WKS miał wolny los w pierwszej rundzie, dzięki czemu od razu przeszedł do półfinału, gdzie trafił na swojego największego rywala – Wisłę Kraków. Biała Gwiazda była lepsza – 0:2 po bramkach Turka Omera Guleryuza, któla strzelców turnieju.
— Nasz odwieczny rywal okazał się mocniejszy od nas. Był bardzo duży niedosyt, bo przeważaliśmy — skomentował Maciej Materac, bramkarz Śląska, w wypowiedzi dla TVP 3 Wrocław.
Rozgoryczeni i sfrustrowani Wrocławianie musieli zadowolić się pojedynkiem o trzecie miejsce z Legią Warszawa, którą rozbili 8:1. — Musieliśmy jakoś odreagować po przegranym bardzo ważnym meczu dzień wcześniej. A najlepiej robi się to na boisku — stwierdził bramkarz WKS-u.
W finale Wisła wygrała 4:3 z Rekordem Kuloodporni Bielsko-Biała. — Jesteśmy drużyną kompletnych kosmitów, mamy nieograniczony potencjał — stwierdził kapitan Krystian Kapłon z Krakowa.
Wisła ma Puchar Polski oraz jest aktualnym mistrzem kraju. Za jej plecami sezon ligowy skończył Śląsk. — Również niedosyt, bo stać nas było na to, żebyśmy zdobyli mistrza. Zabrakło nam niewiele. Myślę, że najbardziej po prostu boiskowego doświadczenia jako zespół — podsumował Maciej Materac na antenie TVP 3 Wrocław.
Cel Śląska na 2026 rok jest sprecyzowany: zdetronizować Białą Gwiazdę. Kampania w Amp Futbol Ekstraklasie zacznie się pod koniec marca.