Celem panelu było pokazanie, że polskie miasta wychodzą poza utarte schematy Smart City i wdrażają rozwiązania, które realnie zmieniają codzienne funkcjonowanie mieszkańców. W spotkaniu wzięli udział odpowiedzialni za wdrożenia przedstawiciele samorządów Wrocławia, Sopotu i Rybnika, a także naukowcy z dwóch wrocławskich uczelni.
Projekty SmartCity już dawno przestały być wizją przyszłości, a stały się codziennością. Obecnie zarówno w dużych, jak i mniejszych ośrodkach miejskich wykorzystuje się rozwiązania oparte na nowoczesnych technologiach. Dyskutanci byli zgodni, że kluczem do sukcesu w tej dziedzinie jest współpraca pomiędzy urzędnikami, ludźmi ze świata nauki oraz samymi mieszkańcami.
Ja sam współpracuję z kilkoma uczelniami wrocławskimi i ta współpraca przebiega rewelacyjnie. Z tych projektów powstają unikalne rzeczy, które są tworzone wspólnie przez ekspertów miejskich i studentów, którzy są też uczestnikami miasta. To, że studenci pracują na żywym organizmie jest gigantyczną wartością.Robert Bednarski, dyrektor ds. SmartCity w UM Wrocławia
Przykładem takiej współpracy jest program „Innowacyjne Miasto”, w którym bierze udział Wydział Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej. Polega on na tym, że studenci w ramach zaliczenia realizują różne zadania związane z nowymi technologiami w przestrzeni miejskiej oraz wdrażaniem innowacyjnych rozwiązań w ramach idei SmartCity.
- Przez to, że rozwijamy model współpracy z samorządem, studenci mają możliwość uzyskania prawdziwych danych, zobaczenia realnej instalacji, rozmowy z urzędnikami. Działanie na realnych problemach daje młodym ludziom dużo większą możliwość rozwoju – przekonuje dr inż. Cezary Czajkowski, Politechnika Wrocławska
Innym przykładem jest realizacja pierwszego w Polsce mikrohubu przeładunkowego. Jest to wspólny projekt Gminy Wrocław i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu polegający na tym, że dostawy przesyłek kurierskich na tzw. ostatniej mili realizowane są przy pomocy rowerów cargo. Obecnie takie rozwiązanie testowane jest w części Starego Miasta. Naukowcy analizują szczegółowo zebrane w ramach projektu dane i sprawdzają, jak to rozwiązanie wpływa na komfort mieszkańców, w tym nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, zmniejszenie korków w ścisłym centrum, czy poprawę jakości powietrza.
Galeria zdjęć
W trakcie konferencji swoimi rozwiązaniami pochwaliły się też inne miasta. Ciekawym projektem pochwalił się Rybnik, który aktywnie rozwija transport wodorowy, ale też opracował model bliźniaka cyfrowego - „cyfrowej wersji miasta widzianej z poziomu ulicy”. Model połączony jest z mapą i ewidencją miejskiej infrastruktury, obejmuje niemal 500 km dróg, dzięki czemu może być wykorzystywany do planowania prac w różnych obszarach zarządzania miastem
Uczestnicy debaty podkreślili, że rozwiązania SmartCity muszą być realizowane w ścisłej współpracy samorządów, ekspertów, naukowców oraz władzy centralnej. Uznali też, że nie ma jednej gamy rozwiązań SmartCity, które można by bezmyślnie kopiować w każdym mieście. - SmartCity to nie jest garnitur oversize’owy, nie każde rozwiązanie będzie pasować dla każdego – porównywała Magdalena Cieślik, wiceprezydentka Sopotu, która przekonywała, że opracowywane rozwiązania muszą być przede wszystkim dostosowane do danego miasta i potrzeb jego mieszkańców. - Oprócz tego, że rozwiążemy jakiś nasz problem urzędowy, wdrażając rozwiązania SmartCity musimy dać też coś mieszkańcom – apelowała Ewelina Włoch, Naczelnik Wydziału Cyfryzacji i Nowych Technologii UM w Rybniku.