Zmiana nie oznacza rezygnacji z segregacji. System zostanie dostosowany do odpadów, które najczęściej powstają na cmentarzach. Kwiaty, liście i inne odpady roślinne trafiają do pojemników BIO. W portierniach można nabyć specjalne worki na BIO, ułatwiające ich zbieranie. Zużyte znicze i wkłady, sztuczne kwiaty, wieńce i wiązanki należy natomiast wyrzucać do odpadów zmieszanych.
Znicze, wkłady i sztuczne dekoracje są wykonane z kilku połączonych materiałów, m.in. zanieczyszczonego domieszkami szkła i plastiku, metalu, tkanin i parafiny. Te produkty nie nadają się do recyklingu, dlatego powinny trafić do pojemników na odpady zmieszane.
Chcemy spojrzeć na problem odpadów cmentarnych praktycznie. Nie chodzi o to, żeby ustawiać coraz więcej pojemników, ale żeby system odpowiadał temu, co rzeczywiście znajduje się w tych pojemnikach. Jeżeli większość odpadów stanowią zużyte znicze, sztuczne kwiaty i wielomateriałowe dekoracje, ich wrzucenie do pojemnika na plastik czy szkło nie sprawi, że nagle staną się surowcem do recyklingu.Bartłomiej Świerczewski, zastępca dyrektora Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju.
Przy głównych bramach nadal będzie można wyrzucać do odpowiednich pojemników szklane i plastikowe opakowania przynoszone na cmentarz. W wybranych miejscach pozostaną także pojemniki na papier. Zużyte baterie oraz znicze elektryczne, należy oddawać do określonych punktów zbiórki jak PSZOK i SZOP lub specjalnych pojemników w sklepach sprzedających baterie i elektrosprzęt.
– Nie chcemy tworzyć pozorów segregacji. Chcemy, żeby system był racjonalny i odpowiadał rzeczywistemu składowi odpadów. Jeżeli na cmentarzu powstaje niewielka ilość typowych opakowań, a zdecydowaną większość stanowią odpady cmentarne, czyli odpady zmieszane, to właśnie do tego powinniśmy dostosować organizację zbiórki – mówi Anna Ciesłowska, dyrektorka Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu.
Wrocławskie cmentarze wytwarzają około 2700 ton odpadów rocznie. Ich odbiór i zagospodarowanie kosztują miasto około 4 mln zł. Miasto zachęca więc mieszkańców do ograniczania plastiku oraz wybierania naturalnych kwiatów i dekoracji wykonanych z materiałów, które łatwiej ponownie wykorzystać lub przetworzyć.
– Nie oczekujemy od mieszkańców rezygnacji z tradycji. Zachęcamy natomiast do refleksji. Możemy pamiętać o naszych bliskich i jednocześnie wybierać rozwiązania, które są mniej obciążające dla środowiska. To niewielka zmiana w codziennych zakupach, ale w skali całego miasta może przynieść bardzo konkretny efekt – mówi Bartłomiej Świerczewski.
Mniejsza liczba pojemników przy alejkach oznacza także mniej przejazdów ciężkiego sprzętu między grobami. Ma to ograniczyć hałas, zużycie alejek i ryzyko dla osób odwiedzających cmentarze.
Cmentarz powinien być przede wszystkim miejscem pamięci, ciszy i zieleni. Nie chcemy, żeby jego codzienny obraz tworzyły kolejne pojemniki i ciężkie samochody przejeżdżające między grobami. Jeżeli możemy ograniczyć liczbę przejazdów, poprawić bezpieczeństwo i jednocześnie lepiej zagospodarować przestrzeń, warto to zrobićAnna Ciesłowska, dyrektorka Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu