WROCŁAW Dołącz 16 maja do Społecznego Święta Wrocławia

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Pytamy o Wrocław. Co przyciąga turystów do Wrocławia i na co stawia miasto w najbliższych 10 latach?

Pytamy o Wrocław. Co przyciąga turystów do Wrocławia i na co stawia miasto w najbliższych 10 latach?

Data publikacji: Autor:

Wrocław bije kolejne rekordy turystyczne. W 2025 roku miasto odwiedziło aż siedem milionów osób, które zostawiły tu blisko pięć miliardów złotych. Turystyka staje się nie tylko wizytówką miasta, ale też realnym wsparciem dla jego budżetu i rozwoju. O tym, co stoi za tym sukcesem i jakie są ambicje Wrocławia i jak turystyka wpływa na życie mieszkańców, rozmawiamy z Radosławem Michalskim, dyrektorem Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia.

Reklama

Departament Marki Miasta. Czym on się zajmuje w Urzędzie Miejskim?

Radosław Michalski, dyrektorem Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia: - Departament Marki Miasta odpowiada za to, jak Wrocław jest postrzegany na zewnątrz i jest skonstruowany w zupełnie inny sposób niż podobne jednostki w innych miastach w Polsce. To znaczy, my od razu postanowiliśmy, że chcemy mieć tutaj również biura relacyjne.

Stąd w ramach departamentu funkcjonuje Biuro Współpracy z Uczelniami Wyższymi, Biuro Współpracy z Zagranicą, a więc z wszystkimi miastami partnerskimi, ale także z podmiotami międzynarodowymi. Pamiętamy zresztą czas bardzo silnej, choć w trudnym okresie współpracy z UNICEF-em. Mamy oczywiście biuro prasowe, mamy biuro komunikacji internetowej, więc wszystkich tych, którzy śledzą Wrocław Wroclove albo Wrocławskie Krasnale albo Visit Wrocław, to właśnie to biuro się tymi profilami opiekuje, ale też innymi profilami związanymi z projektami miejskimi, jak chociażby z programem Nasz Wrocław.

Mamy też biuro graficzno-wydawnicze. Kiedy widzimy plakaty, ulotki, ale też na przykład wydawnictwa, choćby raportu o stanie gminy, to właśnie to biuro się nimi opiekuje. No i mamy oczywiście Biuro Promocji Miasta i Turystyki, które zajmuje się turystyką, czyli głównym tematem naszego dzisiejszego spotkania.

Do departamentu afiliowana jest także Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, czyli Invest in Wrocław. Wszystko, co się wiąże z promocją biznesową Wrocławia, więc zapraszają tutaj nie tylko inwestorów, bo to się w ciągu ostatnich dwudziestu lat istnienia ARAW-u zmieniło. Dzisiaj mówimy też o pozyskiwaniu nowych rąk do pracy.

No i mamy też Wrocławską Organizację Turystyczną i Convention Bureau zajmujące się kongresami i organizacją wydarzeń biznesowych na terenie miasta. Ale to jednostki. A to, czym się zajmujemy, bo o to pan pytał, to definiujemy w pewnym zakresie w ramach strategii Wrocławia. Stawiamy sobie pytania, na które powinniśmy odpowiedzieć jako miasto, tak aby być nieco do przodu, aby móc przewidywać potencjalne zagrożenia i ryzyka i umieć z nich wyjść obronną ręką.

Trzy tematy, nad którymi operujemy w tej chwili przede wszystkim, to są tematy związane z wyzwaniem demograficznym, które stoi przed Wrocławiem, ale nie tylko, bo tak naprawdę przed całą tą częścią Europy. To nawet nie jest wyzwanie ogólnopolskie. Mówimy o wyzwaniu ekonomicznym, a więc o tym, w jaki sposób zarabiać pieniądze dla Wrocławia, aby trafiały do budżetu.

I mówimy o wyzwaniu ekologicznym, to znaczy coraz większej świadomości mieszkańców na temat tego, jak ważna jest ekologia, a tak naprawdę o tym wszystkim, co rzutuje na jakość życia, co z kolei przekłada się na dwa wcześniejsze wyzwania, o których powiedziałem.

<p>Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marski Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia</p> Tomasz Hołod
Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marski Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia

A jak definiuje pan dzisiaj wizerunek marki Wrocławia? To jest bardziej miasto kultury, miasto turystyki, czy może po prostu miasto do życia?

- W minionym roku wiele raportów na temat Wrocławia pojawiło się w sieci. Z większością z nich nie mieliśmy za wiele wspólnego, bo po prostu się pojawiały, jak na przykład raport FDI plasujący Wrocław w tej puli miast średnich na pierwszym miejscu jako miasto obiecujące dla inwestorów w kolejnych latach.

Mówimy tutaj o badaniach przygotowanych przez łódzki uniwersytet, który opowiadał o tym, że Wrocław i Warszawa są właściwie w tej chwili dwoma polskimi miastami, które mają potencjał zapraszania ludzi młodych, żeby się osiedlali w tych miastach, co jest bardzo obiecujące, ale zarazem stanowi dla nas wyzwanie, żeby z tego toru nie zejść, bo to jest bardzo istotny tor, jeżeli mówimy chociażby o tej demografii, do której nawiązywaliśmy na początku.

Mieliśmy badania Oxford Economics, które pokazały, jak Wrocław rozwinął się w ciągu ostatnich lat, jeżeli chodzi o przyrost PKB i jak jest plasowany w kolejnych latach. To znaczy po kolejnej dekadzie mówi się, że Wrocław może być w pierwszym, na pierwszym miejscu tej listy. W tym poprzednim badaniu zmieścił się w pierwszej trójce na sto sześćdziesiąt dziewięć przebadanych miast.

To znaczy to są obiektywne, pewne faktory, które, które mają miejsce. Wrocław jest postrzegany też jako stolica startupów, a więc pewna stolica kreatywnej Polski, bo mówimy tutaj o młodych ludziach, którzy nie tylko inwestują we własne firmy, ale angażują się w życie społeczności, w której są. Więc ma to niebagatelne znaczenie.

Jedyne badania, które zleciliśmy rzeczywiście po to, żeby wiedzieć, w jakie obszary powinniśmy inwestować więcej, to były badania postrzegania wizerunku Wrocławia poza Wrocławiem. To znaczy przeprowadziliśmy je z wyłączeniem mieszkańców miasta i w ramach tych badań pokazało się kilka rzeczy. Na przykład co jest atrakcją turystyczną dla tych, którzy do Wrocławia przyjeżdżają albo z czym kojarzą Wrocław.

Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że taki najpopularniejszy program o Wrocławiu to jest „Z kamerą wśród zwierząt". Cały czas gdzieś zakodowany w pamięci nie tylko osób starszych, ale tych, którzy gdzieś tam się z tym programem zetknęli. A atrakcją turystyczną, jedną z lepiej rozpoznawalnych poza ogrodem zoologicznym, który jest absolutnie dominujący jest chociażby Panorama Racławicka, bo kojarzy się z jedną z pierwszych atrakcji turystycznych w Polsce w ogóle po tym, gdy została otwarta, gdy została otwarta w powojennym czasie, w dużym odstępie od wojny jednak, ale mimo wszystko pojawiając się na mapie Wrocławia i na mapie turystycznej dla całej Polski.

<p>Afrykarium w ZOO Wrocław, widok z lotu ptaka</p> materiały prasowe ZOO Wrocław
Afrykarium w ZOO Wrocław, widok z lotu ptaka

I w tych badaniach też wyszło, że gdyby ktoś rozważał przeprowadzkę do innego miasta, bo takie pytanie zostało zadane ankietowanym, to była próba tysiąca badanych, to z tej grupy ponad dwadzieścia procent wskazywało, że Wrocław byłby miastem, do którego by się przeprowadzili. A gdy zapytano osoby, to już była mniejsza próba z tego tysiąca, osoby, które rozważają przeprowadzkę w najbliższym czasie, to ten współczynnik sięgał czterdziestu procent.

Czterdzieści procent ankietowanych rozmawiających o przeprowadzce nie jako o czymś zupełnie tam abstrakcyjnym, ale o czymś, co może ich spotkać mówiło, że Wrocław jest tym miastem. I teraz pytanie, dlaczego tak jest? Mówią: „Widzimy tam perspektywę dla siebie, jeżeli chodzi o miejsce pracy. Widzimy tam perspektywę dla naszych dzieci, jeżeli chodzi o edukację i widzimy Wrocław jako miasto kultury, miasto otwarte, miasto, w którym są perspektywy i możliwość działania”.

I sądzę, że to w tej chwili jest najsilniejszy magnes Wrocławia. I zupełnie uczciwie. Nie uważam, że jest to praca wyłącznie Departamentu Marki Miasta. To jest coś, na co Wrocław pracował przez ostatnie trzydzieści sześć lat wolnego, odrodzonego samorządu. I to jest coś, co się buduje warstwami. To znaczy tego się nie robi w ciągu jednego roku.

Całą rozmowę z Radosławem Michalskim, zobaczycie tutaj:

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama