Kosmiczny chłopak…

Artysta absurdalny, performer, kosmiczny chłopak znów szykuje zdarzenie artystyczne, którego bohaterem będzie przede wszystkim on. I nie jest to niestosowny brak skromności, bo Dariusz Orwat i jego autokreacja to prawdziwe dzieło sztuki.

  • autor: Dariusz Orwat

    autor: Dariusz Orwat

  • autor: Dariusz Orwat

    autor: Dariusz Orwat

  • autor: Dariusz Orwat

    autor: Dariusz Orwat

  • autor: Dariusz Orwat

    autor: Dariusz Orwat


Jego fotokolaże i brikolaże to zabawne analizy, przeważnie z jedną postacią w tle. A postać to niezwykle sympatyczna i budząca ciepłe uczucia. To połączenie dadaistycznego gigantycznego bobasa, gapy, komicznego cyklisty. Jej proweniencja, jak zwykł tłumaczyć twórca, to zasługa sąsiadek: wpływ na kształtowanie się artystycznego gustu Darka Orwata miała pani Szymańska, toczka w toczkę podobna do Toshiro Mifune z filmu „Siedmiu samurajów”, oraz pani Gostomska, podobna jednocześnie do wszystkich braci Marx razem wziętych.

Z fascynacji tymi wyjątkowymi kreacjami narodził się też najpopularniejszy bohater Orwata. Może on występować na jego ilustracjach lub zdjęciach indywidualnie lub też multiplikować się nawet w orkiestrę o pełnym składzie.

Jeśli chodzi o orkiestrę, to artysta ten nie pozostaje tylko w muzycznych marzeniach – jest współtwórcą i uczestnikiem międzygalaktycznej podróży w świat muzyki. Razem z Kamilem Radkiem stworzył ansambl „Kosmiczni chłopcy”, który, choć działa pod nazwą identyczną jak słynny zespół z Lisewa, w przeciwieństwie do niego nie odnosi żadnych spektakularnych sukcesów i zarobków na weselach organizowanych w regionie. „Kosmiczni chłopcy” z Wrocławia uczestniczą w niszowych, kameralnych wydarzeniach, za publikę mając wielbicieli absurdu, dadaizmu i baletu w muzyce.

Nowy zestaw kolaży Orwata, według organizatorów – gospodarzy Jadalni, nowej przestrzeni dla sztuki – tak doskonały, że perfekcja ta narzuciła tytuł ekspozycji, do zobaczenia we Wrocławiu od czwartku, 18 grudnia.

„Znakomity Orwat”, wernisaż wystawy, 18 grudnia 2014, godz. 18.00, Klub Jadalnia, ul. św. Mikołaja 8-11, wstęp wolny

Barbara Chabior

fot. prace D. Orwata

Zgłoś uwagę