Ślęza Wrocław gromi na otwarcie sezonu

Mistrzynie Polski z Wrocławia udanie zainaugurowały sezon Basket Ligi Kobiet. W swoim pierwszym występie w sezonie 2017/2018 pokonały przed własną publicznością drużynę PGE MKK Siedlce 91:65.  

  • https://www.facebook.com/1KSSlezaWroclaw

    fot. https://www.facebook.com/1KSSlezaWroclaw


Niewygodny rywal na początek

PGE MKK Siedlce jako pierwszy zespól w tej edycji rozgrywek przetestował dyspozycję aktualnych mistrzyń z Wrocławia. Kibice Ślęzy mając w pamięci starcia obu ekip z zeszłego sezonu mogli być optymistycznie nastawieni, co do końcowego wyniku. Wówczas to właśnie w Hali AWF-u podopieczne Arkadiusza Rusina pokonały siedlczanki 89:57. Równie wysoki wynik padł w rewanżu. Jednak u progu nowej kampanii piątkowy rywal Ślęzy już zdążył sprawić niespodziankę.

W pierwszej kolejce pokonał Wisłę Can-Pack Kraków, czyli srebrnego medalistę poprzedniego sezonu. To oznaczało, że wrocławianki nie mogły myśleć o zlekceważeniu koszykarek trenera Teodora Mollowa

Dużo zmian w składzie

Ślęza w okresie przygotowawczym przeszła prawdziwą rewolucję kadrową. Klub z Dolnego Śląska opuściły: Nikki Greene, Agnieszka Skobel, Kateryna Rymarenko, Agnieszka Majewska, Agnieszka Śnieżek, Magdalena Koperwas, Małgorzata Zuchory i Patrycja Jaworskiej.

W ich miejsce przyszły m.in.: Klaudia Sosnowska, Hiszpanka Tania Perez, Serbka Tijana Ajduković, Rumunka Sonia Ursu, Karina Szybała i Holenderka Janis Ndiba. Ku uciesze kibiców w drużynie pozostała liderka i mózg drużyny, a więc Sharnee Zoll-Norman. To amerykańska rozgrywająca ponownie miała zostać wiodącą postacią całego projektu.

Mistrzowskie otwarcie

Wrocławianki od początku pierwszej kwarty chciały zdominować przeciwnika, by rozwiać wszelkie wątpliwości, kto jest lepszy na parkiecie. Choć to siedlczanki otworzyły wynik spotkania dzięki „dwójce” Oksany Mollowej, to ślężanki szybko zareagowały dzięki Agnieszce Kaczmarczyk, która w pierwszych dwóch próbach zdobyła cztery „oczka” i asystowała przy trafieniu Kourtney Treffers.

 

fot. ze strony https://www.facebook.com/1KSSlezaWroclaw

MKK nie odstępował Ślęzy przez blisko pięć minut, a przewaga gospodyń nie wzrastała do więcej, niż dwóch punktów. W kolejnych minutach ponownie znać o sobie dała Kaczmarczyk wykorzystując rzuty osobiste i rozdając kolejne asysty do Treffers i Kastanek. Wrocławianki odskakiwały z wynikiem, a od stanu 18:10 zaliczyły serial punktowy 8:0 bez odpowiedzi rywalek. Tę serię dopiero przerwała Mollova wygrywając walkę na tablicy.

Ostatnie 120 sekund pierwszej kwarty do kontrola meczu przez ekipę Arkadiusza Rusina. Rzutem z wyskoku „za dwa” wynik tej części gry ustaliła Zuza Sklepowicz. Po 10 minutach 30:16 dla faworyta z Wrocławia.

Wyrównana druga kwarta

Kolejna odsłona rozpoczęła się dosyć nerwowo po obu stronach parkietu. Na trafienie Lapaszyński odpowiedziała nowa twarz we wrocławskiej ekipie – Tijana Ajduković. Od tego momentu kibice oglądali brzydszy fragment gry, w którym dominowały faule i nieskuteczne rzuty. Przez ponad półtorej minuty żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do kosza. Tę passę przełamała dopiero po stronie gospodarzy Marissa Kastanek wykorzystując dwa rzutu osobiste. Przewaga Ślęzy wynosiła w tym fragmencie gry 16 punktów i utrzymywała się niemal do przerwy.

W końcówce goście nieco zniwelowali straty za sprawą Parysek-Bochniak i najlepszej tego dnia po stronie Siedlec Oksany Mollovej. Drugą kwartę jednym punktem wygrał MKK, ale w całym meczu na prowadzeniu 46:33 były wrocławianki.

Ofensywnie po przerwie

Trzecia odsłona należała do najefektowniejszych w tym meczu. Świetnie po przerwie zaprezentowały się gospodynie, które zakończyły celnym rzutem siedem kolejnych akcji z rzędu. Prym na parkiecie wiodła nowa zawodniczka w składzie – Karina Szybała, która przywitała się z wrocławską publicznością efektownymi „trójkami” i błyskotliwym rozprowadzaniem piłki. W znakomitej grze akompaniowała jej Kaczmarczyk, która wyrastała na MVP całych zawodów.

Z każdą kolejną minutą z zespól z Siedlec opadał z sił i coraz słabiej bronił. Bezwzględnie wykorzystywały to mistrzynie Polski i po trzeciej kwarcie schodziły z parkietu prowadząc 76:53

W oczekiwaniu na „setkę”

Kwestia zwycięstwa wydawała się być już rozstrzygnięta przed ostatnią kwartą, ale kibice zastanawiali się, czy uda się zaaplikować rywalkom sto punktów i tym samym niezwykle efektownie rozpocząć cały sezon. Tym bardziej, że zawodniczki Rusina podeszły do ostatniego fragmentu gry na poważnie – nadal trzymały twardą obronę i myślały o atakowaniu a nie jedynie o wyczekiwaniu na ostatnią syrenę. Choć sytuacji podkoszowych nie brakowało, to upływający czas, a wraz z nim rosnące zmęczenie, wpływały na skuteczność.

Swojego dorobku punktowego nie powiększyła już Kaczmarczyk, niecelnie rzucała także Szybała. Choć magiczna granica stu punktów nie pękła, to fani koszykówki w hali wrocławskiego AWF ostatecznie nie mogli narzekać na widowisko i na sam wynik.

Ślęza Wrocław pokonała na inaugurację sezonu PGE MKK Siedlce 91:65. MVP spotkania została Agnieszka Kaczmarczyk, która zdobyła łącznie 23 punkty, zanotowała 6 zbiórkę i 4 asysty.

Ślęza Wrocław - MKK Siedlce 91:65 (30:16, 16:17, 30:20, 15:12)

Ślęza: Agnieszka Kaczmarczyk 23, Marissa Kastanek 11, Karina Szybała 10, Kourtney Treffers 10, Tijana Ajduković 10, Sharnee Zoll-Norman 8, Sonia Ursu-Kim 8, Zuzanna Sklepowicz 5, Klaudia Sosnowska 4, Tania Perez Torres 2, Janis Ndbida 0,

PGE MKK: Oksana Mollova 19, Magdalena Parysek-Bochniak 18, Samantha Lepszyński 7, Viktoriia Kondus 7, Viktoriia Shmatova 5, Katarzyna Trzeciak 5, Agata Stępień 3, Magdalena Mołłov 0



Zgłoś uwagę