WROCŁAW Wrocławskie Serce dla Zwierząt 2026. Zgłoś swojego kandydata do miejskiego odznaczenia

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Co było przyczyną zderzenia tramwajów?

Co było przyczyną zderzenia tramwajów?

Data publikacji: Autor:

Reklama

Motorniczy był bardzo doświadczony i wypoczęty – poinformowali przedstawiciele MPK na specjalnym briefingu, zwołanym w sprawie porannego zderzenia tramwajów, do którego doszło na pl. Dominikańskim.

- Przede wszystkim, w imieniu całej firmy, chciałbym wyrazić ubolewanie dla poszkodowanych i ich bliskich. Mamy nadzieję, że szybko wrócą do zdrowia - mówił Władysław Smyk, prezes wrocławskiego MPK.

Smyk zapewnił, że w czasie zderzenia sieć trakcyjna była sprawna. Szyny były suche. Motorniczego nie mogło też oślepić słońce, bo rano niebo było zachmurzone.

- Motorniczy, który prowadził tramwaj linii nr 10 pracuje w MPK od 12 lat. Jest bardzo doświadczony. Od czterech lat jest patronem młodych kierowców. Był wypoczęty. Gdy doszło do wypadku, prowadził tramwaj dopiero drugą godzinę. Dzień wcześniej w pracy był w sumie cztery godziny. Od 15 do 25 lipca był na urlopie wypoczynkowym. Ma aktualne badania lekarskie. Ważne do grudnia 2013 r. - zaznaczył prezes MPK.

Ze wstępnego odczytu czarnych skrzynek wyciągniętych z tramwaju, wiadomo, że motorniczy starał się hamować. Z tego wniosek, że na pewno nie zasłabł. Sprawę bada policja. 

Sam tramwaj linii nr 10 był także sprawny. 1 sierpnia przeszedł badania techniczne w MPK. Od tego czasu przejechał ponad 2 tys. km.

Oba tramwaje, które brały udział w zderzenie zostały zaplombowane. Stoją w zajezdni przy ul. Ślęźnej. Zapisy z czarnych skrzynek i monitoringu zostały już przekazane policji. Biegli rozpoczęli oględziny obu pojazdów.

Prezes Smyk zapewnił, że po 2011 roku, kiedy to we Wrocławiu doszło do czterech poważnych wypadków tramwajów, zmieniono zasady bezpieczeństwa i kontroli w MPK.

- Zostały wprowadzone wtedy nowe instrukcje dla motorniczych i dodatkowe szkolenia To przyniosło efekt, bo w 2012 r. nie było żadnego poważnego wypadku. Niestety ten wypadek i wcześniejszy z 21 czerwca tego roku na skrzyżowaniu ul. Piastowskiej i Sienkiewicza niweczą ten efekt. To wzmaga w nas determinację, by wdrożony program kontynuować i jeszcze zaostrzać rygory bezpieczeństwa.

W wypadku poszkodowane zostały 32 osoby. Nikomu z poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo. W sprawie odszkodowań pasażerowie, który ucierpieli w wypadku mają się zgłaszać do Biura Obsługi Pasażera MPK Wrocław przy ul. Prusa.

- Nasza firma jest ubezpieczona. Roszczenia poszkodowanych po ich uwiarygodnieniu zostaną przekazane naszemu brokerowi ubezpieczeniowemu, który uruchomi procedurę związaną z wypłatą odszkodowań – zapewnił prezes Smyk. - Zależy nam, by przebiegało to sprawnie. Tramwaje też są ubezpieczone. Jeśli jednak biegli orzekną, że zostały one uszkodzone z naszej winy, koszty naprawy będziemy musieli pokryć we własnym zakresie.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama