Studenci w proekologicznych akademikach. Zobacz, jak to działa

Studenci częściej pamiętają o wyłączeniu światła dopiero, gdy z własnej kieszeni muszą płacić za energię. Tak wynika z badań Martyny Mokrzeckiej, doktorantki z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, która sprawdza jakie rozwiązania zachęcą studentów do proekologicznych zachowań.

  • Teki, osiedle akademickie na Biskupinie, fot. Krzysztof Mazur/www.pryzmat.pwr.edu.pl

    Teki, osiedle akademickie na Biskupinie, fot. Krzysztof Mazur/www.pryzmat.pwr.edu.pl


W styczniu Martyna Mokrzecka rozpoczyna półroczne badania w domach studenckich w Danii, Norwegii i Szwecji. Sprawdzi jakie rozwiązania stosują Skandynawowie w akademikach, aby ograniczyć zużycie energii elektrycznej i wody oraz zachęcić ich mieszkańców do recyklingu.
- Skandynawowie powszechnie uchodzą za społeczeństwa wyjątkowo dbające o środowisko - podkreśla młoda badaczka.
W akademikach powszechnie wykorzystywane są m.in. ogniwa fotowoltaiczne, panele słoneczne, systemy do segregacji odpadów, wodo oszczędna armatura oraz systemy pozwalające na wtórne wykorzystanie wody deszczowej oraz szarej (np. wody z pralek do spłukiwania toalet).
– Interesują mnie dwa wątki. Po pierwsze chcę przeanalizować na ile takie rozwiązania wpływają na zachowania proekologiczne mieszkańców, to znaczy, czy w budynkach z proekologicznymi cechami studenci chętniej i częściej gaszą światło, czy segregują śmieci, niż w budynkach, które takich rozwiązań nie posiadają. Ten wątek realizuję w ramach Baltic grants - opowiada Martyna Mokrzycka. - Natomiast w moim doktoracie interesuje mnie jak zachęcić ludzi do oszczędzania energii nie stosując elementu kary, jaką jest opłata za zużytą energię.

Na realizację badań uzyskała grant w wysokości 3 tys. euro z programu Uniwersytetu Bałtyckiego (unia kilkuset uczelni z krajów bałtyckich). Jej projekt został wybrany spośród stu zgłoszeń.

Na Tekach oszczędzają, gdy płacą

Inspiracją dla młodej badaczki był stosunek do zachowań proekologicznych studentów mieszkających w Tekach. W pięciu wieżowcach - akademikach Politechniki Wrocławskiej – żyje ok. 2,5 tys. osób. Martyna Mokrzecka, przy współpracy m.in. z socjologami Uniwersytetu Wrocławskiego, przygotowała ankietę dotyczącą wiedzy z zakresu ekologii oraz zachowań proekologicznych. Przepytanych zostało 213 studentów z czterech domów studenckich.

Wyniki ankiety nie są pocieszające, dotyczy to jej obu części. Zaledwie ok. 54 proc. pytanych zgadza się ze stwierdzeniem, że człowiek przyczynia się do procesu globalnego ocieplenia, a 57 proc. uważa je za zagrożenie. Tylko nieco ponad 25 proc. pytanych wie, że w Europie jest problem z dostępem do wody pitnej.

Wśród uczestników badania ponad 28 proc. ma komputer włączony ponad 10 godzin dziennie, a ponad 67 proc. – ponad 6 godzin dziennie. Nieco ponad 56 proc. zawsze wyłącza światło wychodząc ze swojego pokoju, ale tylko 34 proc. pamięta o pstryknięciu wyłącznika wychodzą z pomieszczenia wspólnego, czyli kuchni lub pralni. Tylko niecałe 14 proc. zawsze segreguje odpady, mniej więcej tyle samo pytanych przyznało, że nie robi tego nigdy. – Energię i wodę sumienniej oszczędzają studenci z akademików, gdzie po remoncie zamontowano liczniki dla poszczególnych modułów. Zatem element kary – tu ewentualne wyższe opłaty, wymuszają zachowania proekologiczne – mówi Martyna Mokrzecka. – W swojej pracy chciałabym zaproponować takie rozwiązania, które mogłyby wpłynąć na zachowania studentów nie stosując elementu kary.



Zgłoś uwagę