Projekt Yellow Dog we Wrocławiu

Żółta kokarda lub wstążka przy obroży psa to nie ozdoba. To informacja i ostrzeżenie dla innych, że nasz pies potrzebuje więcej przestrzeni. We Wrocławiu funkcjonuje międzynarodowy program Yellow Dog.


Zdarza się, że nasz pies potrzebuje przestrzeni i nie powinien być głaskany przez obcych.

– Niestety wiele osób wciąż podbiega do psów i próbuje je głaskać bez pytania właściciela o zgodę. Zdarza się też, że rodzice namawiają dziecko, aby pogłaskało psa. Czasami jednak, z różnych powodów, pies nie jest przygotowany na takie zachowanie i wówczas taka sytuacja może mieć przykry finał. Jednak zachowując się w odpowiedni sposób w stosunku do czyjegoś psa można uniknąć pogryzień. Pomóc w tym ma właśnie projekt Yellow Dog – tłumaczy Marcin Wierzba, specjalista ds. ochrony zwierząt domowych w Departamencie Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Żółty kolor ostrzega

Program “Żółta wstążka dla psa” (ang. „Yellow Dog Project”) to międzynarodowy ruch na rzecz właścicieli psów, które potrzebują przestrzeni. W założeniu ma on nauczyć mieszkańców (w tym właścicieli psów) rozpoznawania czworonogów potrzebujących przestrzeni oraz promować zasady właściwego kontaktu z psami. Psy potrzebujące przestrzeni mają być prowadzone na żółtej obroży i smyczy lub smyczy z przywiązaną do niej żółtą wstążeczką. Żółty kolor jest znakiem, że do takiego psa nie należy się zbliżać.

– Przyczepienie psu żółtej wstążeczki nie może być wymówką w celu uniknięcia treningu lub pracy terapeutycznej nad rozwiązaniem problemów zwierzęcia. Nie jest też przyznaniem się do winy lub porażki, gdyż istnieje wiele powodów takiego oznakowania psa. Żółta wstążeczka jest informacją, że pracujemy nad rozwiązaniem problemów, jakie pies ma z akceptacją ludzi lub psów w swojej przestrzeni prywatnej, i że bierzemy pełną odpowiedzialność za zachowania naszego psa – dodaje Marcin Wierzba.

Każdy pies jest inny

Powodów oznakowania psa żółtym dodatkiem do smyczy może być wiele:

  • agresja lub lęk psa,
  • pies jest po zabiegu lub jest chory,
  • pies jest adoptowany i właściciel nie wie jeszcze, jak się będzie zachowywał jego podopieczny,
  • pies jest w trakcie szkolenia lub jest zwierzęciem pracującym (przewodnikiem osoby niewidomej, psem asystującym osobie niepełnosprawnej lub na innej służbie).

Przede wszystkim należy jednak pamiętać, że każdy pies jest inny. Niektóre przeżyły prawdziwą traumę, boją się obcych czy innych psów. Zamiast tłumaczyć każdemu z osobna, żeby zostawić naszego pupila w spokoju, lepiej użyć sygnału, który jest rozpoznawalny w coraz większych kręgach. A pozostali powinni to uszanować i pozwolić takiemu psu w spokoju spacerować.

Pomóż rozwinąć akcję we Wrocławiu

Żółta wstążeczka nie jest jeszcze szeroko rozpoznawanym znakiem, dlatego jej zawieszenie nie może zwalniać właściciela z zachowania ostrożności. Program ma również uczyć ludzi właściwego sposobu zbliżania się do wszystkich psów po uzyskaniu na to zgody od ich właścicieli.

Projekt Yellow Dog działa w wielu krajach i jest rekomendowany przez światowej sławy trenerów i behawiorystów zwierzęcych, m.in. Grisha’ę Stewarts, Victorię Stillwell, Karen Pryor czy Ian’a Dunbar’a.

– Chcielibyśmy rozwinąć ten program we Wrocławiu. Żółtą wstążeczkę można przecież dostać w każdej pasmanterii. Następnie, jeżeli nasz pies potrzebuje więcej przestrzeni, wystarczy zawiesić mu żółtą wstążkę i informować innych o tym, co ona oznacza – zachęca Marcin Wierzba.

Zgłoś uwagę