Gajówka w Rudzie Milickiej to niewielki budynek z bogatą przeszłością. Powstał przed około dwieście lat temu w technologii szachulcowej, służył zarządcom lasów w majątku rodziny Maltzanów.
Po opuszczeniu przez ostatnich lokatorów, gajówka niszczała. Sposobu – głównie finansów, na ratunek oryginalnego obiektu szukało Nadleśnictwo Milicz (właściciel) i mieszkańcy Rudy Milickiej.
– W 2023 roku wygraliśmy milion złotych w konkursie Fundacji Most the Most „Nasz zabytek”, co było możliwe dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności, a drugi milion złotych to wkład na remont Lasów Państwowych – mówi Paweł Kucharczyk, zastępca nadleśniczego ds. zagospodarowania lasu w Nadleśnictwie Milicz. – To był ostatni moment na rozpoczęcie remontu i ocalenie gajówki.
Baza u wrót do Doliny Baryczy
Po trzech lat prac gajówka dostanie drugie życie. Obiekt ma sto metrów powierzchni i dwie kondygnacje. Strych może posłużyć za podręczny magazyn.
Galeria zdjęć
– Na parterze jest sala wykładowa na około 40 osób wyposażona w multimedia, rzutnik, jest dostęp do internetu. Obok jest sala warsztatowa, umeblowana tak, że można w niej prowadzić zajęcia w mniejszych grupach. Mamy też w gajówce niewielką kuchnię oraz węzeł sanitarny – wylicza Paweł Kucharczyk.
Teraz trzeba opracować program wykorzystania obiektu. Współdecydować będą o tym także mieszkańcy Rudy Milickiej.
– Zależy nam, aby to miejsce żyło - jego walorem jest położenie, tuż przy wejściu do rezerwatu Stawy Milickie. Być może organizowane tu będą mini-koncerty plenerowe lub spotkania dotyczące przyrody, ekologii – zapowiada przedstawiciel Nadleśnictwa Milicz.