„Polowanie” na wrocławskich rowerzystów

Wrocław Cycle Chic, pod tym tytułem działa rowerowy fotoblog, na którym niemal codziennie pojawiają się nowe zdjęcia wrocławskich rowerzystów. Zazwyczaj okraszone krótkim komentarzem zdjęcia, mają na celu wypromowanie roweru jako tradycyjnego i zupełnie oczywistego środka transportu miejskiego, a dodatkowo pokazanie, że poruszanie się nim po mieście zadaje szyku.

  • blog rowerowy wroclaw cyckle chic karolina micula

    Na co dzień to Karolina fotografuje miejskich rowerzystów. Tym razem ona została "upolowana" przez nasz obiektyw


Nie znasz dnia ani godziny, ale jeżdżąc rowerem po Wrocławiu możesz się spodziewać, że zostaniesz „upolowany” aparatem fotograficznym. Nie ważne czy jeździsz damką, szosą, ostrym kołem, składakiem czy góralem. Obojętna jest też twoja płeć i to, czy w danym dniu uczesałeś włosy, czy jeździsz potargany. Ważne, że jesteś rowerzystą, który jeździ zgodnie z przepisami.

- Jeśli mam być szczera, to muszę się przyznać, że fotograf ze mnie marny. Nie nazwałabym się też żadną znawczynią mody, mimo że oczywiście zwracam uwagę na to, jak się ludzie ubierają – przyznaje Karolina Micuła, która prowadzi fotoblog WrocławCycleChic. - Ten blog nie ma wyznaczać rowerowej mody, a popularyzować ruch rowerowy jako coś zupełnie normalnego. Chcę przekonać nieprzekonanych, że aby jeździć rowerem po mieście nie trzeba zakładać specjalnego skafandra z milionem pasków odblaskowych, kasków i nie wiadomo czego jeszcze. - tłumaczy Karolina.

Zaczęło się w Kopenhadze

Pomysłodawcą tego typu blogów jest Mikael Colville-Andersen, duński projektant i ekspert od miejskiej mobilności, który jako pierwszy założył fotoblog, pokazujący miejskich rowerzystów w Kopenhadze - Copenhagen Cycle Chic. Tak właśnie narodziła się idea promowania normalnego miejskiego stylu rowerowego. Obecnie największe miasta świata mają swoją wersję takiego bloga.

kadr z fotobloga Wroclaw Cycle Chic

Kadr z fotobloga Wroclaw Cycle Chic

- Strona Wrocław Cycle Chic powstała w 2013 roku podczas przygotowań do Wrocławskiego Święta Rowerzysty, organizowanego przez Wrocławską Inicjatywę Rowerową. Wówczas prowadzone były różne działania promujące tę imprezę i jednym z nich był właśnie fotoblog – opowiada Karolina. - Teraz sama przejęłam jego prowadzenie, wypożyczam aparat fotograficzny od WIRu i jadę w miasto - opowiada. 

Świdnicka, Piaskowa i most Grunwaldzki

Na rowerzystów „poluje” w drodze do, lub z pracy. - Wygląda to tak, że staję sobie przy jezdni i czekam na rowerzystów. Robię im zdjęcia gdy jadą, bo moim zdaniem to wygląda najlepiej. Staram się wybierać miejsca, gdzie ruch rowerowy jest największy i gdzie rowerzyści jeżdżą zgodnie z przepisami. Często więc fotografuję pod Renomą lub przy moście Piaskowym obok Hali Targowej. Ludzie reagują na mnie różnie. Czasami udają, że mnie nie widzą, ale gdzieś ukradkiem poprawiają włosy lub wciągają brzuchy – śmieje się. - Innym razem mi machają, czasem ktoś krzyknie „cześć!”. Nie sądzę, żeby wiedzieli po co i dlaczego robię im zdjęcie, ale wiadomo, że gdy człowiek jest na celowniku obiektywu, to zawsze chce wyjść jak najlepiej. Tak jak mówiłam wytrawnym fotografem nie jestem, a zdjęcia w ruchu są dodatkowym wyzwaniem. W domu wybieram więc najlepsze ujęcia, kadruje je, trochę przerabiam i wrzucam na stronę z tytułem lub opisem – opowiada. 

Trochę edukacji

Jeśli jeździsz chodnikiem, po przejściach dla pieszych, lub w inny sposób łamiesz przepisy ruchu drogowego, to na Wrocław Cycle Chic raczej się nie znajdziesz... chyba, że z odpowiednim komentarzem.

kadr z fotobloga Wroclaw Cycle Chic

Kadr z fotobloga Wroclaw Cycle Chic

- Poprzez Wrocław Cycle Chic, chcę również promować poprawną jazdę rowerem. Myślę, że jak ludzie zobaczą na własne oczy, że można jeździć ulicą i nie trzeba mieć do tego ochraniaczy, kasków czy kamizelek odblaskowych, to może więcej z nich zdecyduje się zjechać z chodników – mówi rowerzystka. Oprócz poprawnej jazdy rowerem, Karolina chce też przekonać wrocławian do jazdy jednośladem przez cały rok. - Osobiście cały czas jeżdżę rowerem, czy deszcz, czy śnieg, nie groźny jest mi również lekki mróz. Do tego też chcę przekonać pozostałych wrocławskich rowerzystów, których liczba pod koniec „sezonu rowerowego” mocno spada. 

Przyjmę zdjęcia w każdych ilościach!”

Prowadzenie rowerowego fotobloga zimą do najłatwiejszych nie należy. Problemem jest nie tylko brak „modeli”, ale również niska temperatura. - Gdy jeżdżę rowerem w zimie jest mi naprawdę ciepło. Wystarczy odpowiednio się ubrać i zabezpieczyć „końcówki”, czyli dłonie, nos, stopy, kolana. Jednak gdy stoję z aparatem i „poluję”, to strasznie marznę, dlatego zachęcam wszystkich, którzy mają żyłkę rowerowego fotografa, do podsyłania mi zdjęć wrocławskich rowerzystów. Przyjmę każdą ilość – śmieje się Karolina. 

Do współpracy przy prowadzeniu Wrocław Cycle Chic możecie zgłosić się również teraz. Wystarczy skontaktować się z Karoliną za pośrednictwem strony lub fan page'a.

 

ulaj

Zgłoś uwagę