1. wroclaw.pl
  2. Sport i rekreacja
  3. Piłka ręczna. Wywiad z Jarosławem Knopikiem, trenerem Śląska

O sytuacji piłkarzy ręcznych Śląska Wrocław w tabeli LOTTO Superligi, czy warto wyróżnić kogoś w składzie zespołu, kibicach dopingujących drużynę i o tym, czy uda się wypełnić widzami całą Halę Orbita w czasie ligowego meczu rozmawiamy z Jarosławem Knopikiem, trenerem piłkarzy ręcznych Śląska Wrocław.

Reklama

Michał Kurowicki: Jak wygląda sytuacja Śląska po ośmiu kolejkach sezonu Superligi?

Jarosław Knopik: Gdyby ktoś nam przed sezonem powiedział, że będziemy mieli w tym momencie siedem punktów i dziesiąte miejsce w tabeli to bralibyśmy to w ciemno. A gdyby ktoś dodał, że będziemy mieli siedem punktów przewagi nad zespołami Piotrkowianina Piotrków Trybunalski i Handball Stali Mielec to przed rozpoczęciem sezonu chcielibyśmy takiej sytuacji.

Jednak na większe podsumowanie przyjdzie czas po 20 grudnia, kiedy zagramy ostatnie w tym roku spotkanie z Wybrzeżem Gdańsk w Hali Orbita. Po tym meczu nastąpi dłuższa przerwa, bo rozgrywki wznowimy 6 lutego. W tej chwili cały czas gramy. Obecnie mamy przerwę reprezentacyjną. Wracamy do ligi 14 listopada meczem z Ostrovią Ostrów Wlkp. na wyjeździe.

MK: Tych punktów mogło być nawet kilka więcej…

JK: Dokładnie tak. Mogę powiedzieć, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i wiemy, że w pewnych spotkaniach mogliśmy ugrać jeszcze coś więcej. Niewiele brakowało, żeby zamiast jednego punktu z Gwardią Opole zdobyć ich trzy. Mogliśmy też mocniej postawić się drużynom KGHM Chrobrego Głogów i Netland MKS Kalisz w końcówce spotkań.

Trener Jarosław Knopik przekazuje uwagi taktyczne swoim zawodnikom w czasie meczu w Hali Orbita. fot. Przemysław Karolczuk
Trener Jarosław Knopik przekazuje uwagi taktyczne swoim zawodnikom w czasie meczu w Hali Orbita.

Jednak szanujemy takie wyniki jakie uzyskaliśmy. Jesteśmy w dobrym miejscu. Nie staramy się wyciągać daleko idących wniosków. Skupiamy się na tym co przed nami. Jak skończymy rok kalendarzowy i będzie więcej czasu, wtedy przyjdzie czas na głębsze wnioski. Będziemy starali się wdrożyć je w okres przygotowawczy w styczniu i dalej na drugą część sezonu, która zacznie się w lutym

Mamy dobrą pozycję wyjściową przed drugą częścią sezonu. Chociaż przed nami kilka kluczowych spotkań z bezpośrednimi rywalami. Gramy w tym roku ważny mecz na wyjeździe w Piotrkowie. Musimy skoncentrować się na tych spotkaniach i przygotować się na tych najważniejszych rywali.

MK: Który zawodnik Śląska gra dotąd najlepiej?

JR: Nie chcę wyróżniać nikogo indywidualnie, bo odpowiedzialność rozkłada się na cały zespół. Nie ma jednego zawodnika odpowiedzialnego za zdobywanie bramek, za asysty, czy lidera w szeregach defensywnych. Raczej cieszymy się z tego, że jest kilku liderów zarówno z przodu, jak i z tyłu i możemy liczyć na większą grupę zawodników. Zawodnicy dobrze się uzupełniają.

Radość piłkarzy ręcznych Śląska po zwycięstwie z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn w Hali Orbita. fot. Przemysław Karolczuk
Radość piłkarzy ręcznych Śląska po zwycięstwie z Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn w Hali Orbita.

Mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji, jak na początku sezonu, gdzie dopadł nas wirus i duża liczba mikro urazów. Obecnie od kilku tygodni jesteśmy zdrowi i możemy spokojnie trenować. Mecz z Kwidzynem był kulminacją treningów, szerokości naszego składu i tego, że wreszcie mogliśmy skorzystać z większości zdrowych i przygotowanych graczy. To wszystko razem przyniosło efekt i wygraliśmy.

MK: Czy Śląsk utrzyma się w LOTTO Superlidze?

JK: Oczywiście nadrzędnym celem każdego beniaminka to utrzymać się w lidze na kolejny sezon. Jednak my patrzymy na to trochę inaczej. Wiadomo, że z tyłu głowy mamy utrzymanie, ale też patrzymy na to z kim gramy i jakie mamy możliwości zdobywania punktów. Nie spoglądamy kto jest przed lub za nami. Obecnie mamy dobrą sytuację, czyli siedem punktów przewagi nad Piotrkowem i Mielcem. Dodam, że ostatni zespół spada, przedostatni gra baraż. Więc jesteśmy na bezpiecznej pozycji.

Jednak najważniejsza część sezonu, czyli ta która zacznie się w lutym jeszcze przed nami. Wtedy wszystko się rozstrzygnie. Według mnie Mielec i Piotrków to zespoły, które będą walczyły o utrzymanie. My, tam gdzie czujemy, że możemy zdobyć punkty tam chcemy to zrobić. Mamy już za sobą mecze z dwoma najlepszymi zespołami ligi z Kielc i Płocka.

MK: Jak bardzo pomagają wam kibice Śląska w Hali Orbita?

JK: Ta hala ma coś w sobie. Dobrze czujemy się na parkiecie Orbity. Wszystkie punkty zdobyliśmy u siebie przy naszych kibicach. Czujemy ich wsparcie. Zresztą podobnie było w zeszłym sezonie z Lidze Centralnej.

Trener Jarosław Knopik "przybija piątki" z kibicami po meczu w Hali Orbita. fot. Przemysław Karolczuk
Trener Jarosław Knopik "przybija piątki" z kibicami po meczu w Hali Orbita.

Mamy zagorzałych kibiców, którzy potrafią zrobić świetną atmosferę we Wrocławiu i ona niesie nas do zwycięstw. Część z nich jeździ z nami na wyjazdy. Współpracujemy i mamy bliski kontakt z naszymi fanami. Po każdym meczu cieszymy się razem.

Mogę dodać, że życzylibyśmy sobie większej liczby kibiców. Nie liczymy od razu na komplet widzów, ale chociaż jeszcze większe wypełnienie Orbity niż dotąd. Na przykład w ostatnim meczu z Kwidzynem było ponad tysiąc widzów.

Życzylibyśmy sobie, żeby co mecz ta liczba wzrastała i może uda nam się w przyszłości Orbitę wypełnić do ostatniego miejsca, co byłoby wielkim świętem dla piłki ręcznej we Wrocławiu. To stworzyłoby idealną atmosferę do grania dla zawodników.

MK: Proszę zaprosić kibiców na najbliższy mecz w Hali Orbita z ZPR Legionowo

JK: Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców piłki ręcznej na 23 listopada, na poniedziałek o godz. 18 na arcyważny mecz z zespołem Zepter KPR Legionowo, w którym chcielibyśmy sięgnąć po kolejne trzy punkty. Chcielibyśmy ten mecz wygrać dla kibiców, dla Śląska i piłki ręcznej we Wrocławiu.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama