55. Santander Jazz na Odrą Festival. Zwycięzcy konkursu

Otwarty Konkurs na Indywidualność Jazzową rozstrzygnięty. Pierwszą nagrodę (ufundowaną przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka) i 25 tysięcy przyznano formacji Kuba Banaszek Quartet. Grand Prix w formie statuetki w kształcie rybotrąbki przyznało jury jury w składzie: Paweł Brodowski, Przemysław Dyakowski, Grażyna Łobaszewska, Dariusz Oleszkiewicz, Tomasz Szachowski.

  • jazz nad odrą 2019 grand prix

    Prezydent Jacek Sutryk wręcza Grand Prix Jazzu nad Odrą laureatom, formacji Kuba Banaszek Quartet/fot. Marcin Jędrzejczak/JnO

  • jazz nad odrą 2019 grand prix

    Grand Prix Jazzu nad Odrą dla formacji Kuba Banaszek Quartet/fot. Marcin Jędrzejczak/JnO


Kuba Banaszek Quartet wystąpił w konkursowych zmaganiach w składzie: Marcin Konieczkowicz (alto saxophone), Kuba Banaszek (piano), Tymon Trąbczyński (double bass), Maksymilian Olszewski (drums). 

Zespół odebrał także nagrodę specjalną ufundowaną przez Redakcję Jazz Forum – sesję reklamowo-promocyjną dla laureata na łamach magazynu Jazz Forum w wydaniu papierowym i internetowym.

Swoje laury wręczyły dwie instytucje – Stowarzyszenie Autorów ZAIKS nagrodziło (10 tysiącami złotych) Andrzej Kowalski Quartet (w składzie: Andrzej Kowalski-gitara, Robert Wypasek-saksofon, Jan Wierzbicki-kontrabas, Adam Wajdzik-perkusja.

Natomiast Związek Artystów Wykonawców STOART (w wysokości 5 tysięcy złotych) trafiła w ręce saksofonisty Roberta Wypaska, członka Andrzej Kowalki Quartet.

Wśród nagród specjalnych są zegarek ORIS Dexter Gordon Limited Edition (od wyłącznego dystrybutora marki ORIS na Polskę, firmę Janeba Time Sp. z o.o.) dla pianisty Franciszka Raczkowskiego i dwie specjalne od Sony Europe oddział w Polsce (czyli wysokiej klasy słuchawki) oraz Empiku (zestaw książkowy) dla perkusisty Dawida Opalińskiego.

Jazz nad Odrą konkursem stoi

Wrocławski festiwal Jazz nad Odrą nie jest najstarszym jazzowym festiwalem w Polsce (tu palmę pierwszeństwa dzierży warszawski „Jazz Jamboree”), ale absolutnie unikatowym pod względem tego, że od pierwszej edycji w 1964 roku miał część konkursową. 

– Nagroda zdobyta tutaj była drogą do kariery, sukcesu – wspomina w rozmowie dla www.wroclaw.pl Bogusław Klimsa, dziennikarz i kompozytor, od wielu lat związany z „Jazzem nad Odrą”, współautor dwutomowego albumu na 50-lecie imprezy.

To właśnie na kartach książki swój udział w festiwalowym konkursie z 1964 roku wspominał klarnecista Sławomir Kula. „Granie takiej muzyki było karane wyrzuceniem ze szkoły (…), ale imponowało mi, że tacy młodzi chłopcy (jakimi byliśmy) wzbudzili tak wielki entuzjazm i sporą sympatię publiczności”.

Tak jest do dziś dnia, choć jazz przestał być owocem zakazanym.



Zgłoś uwagę