Kobieca wystawa „Stany skupienia” w Muzeum Współczesnym Wrocław

Główną bohaterką „Stanów skupienia” od początku miała być Natalia LL. Jednak kuratorka wystawy, Małgorzata Miśniakiewicz, wpadła na pomysł, by rozszerzyć formułę i skonfrontować prace Natalii LL z dziełami innych artystek. Dzięki temu oglądamy łącznie 101 prac 44 autorek (m.in. Mariny Abramović, Katarzyny Kozyry, Zofii Kulik, Cecylii Malik, Ewy Partum). Wystawa potrwa do 20 maja.

  • mww stany skupienia

    „Stany skupienia” (1980-81) Natalii LL

  • mww stany skupienia

    Natalia LL, „Sztuka zwierzęca”, 1977

  • mww stany skupienia

    Anna Kutera i jej „Fryzury” (1978) z napisem „Ja decyduję o swojej fryzurze, a nie dyktatorzy mody żurnalowej”.

  • mww stany skupienia

    Dóra Maurer w cyklu „objectified Outlines” (1981) zwraca uwagę na kwestię patrzonego ciała, z każdym obrotem, każdym ruchem pokazuje jego kontur. Na końcu tworzy na ciele specyficzny malunek – obraz patrzenia.

  • mww stany skupienia

    Performans Mariny Abramović „Dragon Head No. 3”, podczas którego węże pełzały jej po głowie. Staje się meduzą.

  • mww stany skupienia

    Zofia Kulik, „Wspaniałość siebie III” (1997), artystka wystylizowana na królową Elżbietę I w stroju stworzonym z fragmentów swoich prac.

  • mww stany skupienia

    Ewa Partum, „Katastrofa małżeńska” (1987), fotografia związana wyraźnie z kwestią przemocy wobec kobiet

  • mww stany skupienia

    Natalia LL, praca „Aksamitny terror” (1970), czyli artystka wystylizowana na kochankę o sadomasochistycznych skłonnościach.

  • mww stany skupienia

    Jedna z fotografii z performansu „Zasiew 33. kalendarz kobiety” (1975-76) Teresy Murak, która układała na modelce kształty z rzeżuchy


Artystki skupiają wzrok na sobie

Tytuł prezentacji „Stany skupienia” został wprawdzie zaczerpnięty z jednej z prac Natalii LL, ale ma bardziej uniwersalne przesłanie. – Odnosi się także do samego mechanizmu fotograficznego, skupienia soczewki, momentu złapania ostrości, zwłaszcza na siebie. Jest wreszcie wątek skupienia wzroku, w tym przypadku artystki na nią samą – wyjaśnia kuratorka wystawy Małgorzata Miśniakiewicz.

Wystawa: Stany skupienia

Wystawa: Stany skupienia

Wernisaż / Wystawa
Termin od 15 marca 2019 18:00 do 20 maja 2019 18:00

Miejsce MWW Muzeum Współczesne Wrocław

Zobacz

Wspólne zainteresowania artystek

W przypadku prac z pierwszej połowy lat 70. dzieła Natalii LL, głównej bohaterki „Stanów skupienia”, są zestawione z pracami twórczyń z Polski, w tym jej koleżanek z Wrocławia, a z kolei ich prace zostały uzupełnione o te tworzone przez artystki z Europy Środkowo-Wschodniej – Marinę Abramović, Sanję Iveković czy Getę Brătescu.

– Wszystko to, aby pokazać wspólnotę dociekań artystycznych, bo akurat w tym regionie mechanizmy społeczno-polityczne i ekonomiczne bardzo wiązały się z kondycją i reprezentacją kobiet w sztuce – wyjaśnia Małgorzata Miśniakiewicz, kuratorka wystawy w Muzeum Współczesnym Wrocław, i podkreśla, że zainteresowania polskich artystek i ich koleżanek z innych krajów miały punkty wspólne.

– Dobrym przykładem jest rok 1975 – moment dużego namysłu nad rolą publiczności i samego medium. Artystki pokazują aparat, swoją publiczność, podkreślają aspekt performatywny, wieloznaczność medium fotografii – dodaje kuratorka.

Jaki jest kobiecy autoportret

Co jest dla niego kluczowe? – Fakt, iż kobieta od tysiącleci była przedmiotem, a nie podmiotem, była patrzona, była muzą, modelką, ale nie twórczynią, sprawia, że cała logika tworzenia wizerunku kobiecego ciała jest inna niż w przypadku mężczyzn, którzy rzadko bywali obiektem nieustannych spojrzeń – podkreśla Małgorzata Miśniakiewicz.

Seans „Drgawki” Natalii LL, praca stworzona w przededniu stanu wojennego. – Artystka odpowiadała na pewne napięcia i wyczuwalne perturbacje, stała się niemal szamanką, dzwoniła dzwoneczkiem – wyjaśnia Małgorzata Miśniakiewicz.

W dwukanałowym wideo Mariny Abramović, dokumentującym jej performans, na jednym ekranie widać performującą artystkę, na drugim zaś obserwująca ją publiczność. Kuratorka zwraca też uwagę na pracę Gety Brătescu. – Artystka tworzyła serię autoportretów, gdzie jej twarz stawała się coraz bardziej niewidoczna za warstwą folii. Kwestia widzialności samej błony fotograficznej, transparentności medium jest połączona z sytuacją polityczną, gdzie ówczesny prezydent Rumunii Nicolae Ceaușescu wprowadził tzw. tezy lipcowe i nawrót do socrealizmu – wujaśnia kuratorka wystawy „Stany skupienia”.

„Kasie-Niteczki” (1993), fotografie Katarzyny Górnej we współpracy z Katarzyną Kozyrą, które, jeszcze jako studentki ASP, robiły sobie zdjęcia, jednocześnie farbując włosy i dobrze się bawiąc. – To zwrot w stronę dziewczyńskości jako koncepcji przyjaźni, radości. Tu kobiety są same dla siebie, nie ma znaczenia, czy ktoś na nie patrzy – dodaje Małgorzata Miśniakiewicz.

Zgłoś uwagę