Pierwszą kwartę gospodarze rozstrzygnęli na swoją korzyść – 28:21. Potem było trochę bardziej nerwowo, bo goście zdołali w krótkim czasie odrobić straty. Pod koniec drugiej kwarty obie drużyny szły łeb w łeb, ale ostatecznie to Zastal uzyskał przewagę i schodził na przerwę z wynikiem na swoja korzyść 43:41.
Galeria zdjęć
Po wznowieniu, gra toczyła się ze zmiennym szczęściem i choć Śląsk wyszedł w pewnym momencie na prowadzenie, to goście skutecznie niwelowali straty. Ostatecznie trzecia kwarta skończyła się 66:64 na korzyść WKS-u.
Emocje trwały do końca, bo goście zaciekle walczyli o punkty w czwartek kwarcie, jednak ich desperackie ataki nie odebrały wygranej drużynie gospodarzy. Mecz zakończył się rezultatem 90:05 na korzyść Śląska.
W meczu z Zastalem Zielona Góra najlepszymi graczami Śląska byli:
- Stefan Djordjević (16 pkt.),
- Kadre Gray (15 pkt., 6 asyst),
- Noah Kirkwood (15 pkt., 3 asysty).
Wśród zawodników z Zielonej Góry wyróżniali się Andrzej Mazurczak (double-double 22 pkt., 10 zbiórek) i Patrick Cartier (15 pkt.).
Śląsk utrzymuje dobrą passę
Zwycięstwo nad ekipą z Zielonej Góry w meczu Orlen Basket Ligii, na razie dało Śląskowi pierwsze miejsce w tabeli. Jednak, czy koszykarze z Wrocławia się na nim utrzymają będzie zależeć od wyników pozostałych spotkań 14. Kolejki, które jeszcze nie zostały rozegrane.
Nie mniej zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że Zastal mógł się pochwalić świetną passą w grudniu, kiedy nie przegrał żadnego ze spotkań. Śląsk przerwał tę serię, za to przedłużył swoją pulę zwycięstw ligowych na własnym boisku do łącznie sześciu spotkań.
Kolejne koszykarskie emocje już 7 stycznia
Kibice nie będą zbyt długo czekali na kolejną okazję do oglądania koszykarzy Śląska na własnym parkiecie, ponieważ już w środę 7 stycznia mecz w ramach EuroCupu z Hapoel Midtown Jerusalem. Spotkanie w hali Orbita zacznie się o godz. 19.