1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Poznaj wyjątkowe dzieje kamienicy przy Włodkowica 25

Kamienica przy ul. Włodkowica 25 z pewnością stanie się żelaznym punktem na trasie wycieczek po centrum Wrocławia. Ponad dwustuletni budynek ma interesującą historię, niemniej pasjonujące są losy jego dawnych mieszkańców.

Reklama

Aby je poznać, warto zarezerwować sobie niedzielne popołudnie, 11 października, bo wtedy planowane jest odsłonięcie wystawy „Włodkowica 25. Historia jednej kamienicy”.

Dzisiaj średniej wielkości sześciokondygnacyjny gmach należy do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej we Wrocławiu i od niedawna (od zakończenia gruntownego remontu) działa tu aparthotel Avar. Jednak jego historia sięga drugiej połowy XVIII wieku, a na elewacji pozostały ślady burzliwej przeszłości.

Kamienica przy ul. Włodkowica 25 we Wrocławiu Bartosz Mokrzycki / www.wroclaw.pl
Kamienica przy ul. Włodkowica 25 we Wrocławiu

Dom stojący tuż przy murach miejskich okalających ówczesny Wrocław w 1760 roku kupiło Żydowskie Towarzystwo Szpitalno-Pogrzebowe Chewra Kadisza. Powstał w nim wówczas szpital żydowski. Pod koniec tamtego stulecia postawiono na tej działce także murowany budynek, który również pełnił tę samą funkcję.

Na elewacji widać wbite w mur kule armatnie. To pamiątki po oblężeniu Breslau na przełomie 1806 i 1807 roku przez wojska napoleońskie.

Kamienica przy ul. Włodkowica 25 we Wrocławiu Bartosz Mokrzycki / www.wroclaw.pl
Kamienica przy ul. Włodkowica 25 we Wrocławiu

Od połowy XIX wieku kamienica - zarządzana przez Fundację Caro, była zamieszkiwana przede wszystkim przez osoby niezamożne, nie tylko przez członków społeczności żydowskiej. Działała tam również ochronka dla małych dzieci.

Dzieje tej jednej kamienicy są częścią historii Wrocławia i żydowskich mieszkańców Breslau.Między 1877 a 1945 rokiem mieszkało tu ponad 300 osób. Byli wśród nich krawcy i szwaczki, hafciarki, kwiaciarki, fryzjerzy, wdowy i renciści, ale także aktor czy student seminarium rabinackiego. Przyjeżdżali do Breslau z różnych stron - również z ziem polskich. Na krótko zatrzymywały się tu też młode kobiety pracujące jako służące.Pod koniec lat 30. historia kamienicy zaczęła odzwierciedlać coraz bardziej dramatyczną sytuację Żydów w nazistowskich Niemczech. Pojawiali się tu ludzie zmuszeni do opuszczenia swoich dotychczasowych mieszkań. Niektórzy utracili swoje firmy i wcześniejsze źródła utrzymania. W dokumentach z lat 1941-1943 daty wyprowadzek mieszkańców niejednokrotnie przypadają na kilka dni przed kolejnymi deportacjami Żydów z Breslau.
Włodkowica 25. Historia jednej kamienicy, FB

Zakończenie renowacji budynku stało się pretekstem do przygotowania wystawy dotyczącej jego historii i dziejów jego mieszkańców.

Za jej opracowanie merytoryczne odpowiadają prof. Joanna Degler, dr Alan Weiss z inicjatywy "Spod ziemi patrzy Breslau" i Marta Kowalska-Fic oraz ich współpracownicy.

Uboga siostra amerykańskiego bankiera

Ślady po ostrzale z napoleońskich armat to niejedyne pamiątki z przeszłości. W piwnicach budynku odsłonięto przejście prowadzące do schronu w innej kamienicy.

Jeszcze bardziej interesujący jest katalog mieszkańców kamienicy. Była wśród nich m.in. Gertrud Eyertt, aktorka z Hanoveru, która przy Wallstraße 19 spędziła niecały miesiąc, po czym wróciła do Hanoveru.

Inną mieszkanką budynku była Therese Kanter, która zmarła w 1893 r. po wypadnięciu z okna. Jak ustalił Alan Weiss, kobieta była córką zamożnego kupca, natomiast jej brat – Edward, po wielu perturbacjach, znalazł się w amerykańskim Detroit, gdzie został bankierem, a z czasem pełnił funkcję miejskiego skarbnika.

Otwarcie wystawy „Włodkowica 25. Historia jednej kamienicy” w niedzielę, 11 października, o godz. 17 w Synagodze pod Białym Bocianem.

Wydarzenie realizowane przez Gminę Wyznaniową Żydowską we Wrocławiu dzięki dotacji Gminy Wrocław.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama