Wrocław w Bredzie. W hołdzie dla gen. Maczka i jego żołnierzy

Breda jest miastem partnerskim Wrocławia od 1991 r. i obchodzi 75. rocznicę wyzwolenia spod niemieckiej okupacji, którego dokonali żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Z tej okazji do Holandii wybrała się oficjalna wrocławska delegacja, żeby uczestniczyć w uroczystościach rocznicowych.

  • Grób gen. Maczka na Polskim Cmentarzu Wojskowym przy Ettensebaan w Bredzie

    Grób gen. Maczka na Polskim Cmentarzu Wojskowym przy Ettensebaan w Bredzie, fot. UM

  • Kwatery poległych polskich żołnierzy w Bredzie, fot. UM

  • Potomkowie żołnierzy Maczka z prezydentem Wrocłwia, fot. UM

  • fot. UM

  • Kwatery poległych polskich żołnierzy w Bredzie, fot. UM

  • Wieniec od Wrocławia na grobie gen. Maczka, fot. UM


Do tego dnia Wrocław przygotowywał się już od dłuższego czasu. Już w 2017 r. ówczesny prezydent Wrocławia, przy okazji obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Bredy przez polskich żołnierzy, zapowiadał, że Wrocław będzie współtworzył memoriał ku czci generała Maczka.

W ślad za tym, w następnym, 2018 r., Wrocław ogłosił dwuetapowy konkurs na projekt dzieła sztuki, którego odsłonięcie ma towarzyszyć uroczystemu otwarciu, ufundowanej przez władze Bredy i jej mieszkańców, instytucji kultury pod nazwą Memoriał gen. Maczka, co zaplanowano właśnie na 75. rocznicę wyzwolenia Bredy.

Spośród zgłoszonych do konkursu prac jury 12 grudnia 2018 r. wyłoniło zwycięski projekt, którego autorem jest wrocławski artysta Tomasz Tomaszewski.

Wreszcie, w czerwcu 2019 r., prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i mer Bredy Paul Depl odsłonili we Wrocławiu nowy mural, który jest podarunkiem partnerskiej Bredy dla naszego miasta.

Rocznicowe dni Bredy

Oficjalna delegacja Wrocławia na czele z prezydentem Jackiem Sutrykiem wizytę u holenderskiego partnera rozpoczęła 27 października br. od złożenia wieńca na Polskim Cmentarzu Wojskowym (Ettensebaan) w Bredzie, gdzie spoczywa gen. Stanisław Maczek.

Oprócz reprezentantów Urzędu Miejskiego do Bredy przyjechali także wrocławscy uczniowie z LO nr V oraz dziennikarze, a na miejscu towarzyszył im były konsul honorowy Holandii w naszym mieście Wojciech Zipser. 

Prezydent Jacek Sutryk składa wieniec w imieniu Wrocławia na grobie gen. Maczka, fot. UM

Łączy nas historia

Zabierając głos na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Bredzie, Jacek Sutryk powiedział m.in.:

- Warto przypominać, że za sprawą polskich żołnierzy wyzwolenie Bredy 29 października 1944 r. odbyło się przy minimalnej liczbie ofiar po stronie ludności cywilnej i bez większych zniszczeń w mieście, dzięki temu łatwiej było Holendrom to miasto odbudować. I co ważne, na tych trudnych doświadczeniach II wojny światowej udało się naszym miastom zbudować platformę współpracy. Jest ona dziś bardzo intensywna, a my zwykliśmy mówić, że Breda to najbardziej polskie miasto w Holandii. Na trudnej historii budujemy wspólną polsko-wrocławsko-bredzką przyszłość i za to naszym przyjaciołom z Holandii chcę podziękować.

Młodzież chce pamiętać

Świadkami uroczystości na cmentarzu w Bredzie byli uczniowie z LO nr V, którzy uznali możliwość uczestniczenia w tym wydarzeniu za bardzo dla ich ważną.

- Generał Maczek był przykładem osoby, która musiała wyjechać z Polski, bo ta go nie chciała potem przyjąć, a za granicą był i jest ceniony - mówił Bernard Carr-de Avelon, uczeń pierwszej klasy. -  Jesteśmy tak naprawdę świadkami smutnego wydarzenia, bo dla Polaka nie znalazło się miejsca w Polsce, a gdzie indziej uważano go za bohatera.

Dbają, by pamięć nie zginęła

Żyją jeszcze uczestnicy tamtych bitew o wolną Bredę, żołnierze gen. Maczka, który zmarł w Szkocji, ale został pochowany tam, gdzie walczył. To dziś bardzo sędziwi ludzie.

Potomkowie żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, ich synowie i wnuki, dbają, by pamięć o bohaterach sprzed 75 lat trwała. Tak jak Wadec Salewicz i Stanisław Szamrowicz.

 - Jesteśmy tutaj, by głosić idee polskich żołnierzy - mówi Wadec (Władysław) Salewicz. - Dla mojego ojca wojna to była karta zamknięta, ale właściwie każdy z żołnierzy, który tutaj za Bredę walczył, mógłby powiedzieć, że ma taka samą historię. Pochodził gdzieś z Polski, nie mógł za nią walczyć, a potem nie mógł do niej powrócić.

Wadec Salewicz i Stanisław Szamrowicz w rozmowie z Jackiem Sutrykiem, fot. UM

- Podtrzymujemy pamięć o naszych ojcach i jesteśmy obecni na każdej ceremonii, związanej z czczeniem ich czynów - dodaje Stanisław Szamrowicz. - Kontynuują to także nasze dzieci i wnuki - podkreśla.

28 października kolejny, tym razem wrocławski dzień w Bredzie. Spotkania i rozmowy dwustronne, a także odsłonięcie rzeźby Tomasza Tomaszewskiego oraz podarowanie miastu Krasnala Życzliwka.



Zgłoś uwagę