– Można na Gastro Miasto zjeść bardzo klasycznie, ale też spróbować dań, których na co dzień nie spotyka się co kilka ulic. I właśnie tę mieszankę lubię najbardziej: przychodzisz na godzinę, a trzy godziny później nadal siedzisz nad Odrą i zastanawiasz się, czego jeszcze spróbować – tak zapraszał na ucztowanie Maciej Koła, twórca Gastro Miasto.
Galeria zdjęć
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Fot. Michał Medyński
Przez trzy dni uczestnikom towarzyszyła muzyka serwowana m.in. przez Aphyrie, DJ Duch & Teskko, Valeo, Kotyrę czy Dejot b2b Giovanni C.
Kluczowe jednak były potrawy: od owoców morza po steki przez makarony czy naleśniki. Znawcy serów również mogli poczuć się dopieszczeni, a do picia serwowana była kombucha czy matcha.