia pożywienia. Zdecydowaliśmy się na dietę roślinną, a same uprawy zajmują znaczną część naszego miasta – Magdalena Kubajewska, odpowiedzialna kwestie związane z przeżyciem mieszkańców. 

Nie tylko budowa, ale i funkcjonowanie 

Strona techniczna projektu to jednak tylko 40% punktów. Projekt musiał uwzględniać także kwestie ekonomiczne, ustrój polityczny i system zarządzania kolonią, zagadnienia społeczne i kulturalne, czy wreszcie estetykę kolonii.

Zieleń i wodospady

Nad Twardowsky’m pracowali natomiast wspólnie studenci i doktoranci skupieni wokół inicjatywy badawczej Space is More i Projektu Scorpio z pomocą kilku członków z Koła Naukowego MOS i inicjatywy LabDigiFab. Zespół tworzyło aż 19 osób.

Ich kolonia miałaby powstać w kraterze Jezero, który jest planowanym miejscem lądowania misji Mars 2020 amerykańskiej agencji NASA. Mieszkańcy byliby tam podzieleni na grupy po dwieście osób.

– W ten sposób mają szansę się poznać, nie być anonimowymi w tłumie – wyjaśnia Orest Savytskyi, student z Wydziału Architektury, który w projekcie zajmował się kwestiami architektonicznymi i urbanistycznymi. 

- Oprócz tego w naszej kolonii zaprojektowaliśmy dużo otwartych terenów z zielenią, a do tego wodospady, co razem tworzy miejsca, które uspokajają i koją – dodaje Natalia Ćwilichowska, studentka z Wydziału Chemicznego na co dzień pracująca przy Projekcie Scorpio, a w „Twardowskym” odpowiedzialna za opracowanie systemów podtrzymywania życia.

Natalia tłumaczy, że wytwarzanie żywności w „Twardowskym” opierałoby się o akwaponikę, czyli połączenie hodowli ryb w wielkich akwariach z uprawą roślin w wodzie (w ten sposób unikają problemu z zimną marsjańską glebą).

Kolonia na dużą skalę zajmowałaby się recyklingiem produktów. Np. z włókien celulozowych wytwarzałaby tam ubrania, a z innych odpadków roślinnych… marsjańską wódkę.

– To nie żart. Zaprojektowaliśmy nawet jej etykiety – zapewnia Orest. – By eksport z Marsa się opłacał, musimy na Ziemię wysyłać towary luksusowe. A kto nie chciałby spróbować wódki z Marsa? Kolonia mogłaby zarabiać także sprzedażą terenów pod hotele i restauracje.

Co dalej? 

Obie grupy będzie walczyć o główną nagrodę w finale, który odbędzie się podczas Mars Society Convention w USA w październiku. Do finału zakwalifikowały się obok projektów opracowanych przez Rosjan, Szwedów, Amerykanów, Francuzów i Szwajcarów. Trzy najlepsze projekty poznamy wieczorem 19 października. Ich autorzy zostaną nagrodzeni kolejno kwotami – 10, 5 i 2,5 tys. dolarów.

Listę finalistów Mars Colony Prize Competition można znaleźć na stronie Mars Society.

materiały prasowe



Zgłoś uwagę