Urodziła się w litewskich Płungianach, po wojnie jej rodzina trafiła do Wrocławia. Maturę zdawała w II LO, a na Politechnice Wrocławskiej ukończyła elektronikę. Przez lata pracowała w Instytucie Automatyki Systemów Energetycznych (IASE). Trenowała lekkoatletykę w Parasolu i siatkówkę w AZS Wrocław (później także w Gwardii). Pasją jej życia były jednak góry.
16 października 1978, po wielu dniach wędrówki, z zamarzniętym ustnikiem aparatu tlenowego, pokonując ostatni odcinek bez tlenu, około godziny 14.00 Wanda Rutkiewicz stanęła na najwyższym szczycie świata.
– Zostawiłam na szczycie mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy – zameldowała potem Polskiemu Związkowi Alpinizmu.
Na długiej liście sukcesów sportowych Wandy z czasem znalazło się m.in. osiem ośmiotysięczników:
- Mount Everest,
- K2 (pierwsza kobieta na świecie),
- Nanga Parbat,
- Sziszapangma,
- Gaszerbrum I i II,
- Czo Oju,
- Annapurna.
Dziś, gdy na Everest ciągną całe rzesze wspinaczkowych profanów, a lista zdobywców Korony Himalajów systematycznie się wydłuża, osiągnięcia wspinaczkowe Rutkiewicz mogą wydawać się mniej ważkie. Wystarczy jednak wspomnieć, że druga Polka na szczycie K2, Monika Witkowska, pojawiła się dopiero 36 lat później, a Kangchendzongę, górę, na której dobiegło kresu życie Wandy, Polka - Kinga Baranowska zdobyła dopiero po siedemnastu latach, w maju 2009 roku. Długo też pozostawał niepobity rekord Wrocławianki pod względem liczby ośmiotysięczników zdobytych przez kobietę: dziewiąty szczyt, K2, Włoszka Nives Meroi osiągnęła dopiero w 2006 roku.Fundacja Himalaizmu Polskiego
We Wrocławiu Wanda Rutkiewicz ma swój mural (znajdziecie go przy Placu Legionów) i tramwaj, a na skwerze przy II LO przy ul. Parkowej postawiono upamiętniający ją kamień.
W szkolnej kronice (odwiedziła swoją starą szkołę 10 maja 1980 r.) do dziś znajduje się jej wpis:
Każdy może mieć swój Mount Everest w życiu. Nie każdy może go dosięgnąć w sposób tak spektakularny, jak ja. Ale niech mój Mount Everest będzie zachętą, mobilizacją w chwilach zwątpienia.Wanda Rutkiewicz