Tukany 38. Przeglądu Piosenki Aktorskiej rozdane

W tym roku jury 38. PPA nie miało łatwo. Finaliści reprezentowali nie tylko bardzo dobry, ale też wyrównany poziom umiejętności wokalnych i aktorskich. W końcu jednak udało się wybrać zwycięzcę – został nim Marcin Januszkiewicz.

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz otrzymał do Konrada Imieli, dyrektora Capitolu tablicę z nazwą Skweru im. Wojciecha Młynarskiego fot. Sławek Przerwa/PPA

    Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz otrzymał do Konrada Imieli, dyrektora Capitolu tablicę z nazwą Skweru im. Wojciecha Młynarskiego fot. Sławek Przerwa/PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

  • Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA

    Tukany 38. PPA wręczone. fot. Sławek Przerwa/ PPA


Zdobywca Grand Prix – Złotego Tukana 38. Przeglądu Piosenki Aktorskiej oraz 25 tys. zł jest aktorem, wokalistą, songwriterem, absolwentem warszawskiej Akademii Teatralnej, związany jest z teatrami: Współczesnym, Studio i Buffo i z wrocławskim Teatrem Muzycznym Capitol. W konkursie finałowym zaśpiewał „Pieśń Legionów Polskich” z muzyką Józefa Wybickiego i „Nim wstanie dzień” Agnieszki Osieckiej i Krzysztofa Komedy.

Nagrodę wręczył Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Podczas finałowego wieczoru prezydent otrzymał tablicę z napisem „Skwer Wojciecha Młynarskiego”. - Teraz ruch po stronie prezydenta – mówił Konrad Imiela, dyrektor Capitolu. - My mamy propozycję, gdzie tę tablicę umieścić, ale decyzja należy do miasta.

Jury przyznało także wyróżnienie Alicji Juszkiewicz. Zaśpiewała ona „Plastic Lips” z tekstem własnym i Tomasza Pietrygi, muzyką własną i Andrzeja Perkmana, i miks „Ogrzej mnie” Wojciecha Młynarskiego i Włodzimierza Korcza z fragmentami „Kolorowych snów” zespołu Just 5. W tym roku w jury zasiedli Agata Kulesza, Maria Peszek, Krzysztof Mieszkowski, Michał Nogaś i Jan Peszek.

Tukan dziennikarzy

Tukana Dziennikarzy otrzymał Marcin Januszkiewicz. Jury dziennikarzy przyznało Alicji Juszkiewicz wyróżnienie w postaci koncertu RAM Session zorganizowanego przez radio RAM we Wrocławiu. Nagrodę wręczył Grzegorz Chojnowski, dziennikarz Radia Wrocław Kultura.

Tukana Publiczności, nagrodę widzów obecnych na Koncercie Finałowym, otrzymała Karolina Micuła. Śpiewała „Piosenkę konkursowa” z własną muzyką do tekstu Marzeny Sadochy i „Arahję” Kazika Staszewskiego/Kultu. Nagrodę wręczyła Barbara Chabior, laureatka konkursu na tekst kołysanki, inspirowany twórczością artystów z Kanonu Piosenki Aktorskiej.

Nagrodę specjalną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS za najlepsze wykonanie polskiej piosenki – 10 tys. zł, wręczoną przez Bogusława Nowickiego, przedstawiciela władz ZAiKS-u, otrzymała Karolina Micuła za „Arahję”.

Nagrodę Niemiecko-Polskiego Towarzystwa Kulturalnego Polonica w wysokości 2 tysięcy zł wraz z zaproszeniem do udziału w Festiwalu Rock & Chanson w Kolonii otrzymała Julita Wawreszuk. Nagrodę wręczył prezes Stowarzyszenia Zbigniew Kossak von Glowczewski.

Tukan Off

Jury Nurtu Off w składzie: Katarzyna Mikołajewska, Artur Pałyga, Paweł Romańczuk, Piotr Rudzki i Mikołaj Woubishet, przyznało statuetkę Tukana Off i 10 tys. zł nagrody Małgorzacie Wojciechowskiej i Maciejowi Zakrzewskiemu za spektakl „Trololo – Przesłania najjaśniejsze” o internetowym hejcie i cyberprzemocy – za twórczy dialog z tradycyjną konwencją piosenki aktorskiej, odwagę, wrażliwość i dobre ucho na „tu i teraz”. Nagrodę wręczył przewodniczący jury off, Piotr Rudzki.

Kapituła im. Aleksandra Bardiniego przyznała Nagrodę – Dyplom Mistrzowski Jackowi Bończykowi. Nagrodę wręczył Roman Kołakowski, przewodniczący Kapituły.

„Dziubanina” na finał

Koncert finałowy „Dziubanina” z piosenkami kompozytora muzyki teatralnej Piotra Dziubka, w reżyserii Agaty Dudy-Gracz niestety nie był tak przebojowy jak niektóre piosenki skomponowane przez bohatera wieczoru. Dziubek jest kompozytorem wymagającym i niezwykle twórczym – jego piosenki nigdy się nie powtarzają, wymagają od śpiewających aktorów wyjątkowych umiejętności wokalnych. Agata Duda-Gracz postanowiła skupić się na procesie twórczym zarówno kompozytowa jak też aktorów zmagających się z muzyką Dziubka.

Wyszedł jej spektakl, który dla widzów także stał się wyzwaniem – muszą zmierzyć się z reżyserską koncepcją, która niestety jest potwornie męcząca. Aktorami, między kolejnymi piosenkami, wstrząsają drgawki, a może nawet konwulsje. Zespół a to turla się po scenie, a to przepycha w kącie przy pianinie, walcząc o miejsce i o to, by koledzy nie przydeptali im kostiumów. Tekstów niektórych piosenek, śpiewanych przez świetnych aktorów, którzy zwykle swoimi wykonaniami zachwycają publiczność, nie sposób zrozumieć. Muzyka za głośna, artykulacja nie taka. Na koncert finałowy złożyły się piosenki ze musicali reżyserowanych przez Wojciecha Kościelniaka - z „Mistrza i Małgorzaty”, „Idioty”, „Ziemi obiecanej”, „Chłopów”, „Lalki”, „Frankensteina” i muzyki do „Medei”, „Akropolis”, „Solaris”, „Czyż nie dobija się koni”. Agata Duda-Gracz reżyserowała w Capitolu tylko jeden spektakl z muzyką Dziubka – „Ja, Piotr Riviere…”.

Zmagania aktorów z muzyką to jeden wątek przedstawienia, jest jeszcze walka kompozytora z nutami. Jednak, gdyby proces twórczy u Piotra Dziubka przebiegał tak, jak chce go widzieć Duda-Gracz, założę się, że nie usłyszelibyśmy żadnej z jego wspaniałych piosenek. Gdybym nie znała ich z innych spektakli po „Dziubaninie” nie chciałabym ich słuchać. Nie ma w tym spektaklu ironii, mrugnięcia okiem do widzów. Oglądamy męczących się na scenie aktorów. „Dlaczego Agata Duda-Gracz im to robi?” - zapytała po spektaklu jedna z dziennikarek. Nie znam odpowiedzi, ale dopytałabym jeszcze: „Dlaczego to robi Piotrowi Dziubkowi?”.

Zgłoś uwagę