WROCŁAW Wieczór z muzyką przy ul. Włodkowica - w niedzielę, 2 sierpnia

  1. wroclaw.pl
  2. Sport i rekreacja
  3. Anna Skrzypek jedzie na Mistrzostwa Świata w Working Equitation
Kliknij, aby powiększyć
Anna Skrzypek na koniu Novatel de Penedo będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata Working Equotation 2026 w Hiszpanii. fot. K. Vojackova
Anna Skrzypek na koniu Novatel de Penedo będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata Working Equotation 2026 w Hiszpanii.

O sukcesie w międzynarodowych zawodach na Partynicach, nadziejach związanych z występem na zbliżających się mistrzostwach świata i innych tematach - rozmawiam z Anną Skrzypek, która będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata w dyscyplinie jeździeckiej Working Equitation 2026 w Jerez de La Frontera w Hiszpanii.

Reklama

Jakie nadzieje wiąże Pani z występem w mistrzostwach w Jerez de La Frontera, od 8 do 13 września? Na zajęcie jakiego miejsca w zawodach Pani liczy?

Sam udział w Mistrzostwach Świata w Jerez de la Frontera jest dla mnie już ogromną wygraną i spełnieniem wielkiego marzenia. To będzie wyjątkowa przygoda i niezwykła okazja, aby stanąć obok najlepszych zawodników na świecie. Mam świadomość, że będzie to mój pierwszy start w zawodach tej rangi, dlatego podchodzę do tego z ogromnym szacunkiem, ale też z dużą motywacją.

Nie chcę skupiać się wyłącznie na miejscu, które zajmę, ponieważ już sama możliwość reprezentowania Polski na tak prestiżowej imprezie jest dla mnie czymś wyjątkowym. Oczywiście jadę tam po to, żeby dać z siebie wszystko i osiągnąć jak najlepszy wynik, na jaki mnie stać. Najważniejsze będzie dla mnie pokazanie swojej pracy, serca i przygotowania oraz zebranie doświadczenia, które zaprocentuje w przyszłości. Będę dumna, mogąc założyć biało-czerwone barwy i reprezentować Polskę wśród najlepszych na świecie.

Jak ocenia Pani Międzynarodowe Zawody Working Equitation, które odbyły się na początku lipca na Partynicach, na których zajęła Pani czwarte miejsce na koniu Novatel do Penedo i zakwalifikowała się na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii?

To były wyjątkowo wymagające zawody, ponieważ oprócz wysokiego poziomu sportowego stanowiły kwalifikację do tegorocznych Mistrzostw Świata. Cieszę się, że mogłam rywalizować na własnym terenie, na Partynicach, w gronie czołowych zawodników z Polski i z zagranicy.

Czwarte miejsce wywalczone z koniem Notavel do Penedo jest dla mnie ogromnym sukcesem, a przede wszystkim potwierdzeniem, że nasza wielomiesięczna praca przynosi efekty. Największą radość daje mi jednak uzyskanie kwalifikacji do Mistrzostw Świata w Hiszpanii, w mieście Jerez de la Frontera. Daje mi to także motywację do dalszych przygotowań i godnego reprezentowania Wrocławia oraz Polski na arenie międzynarodowej. 

<p class="MsoNormal">Anna Skrzypek na koniu Novatel de Penedo</p> fot. K. Rzeżuchowski
Anna Skrzypek na koniu Novatel de Penedo

W którym teście czuła się Pani najlepiej podczas wspomnianych zawodów, a które poszły trochę gorzej?

Najlepiej czułam się podczas ostatniej próby, czyli testu szybkości. Na tym etapie presja była już zdecydowanie mniejsza, dzięki czemu mogłam skupić się na płynnej i pewnej jeździe. Paradoksalnie, mimo że jest to konkurencja rozgrywana na czas, jechałam spokojnie i z rozwagą, co przełożyło się na bardzo dobry przejazd.

Największym wyzwaniem był dla mnie natomiast test zręczności. To próba wymagająca ogromnej precyzji, koncentracji i doskonałego porozumienia z koniem, ponieważ każdą przeszkodę trzeba pokonać bardzo dokładnie. Właśnie podczas tego testu odczuwałam największy stres, ale takie doświadczenia również są cenną lekcją i motywacją do dalszej pracy.

<p>Plakat mistrzostw w Hiszpanii. Źr&oacute;dło:&nbsp;https://www.facebook.com/photo/?fbid=1600811332046931&amp;set=a.533011205493621&amp;locale=pl_PL&nbsp;</p> materiały organizatorów
Plakat mistrzostw w Hiszpanii. Źródło: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1600811332046931&set=a.533011205493621&locale=pl_PL 

Jak będzie wyglądała podróż koni w tak daleką podróż, bo aż do Jerez de la Frontera? A jak dostanie się tam Pani, czy samolotem, czy razem z końmi?

To będzie duże przedsięwzięcie logistyczne. Do Jerez de la Frontera mamy do pokonania ponad 3000 kilometrów w jedną stronę z Wrocławia, dlatego podróż została zaplanowana etapami. Będziemy jechać kilka dni, robiąc regularne postoje, aby Notavel mógł odpocząć, napić się wody i zregenerować siły. Najważniejsze jest to, żeby dotarł do Hiszpanii w jak najlepszej formie i bez nadmiernego obciążenia.

Na miejsce jedziemy razem z koniem – nie lecę samolotem. Chcemy przez całą drogę mieć go pod opieką i na bieżąco dbać o jego komfort oraz samopoczucie. Odpowiednie przygotowanie podróży jest równie ważne jak przygotowanie sportowe, bo ma duży wpływ na dyspozycję koni podczas mistrzostw.

Proszę wyjaśnić Czytelnikom, na czym polega dyscyplina Working Equitation

Working Equitation to dyscyplina jeździecka wywodząca się z tradycyjnej pracy z końmi na farmach w krajach południowej Europy (głównie Portugalia, Hiszpania, południowa Francja). Na arenie mamy do pokonania przeszkody wzięte rodem z właśnie takiej farmy – m.in. mostek, bramka, dzwonek.

Łączy w sobie elementy ujeżdżenia, zręczności oraz szybkości, dlatego wymaga od jeźdźca i konia nie tylko doskonałego wyszkolenia, ale przede wszystkim wzajemnego zaufania i świetnej współpracy. Osobiście nazywam working equitation „roboczym ujeżdżeniem”.

Podczas zawodów zawodnicy wykonują kilka prób. Najpierw prezentują program ujeżdżeniowy, następnie pokonują tor przeszkód na dokładność, a na końcu ten sam tor przejeżdżają na czas. To bardzo widowiskowa dyscyplina, ponieważ pokazuje konia jako wszechstronnego partnera – spokojnego, pracującego w harmonii, odważnego i gotowego do wykonywania różnorodnych zadań.

Od kiedy trenuje Pani dyscyplinę Working Equitation?

Working Equitation trenuję od przełomu 2019 i 2020 roku. To właśnie wtedy zainteresowałam się tą dyscypliną, ponieważ od razu wydała mi się niezwykle ciekawa i wszechstronna. Spodobało mi się, że łączy precyzję, technikę i harmonijną współpracę z koniem, a jednocześnie stawia przed nim różnorodne zadania, dzięki czemu trening jest dla niego interesujący i rozwijający.

Swoją przygodę z Working Equitation rozpoczęłam z moją klaczą śląską Fantazją. Przez wiele lat wspólnie zdobywałyśmy doświadczenie, startowałyśmy w zawodach i rozwijałyśmy się w tej dyscyplinie. To właśnie z nią zbudowałam fundamenty, które dziś pozwalają mi rywalizować na międzynarodowym poziomie.

Working Equitation to dyscyplina jeździecka wywodząca się z tradycyjnej pracy z końmi na farmach w krajach południowej Europy fot. W Rzeżuchowski
Working Equitation to dyscyplina jeździecka wywodząca się z tradycyjnej pracy z końmi na farmach w krajach południowej Europy

Co znaczy dla Pani zakwalifikowanie się do reprezentacji Polski?

Zakwalifikowanie się na Mistrzostwa Świata oraz powołanie do reprezentacji Polski to dla mnie ogromne wyróżnienie i spełnienie jednego z moich sportowych marzeń. To także moment, który bardzo mnie wzrusza, ponieważ jest zwieńczeniem wielu lat pracy, treningów i zaangażowania – zarówno mojego, jak i osób, które mnie wspierają.

Jestem niezwykle dumna z możliwości reprezentowania Polski na Mistrzostwach Świata. Chciałabym jak najlepiej zaprezentować nasz kraj na międzynarodowej arenie, pokazać wysoki poziom polskiego Working Equitation i dać z siebie wszystko podczas zawodów. Samo powołanie do reprezentacji jest dla mnie wielkim zaszczytem, ale również motywacją do dalszej pracy i ciągłego rozwoju.

Co jest najtrudniejszego we współpracy człowieka z koniem, co najprostszego? Co sprawia największą przyjemność?

Myślę, że najtrudniejsze jest zbudowanie prawdziwego partnerstwa z koniem. To proces, który wymaga czasu, cierpliwości i konsekwencji. Nie chodzi tylko o przygotowanie konia pod względem fizycznym, ale także o jego rozwój psychiczny oraz zbudowanie bezgranicznego zaufania. Dopiero wtedy koń i jeździec stają się jednością – rozumieją się niemal bez słów i potrafią wspólnie pokonywać kolejne wyzwania.

Trudno mi natomiast powiedzieć, co jest najprostsze, bo konie są po prostu częścią mojego życia. To świat, w którym czuję się najlepiej i najbardziej naturalnie. Samo przebywanie z nimi sprawia mi ogromną radość i daje poczucie spokoju. Z każdym rokiem mam wrażenie, że coraz lepiej rozumiem konie, ale jednocześnie wiem, że każdy z nich jest inny. Każdy koń to nowa osobowość, nowe doświadczenie i nowe wyzwanie, dlatego ta relacja nigdy nie przestaje mnie fascynować.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama