Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
O zwycięstwie zadecydowała końcówka
Od samego początku spotkania było wiadomo, że obie drużyny zamierzają powalczyć o pełną pulę. Pierwsi do głosu doszli wrocławianie, którzy objęli prowadzenie 7:0. Goście rozkręcali się jednak z minuty na minutę i w pewnym momencie na tablicy wyników widniał rezultat 14:24 na korzyść Leipzig Kings.
Galeria zdjęć
W samej końcówce meczu więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Jakuba Samela. Zawodnicy Panthers decydujące punkty zdobyli w ostatnich sekundach niedzielnego starcia i zwyciężyli 34:27.
Wygraliśmy i to zdecydowanie najważniejsze, ale mecz pokazał, ile przed nami pracy. Defensywa i drużyny specjalne zagrały świetne spotkanie, ale w ofensywie mieliśmy za duże wahania formy. Niektóre akcje graliśmy rewelacyjnie, by potem robić bardzo duże błędy. Musimy to poprawić i to jak najszybciej. Od razu po meczu zaczynamy analizę wideo i wyciągamy wnioski, bo przed nami pierwsze spotkanie wyjazdowe, a to zawsze trudniejsze zadanie.Jakub Samel, trener Panthers Wrocław
„To było wrocławskie święto sportu"
Odniesione zwycięstwo nie było jedynym sukcesem Panthers. Na Stadionie Olimpijskim pojawiło się ponad 3 tys. osób – nigdy wcześniej mecz wrocławskiej drużyny futbolu amerykańskiego nie przyciągnął na trybuny aż tylu widzów.
To było wrocławskie święto sportu, o takim otwarciu sezonu można marzyć, a potem z dumą patrzeć jak marzenie się spełnia. Widać, że Wrocław pokochał futbol amerykański - kibice uwielbiają spędzać sportowe niedziele i za to im dziękujemy. To potężna motywacja zarówno dla naszej organizacji, jak i dla zawodników. Wrocław może być dumny z tego, jakich ma kibiców, których już dzisiaj zapraszamy na kolejny mecz domowy 26 czerwca.Michał Latoś, prezes zarządu Panthers Wrocław
Galeria zdjęć
Kolejny mecz Panthers rozegrają na wyjeździe, a ich rywalem będzie zespół Stuttgart Surge. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie Polsat Sport News już w niedzielę 12 czerwca o godz. 15.00.