Gdy jako czterolatek przyszedł do Olimpicu na pierwszy trening, Darek Sztylka zapytał, jak ma na imię. „Otuś” – odpowiedział niewyraźnie chłopiec, a jako że miał dryg do dryblowania, zaczęli nazywać go Otinio, trochę na część Brazylijczyka Ronaldinho.
„Wydarzy się dużo pięknych rzeczy”
Taką anegdotę o zmarłym w ubiegłym roku Piotrze Błaszczaku opowiedział trener Krzysztof Wołczek ze szkółki piłkarskiej Olimpic Wrocław. Dodał, że Otinio imponował nie tylko talentem, także uśmiechem, determinacją i wolą walki: – Niech ten krasnal będzie symbolem walki z przeciwnościami losu do końca z uśmiechem na twarzy.
Piotr Błaszczak, zawodnik Parasola i Śląska Wrocław, zmarł w ubiegłym roku po długiej chorobie nowotworowej w wieku 17 lat. Był podopiecznym Fundacji Cancer Fighters. Po jego odejściu rodzice – Aneta i Piotr – założyli własną fundację, by pomagać chorym dzieciom i ich bliskim. Nazwali ją Dar Otinia.
To wciąż bardzo trudne, ale na szczęście nasza miłość jest tak silna, że przetrwamy wszystko. Wiem, że dzięki niemu wydarzy się dużo pięknych rzeczy we Wrocławiu i nie tylko. Dziękuję wszystkim osobom z ratusza i ze stadionu za to, że ten krasnal mógł stanąć w tym miejscu. To dla nas bardzo ważne.Piotr Błaszczak
Przy figurce, znajdującej się pod modelem stadionu przy głównym wejściu od ul. Lotniczej, stało pudło ze sprzętem medycznym przekazywanym dla hospicjum Formuła Dobra. Piotr Błaszczak powiedział, że pieniądze na ten cel zostały nazbierane podczas pierwszego memoriału Otinia, który rozegrano w czerwcu na Oporowskiej.
„Osobiście inaczej patrzę na świat”
Przy Tarczyński Arenie chłopca wspominali także dwaj inni trenerzy: Marcin Krawczyk z Parasola i Szymon Mikołajczak z WKS-u.
Odwiedzałem go w domu, gdy był chory. W głowie pozostało mi mocno to, że pomimo trudnego okresu zawsze był wesoły. Nie dało się po nim poznać, że coś się złego dzieje. Żył każdym dniem. Dzięki jego postawie ja osobiście inaczej patrzę na świat.Marcin Krawczyk
Poznałem go i jego rodziców, gdy był małym chłopcem. Imponujące było, jak łatwo potrafili jednoczyć ludzi wokół siebie. Zatem ten krasnal jest symbolem jedności ludzi wokół wspólnego celu oraz symbolem rodzicielskiej walki o dziecko.Szymon Mikołajczak
Władze Wrocławia na uroczystości reprezentował Arkadiusz Filipowski, zastępca dyrektora Departamentu Marki Miasta UMW: – Wrocławskie krasnale opowiadają czasami historie niezwykle osobiste. Ten dla Otinia stanął tutaj, bo dla tego chłopaka, kibica z pasją, emocje sportowe i zaangażowanie w piłkę były bardzo ważne.
Piotrek w wieku dwóch lat zachorował na białaczkę, którą udało się wyleczyć. Choroba jednak wróciła po kilku latach w postaci glejaka, z którym chłopak walczył przy wsparciu swoich najbliższych przez kolejne lata. Zmarł 3 czerwca 2025 roku.
Rodzina, trenerzy i inni zapamiętali Piotrka jako wesołego i oddanego młodego człowieka, który uśmiech i pozytywną energię przekazywał innym do końca.
Galeria zdjęć