Konkurs kulinarny, który nie promuje rywalizacji, ale potrzebę pokazania siebie
Uczniowie wrocławskich i dolnośląskich szkół gastronomicznych – finaliści XI Wrocławskiego Kulinarnego Rajdu Młodych Mistrzów – zostali wyłonieni na podstawie receptur i zgłoszonych filmików.
Musieli przygotować oryginalne receptury (znał je przewodniczący jury), a wiadomo było, że na talerzach musiały się ostatecznie pojawić – filet z indyka, dereń i szpinak.
– Trzy składniki trzeba było połączyć w idealnej harmonii, żeby stworzyć danie, które będzie swojego rodzaju dziełem, a może nawet arcydziełem i zachwyci podniebienia jurorów – tłumaczy Karol Okrasa, mistrz kuchni, który przyglądał się pracy młodych kucharzy i zagrzewał ich w rywalizacji.
Sam podkreśla, że doświadczonym autorytetom kulinarnym (na sali dopingowali młodych również m.in. Robert Sowa i Jerzy Pasikowski) zależy na tym, aby zaszczepić w młodych gen nie tyle rywalizacji, ile chęć pokazania siebie i radość z gotowania, aby zarówno uczestnicy, którzy startowali w konkursie, jak i publiczność świetnie się bawili.
– To jest idea wielkiego mistrza, wspaniałego kucharza, mentora wielu ludzi na całym świecie w moim zawodzie, czyli Paula Bocuse, który zawsze porównywał konkursy kulinarne do zmagań na arenie sportowej. I my trochę taki doping z areny sportowej przenosimy na grunt konkursowy – przyznaje Karol Okrasa.
Galeria zdjęć
Kucharz pracuje na sukces – tylko zespołowo
Słynny kucharz, dawny szef kuchni w legendarnym Hotelu Bristol, ale też prezenter bardzo lubianych programów telewizyjnych o tematyce kulinarnej, podkreśla, że on sam nauczył się od swoich mistrzów, aby trzymać się pewnej etyki zawodowej, być sobą i szanować innych ludzi wokół siebie.
– Praca kucharza jest absolutnie zespołowa, a jego wielkość budują ludzie, których ma wokół siebie. Sam kucharz, a mówię jako człowiek z ponad trzydziestoletnim doświadczeniem, nie osiągnie za dużo, chyba że ma wokół siebie ludzi, którzy wierzą w to co on – podkreśla Karol Okrasa.
I dodaje, że równie istotny jest szacunek do produktu, którego kucharze uczą się przez całe życie, a także szacunek do kultury, historii, spuścizny naszych przodków, aby móc budować własną świadomość kulinarną.
W gotowanie warto wkładać serce i dobre pomysły
Uczestniczkami Kulinarnego Rajdu Młodych Mistrzów w Hotelu Haston były m.in. Gabriela i Julia z Zespołu Szkół nr 7 w Wałbrzychu. Ręka w rękę, jako zespół, rywalizowały w drugiej rundzie zmagań kulinarnych.
Na scenie przygotowały terrinę z indyka z suszonymi pomidorami i szpinakiem, sos a la Cezar z kiszonego derenia, grzankę z schiacciaty oraz warzywa kompresowane i confit.
– Wymyślałyśmy wszystko ze swoim nauczycielem, ale dużo później same zmodyfikowałyśmy przepis jeśli chodzi o warzywa. Na początku miały być na surowo, ale doszłyśmy do wniosku, że jednak lepiej, żeby miały trochę smaku, więc zdecydowałyśmy, że je po prostu skompresujemy i zrobimy metodą confit – wyjaśniały Gabriela i Julia.
Obydwie uwielbiają gotować, choć przyszłość w gastronomii to jeszcze daleka droga.
Dla Julii ważne jest wkładanie serca w gotowanie, dla Gabrieli liczy się kompozycja, uwielbia fine dining i bardzo się interesuje nowinkami.
Warto inwestować w przyszłość młodych
Kulinarny Rajd Młodych Mistrzów, jedyny taki konkurs kulinarny dla młodzieży ze szkół gastronomicznych na Dolnym Śląsku, odbywa się we Wrocławiu już po raz jedenasty.
Organizatorem jest Fundacja Polskie Hotele Niezależne, a od samego początku jest dotowany z budżetu Gminy Wrocław (z ramienia UM koordynatorem zadania publicznego jest Wydział Partycypacji Społecznej).
Magdalena Wdowiak-Urbańczyk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych, zwraca uwagę, że Miasto od początku wspiera inicjatywę.
– Podczas Kulinarnego Rajdu Młodych Mistrzów młodzi mają doskonałą okazję, aby spróbować sił w profesji, którą poznają na co dzień w szkole. Być może właśnie tutaj poczują, że serce mocniej im bije, kiedy gotują i zobaczą, jak wielką sprawia im to frajdę. A dodatkowo, każdy moment, w którym młodzież może odłożyć telefony i poświęcić swoją uwagę na coś ważnego, zwłaszcza jeżeli porad udziela ktoś znany, kto mówi w bardzo ciekawy sposób na interesujący ich temat, jest tego wart. I wtedy zawsze znajdziemy na taką imprezę środki i będziemy w nią inwestować – podkreśla Magdalena Wdowiak-Urbańczyk.
Wrocław – miasto ponad 1000 punktów gastronomicznych
XI Kulinarny Rajd Młodych Mistrzów odbywa się równolegle z XIII Wrocławskim Kulinarnym Rajdem Mistrzów – wydarzeniem kierowanym do profesjonalistów.
Oba wydarzenia promują stolicę Dolnego Śląska jako miejsce przyjazne dla świata gastronomii.
Warto przypomnieć, że w mieście działa ponad 1000 punktów gastronomicznych, w tym ponad 100 restauracji w samym Rynku i 400 na Starym Mieście!
A w czerwcu 2025 r. Wrocław oficjalnie dołączył do prestiżowego Przewodnika Michelin, wprowadzając do niego 22 restauracje.
– Obecność Wrocławia w Przewodniku Michelin to dowód, że nasza gościnność, kreatywność i otwartość znajdują odbicie również na talerzach. To wielki dzień dla wrocławskiej gastronomii i całego miasta, które nie boi się sięgać po najwyższe standardy – także w smaku – mówił wtedy Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Trzy wrocławskie lokale – BABA, IDA Kuchnia i wino oraz Tarasowa – otrzymały z kolei wyróżnienie Bib Gourmand (dla restauracji mających najlepszy stosunek jakości do ceny).
Wrocław rozwija markę gastronomiczną także poprzez organizację wydarzeń takich jak prestiżowy konkurs dla szefów kuchni „Kulinarne Grand Prix Wrocławia” czy „Akademia Gastro” – cykl szkoleń dla osób, które chcą rozpocząć działalność w branży.