Uroczystości w parku Słowackiego pod Pomnikiem Ofiar Zbrodni Katyńskiej zorganizowano w 86. rocznicę mordu na polskich żołnierzach i funkcjonariuszach uwięzionych przez Sowietów w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.
- Od 3 kwietnia do 14 maja 1940 roku funkcjonariusze NKWD zamordowali 21 tys. 857 polskich jeńców wojennych – mówiła Teresa Gwara, prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska we Wrocławiu.
Wśród ofiar Sowietów byli żołnierze, funkcjonariusze straży granicznej, Policji Państwowej. Ich ciała odnaleziono trzy lata później. Przez dekady po II wojnie Sowieci nie przyznawali się do zbrodni, w okresie PRL kolportowanie wiedzy o mordzie w Katyniu było zakazane.
Nasz obowiązek: pamięć o ofiarach Katynia
O bliskich pomordowanych żołnierzy i funkcjonariuszy mówił Piotr Sebastian Kozdrowicki, wicewojewoda dolnośląski. – Rodziny tych żołnierzy rozpaczliwie czekały na znak życia od bliskich. A potem pielęgnowały zakazaną prawdę o ich losie – mówił.
Dr Kamil Dworaczek, dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, mówił, że skala sowieckiej zbrodni jest ciągle niezbadana. - Nadal nie znamy ofiar z tak zwanej listy białoruskiej. Nadal nie zidentyfikowaliśmy szczątków wszystkich pomordowanych – pokreślił szef IPN.
Galeria zdjęć
Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego, podkreślał, że dotarcie do prawdy na temat ofiar zbrodni i ich upamiętnienie to misja dla współczesnych Polaków i kolejnych pokoleń.
Uroczystość prowadził dr Marek Kosendiak z Centrum Historii Zajezdnia.