Defilada wojskowa we Wrocławiu, 20 kwietnia 1947. Trudno dziś rozpoznać to miejsce.
Z prawej strony jednego z kadrów, widać kikut kamienicy, na który wdrapali się, jak na trybunę na widowni, chcący obejrzeć defiladę mieszkańcy. Takie zdjęcie to koszmar behapowca. Dwa lata po wojnie, w mieście pełnym gruzów, prawdopodobnie nikogo to nie dziwiło.
Defiladę zaszczycił z tego co widać ówczesny premier, Józef Cyrankiewicz.
Show kradną jednak mali chłopcy o poważnych minach.
W zbiorach WAF znajdziemy także m.in. ujęcie Rynku, ze stojącym jeszcze konnym pomnikiem Fryderyka Wilhelma II.
Oraz robotnika, pracowicie skuwającego z kamienicy niemieckie napisy.
Jest parę fajnych (choć tradycyjnie wojskowo nieostrych) ujęć dokumentujących pierwsze lata działalności Radia Wrocław – w tym zdjęcia nieistniejącego już masztu radiowego z lat 30.
Galeria zdjęć
A także obrazki z zakładów zbożowych i zakładów taboru kolejowego.
To nie był chyba przypadek. Zanim zakłady przemysłowe trafiły pod cywilny zarząd, z rąk Armii Radzieckiej często przejmowało je właśnie polskie wojsko. W odróżnieniu od czerwonoarmistów, skupionych na demontażu wyposażenia i jego wywózce, polskie wojsko próbowało przejmowane fabryki uruchamiać. Nie trwało to podobno długo. Po pewnym czasie uznano, że armia ma jednak bronić a nie produkować. A przemysłem zajęły się struktury wojewódzkie.
Czy to w tym krótkim, przejściowym okresie, wojskowi wykonali te zdjęcia?