Jak zwykle podczas Biegu Para(mi) było głośno, radośnie i wzruszająco. W głównym biegu wydarzenia wystartowało ponad 80 drużyn. – Cieszę się, że zgłosiło się wiele nowych osób. Cieszę się, że są z nami – mówi Łukasz Malaczewski, współzałożyciel Fundacji FizjoTriterapia. Follow your dreams, inicjator i główny organizator imprezy.
Galeria zdjęć
Ale spora grupa zawodników przyjechała na bieg po raz kolejny. – Start w Biegu Para(mi) to dla nas punkt obowiązkowy w kalendarzu – mówi Damian, który z córką Eweliną startowali po raz czwarty. – To wydarzenie ma kilka wymiarów. Po pierwszy, to okazja na wyjście poza codzienną rutynę. Po drugie, pokazanie się ludziom, że jesteśmy. Po trzecie, dostajemy tu dużą dawkę energii i motywacji do działania.
Wydarzenie przyciągnęło pod Halę Stulecia przyjaciół i krewnych zawodników, ich rehabilitantów, opiekunów, którzy głośno dopingowali tandemy. Wiernym uczestnikiem Biegu Para(mi) jest prof. Tomasz Zatoński z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, który co roku biegnie jako pchacz-pomagacz.
W tym roku po raz pierwszy przez park przy Hali Stulecia pobiegły dzieci z Flame Running Terenia Club Wrocław. To dyscyplina sportowa dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi, która umożliwia samodzielne bieganie przy użyciu specjalnej, trójkołowej ramy biegowej bez pedałów.
Jak zwykle Biegowi towarzyszyło wiele atrakcji, m.in. kiermasz ciast, stoiska eurobungee i dmuchana zjeżdżalnia, zabawy z animatorami i klaunami z Czerwonych Nosków.