Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia we wtorek 22 września odniosło się do treści zawartych w artykule opublikowanym na łamach portalu "Wrocławskie Fakty". Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia BP UMW.
„Informacje opublikowane przez portal Wrocławskie Fakty o rzekomo przygotowywanej podwyżce cen biletów komunikacji miejskiej wymagają sprostowania. NIE MA DECYZJI O PODNIESIENIU CENY BILETU JEDNORAZOWEGO do 6,10 zł. Nie ma uzgodnionej podwyżki o 1,50 zł ani decyzji, że nowe ceny miałyby obowiązywać od stycznia 2027 roku. TAKIE STAWKI NIE BYŁY PRZEDMIOTEM ROZMÓW ANI UZGODNIEŃ.
W artykule przedstawiono to jako konkretny plan miasta: TO NIEPRAWDA.
Co jakiś czas w debacie publicznej wraca natomiast pytanie, jak długo Wrocław będzie w stanie utrzymywać obecną taryfę. I trudno się temu dziwić. Cena biletu jednorazowego wynosi 4,60 zł i pozostaje na tym poziomie od 1 września 2021 roku. Bilet 15-minutowy kosztuje 3,20 zł, 30-minutowy 4 zł, a 60-minutowy 5,20 zł.
W tym czasie bardzo mocno wzrosły koszty funkcjonowania transportu. W budżecie Wrocławia na 2026 rok na sam lokalny transport zbiorowy zapisano 1,029 mld zł. Z tego blisko 798,3 mln zł stanowi zakup usług przewozowych od MPK, a kolejne 146,9 mln zł – komunikacja podmiejska.
Wpływy pokrywają tylko niewielką część tych wydatków. Są to przede wszystkim wpływy ze sprzedaży biletów, choć pozycja obejmuje także m.in. partycypację innych podmiotów w kosztach przewozów. Oznacza to, że wpływy z biletów to dziś mniej niż jedna czwarta kosztów funkcjonowania lokalnego transportu zbiorowego. Pozostałą część finansuje przede wszystkim budżet miasta.
Rosły jednocześnie ceny podstawowych kosztów przewoźników. Cena energii elektrycznej od 2021 roku wzrosła o blisko 65 proc. Podobnie jest z paliwem. Średnia detaliczna cena oleju napędowego w całym 2021 roku wynosiła 5,35 zł za litr, podczas gdy we wrześniu 2026 roku była wyraźnie wyższa.
Mimo tego cena podstawowego biletu we Wrocławiu się nie zmieniała. 4,60 zł za bilet jednorazowy to obecnie jedna z najniższych stawek wśród największych polskich miast, choć bezpośrednie porównania wymagają ostrożności, ponieważ miasta mają różne systemy taryfowe. Dla przykładu: w Krakowie jeden przejazd kosztuje dziś 6 zł, w Gdańsku 4,80 zł, a w Poznaniu najkrótszy bilet czasowy kosztuje 5 zł i 45-minutowy 7 zł.
Co istotne, sam artykuł Wrocławskich Faktów zawiera błędne informacje dotyczące obowiązujących dziś taryf. Autor podaje, że we Wrocławiu bilet 30-minutowy kosztuje 4,60 zł – kosztuje 4 zł. W Krakowie podaje 4 zł za bilet jednorazowy, podczas gdy od 2 marca 2026 roku kosztuje on 6 zł. W Poznaniu wskazuje ceny 4 zł za 15 minut i 6 zł za 45 minut, podczas gdy aktualne stawki to odpowiednio 5 i 7 zł.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. 17 września Rada Miejska Wrocławia rzeczywiście głosowała nad zmianą uchwały dotyczącej taryfy komunikacji miejskiej. Nie było w niej jednak żadnej podwyżki cen biletów dla pasażerów. Przeciwnie – zmiana dotyczyła „Urbancard dla biznesu”, czyli możliwości kupowania przez pracodawców tańszych biletów okresowych dla pracowników od 1 stycznia 2027 roku.
Do Rady Miejskiej nie trafił projekt uchwały przewidujący bilet za 6,10 zł ani podwyżkę o 1,50 zł. Nie ma również projektu uchwały przewidującego wprowadzenie takich stawek od stycznia.
Można dyskutować o tym, czy po pięciu latach niezmienionych cen i przy rosnących kosztach transportu w przyszłości potrzebna będzie korekta taryfy. To jest uprawniona debata. Nie można jednak przedstawiać jako ustalonego planu konkretnych stawek, terminów i decyzji, które nie zostały podjęte".
Biuro Prasowe UMW