Prof. Stanisława Bartosiewicz obchodzi setne urodziny

Profesor, wieloletnia wykładowczyni Uniwersytetu Ekonomicznego i doktor honoris causa macierzystej uczelni obchodzi 8 maja wyjątkowy jubileusz. 

  • Prof. Stanisława Bartosiewicz, fot. archiwum UE

    Prof. Stanisława Bartosiewicz, fot. archiwum UE


8 maja 2020 prof. Bartosiewicz kończy 100 lat

Z okazji tak pięknego jubileuszu w imieniu władz uczelni i społeczności Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, życzenia kolejnych szczęśliwych lat w zdrowiu złożył Rektor prof. dr hab. Andrzej Kaleta.

Chór akademicki RS CANTANDI, pod dyrekcją Anny Grabowskiej-Borys nagrał natomiast (online a capella) ulubioną piosenkę Pani Profesor: „Jeszcze w zielone gramy”. Posłuchajcie sami:

Profesor Bartosiewicz do dziś aktywnie zajmuje się współczesnymi problemami społeczno-ekonomicznymi. Po przejściu na emeryturę nieprzerwanie pracuje naukowo. Jest wychowawczynią licznych pokoleń studentów, promotorką wielu prac doktorskich, współtwórczynią wrocławskiej szkoły ekonometrii oraz szkoły dydaktyki ekonometrii.

Wspaniała kariera Pani profesor

Stanisława Bartosiewicz urodziła się w maju 1920 r. w Brzeżanach koło Lwowa. Studia rozpoczęła w 1938 na lwowskiej Akademii Handlu Zagranicznego. Lecz drugi roku studiów zaliczyła dopiero osiem lat później, w nowopowstałej Wyższej Szkole Handlowej we Wrocławiu. Z czasem została pracownikiem naukowym uczelni, specjalizowała w badaniach dot. statystyki i ekonometrii. Była m.in. dziekanem Wydziału Zarządzania, Informatyki i Finansów.

- Kiedy przyjechaliśmy do Wrocławia, to miasto było potwornie zniszczone. Wzdłuż ulic stały kikuty wypalonych kamienic. Mimo to byliśmy szczęśliwi, bo przeżyliśmy wojnę i już nie musieliśmy ciągle bać się o życie. Kto nie przeżyje wojny, ten nie wie, jaki to strach – opowiada prof. Bartosiewicz.

W powojennej historii miasta najmilej wspomina koniec lat 60., kiedy w wielu miejscach kwitły forsycje, sadzone jeszcze przez jego niemieckich obywateli. Niestety, z czasem krzewów ubywało, do dzisiaj ocalały w niewielu miejscach. – Szkoda, bo mają piękne kwiaty. Może wrócić do pielęgnacji tych, co zostały, oraz posadzić trochę nowych krzewów – zachęca prof. Bartosiewicz. – Dzisiaj miasto szybko się rozwija, ciągle pojawiają się nowe budowle. Raz ładniejsze, raz mniej udane, ale czasem tak brzydkie, że kiedy przejaeżdżam obok, to muszę odwracać wzrok.

Zdolni studenci z tytułami profesorów

Prof. Stanisława Bartosiewicz nie podaje uniwersalnej recepty na długowieczność.- Wiele zawdzięczam mojemu ojcu, który dużo ze mną rozmawiał na różnorodne tematy. Musiałam dużo czytać, żeby mu w tych rozmowach partnerować – wspomina ekonomistka. - Każdy z nas ma w sobie chęć poznawania. Mamy nieskończone możliwości poznawania świata, zarazem nigdy nie znajdziemy odpowiedzi na wszystkie pytania.

Wśród swoich najważniejszych osiągnięć zawodowych prof. Bartosiewicz wymienia wykształcenie grupy wybitnych specjalistów. Wśród wychowanków są m.in. prof. Krzysztof Jajuga, prof. Józef Dziechciarz.

- Nie ośmielę się oceniać, czy dawniej młodzież była lepsza. Może dzisiaj jest bardziej bezczelna – opowiada prof. Bartosiewicz. - Moja córka też jest wykładowcą akademickim. Pewien student, który dostał dwójkę na egzaminie, zaproponował na poprawce, że jeśli dostanie trójkę, to wystawi jej dobrą notę przy semestralnej ocenie wykładowców. Dawniej nikt by się nie ośmielił wystąpić z taką propozycją.

Prof. Stanisława Bartosiewicz odebrała dyplom doktora honoris causa podczas kameralnego spotkania 12 marca. Wcześniej planowano, że wręczenie tytułu będzie kulminacyjnym punktem uroczystosci z okazji 70-lecia Uniwersytetu Ekonomicznego, lecz z powodu koronawirusa władze UE musiały akademię odwołać.



Zgłoś uwagę