Inauguracja organów w Narodowym Forum Muzyki

Narodowe Forum Muzyki, po ponad pięciu latach od inauguracji, będzie miało własne organy. Wykonała je firma Joahannes Klais Orgelbau z Bonn, absolutny potentat na rynku budowniczych podobnych instrumentów.

  • Organy w Narodowym Forum Muzyki wybudowane przez Johannes Klais Orgbelbau

  • Organmistrz Andrzej Lech Kriese gra na organach w NFM

  • Drewniane piszczałki do nowych organów w NFM radni, muzycy przynieśli w czerwcu 2019 roku/fot. Dawid Łukasiewicz


Organy w NFM mają 4700 piszczałek, z których największa ma ok. 12 metrów wysokości, a najmniejsza ok. 11 mm długości, dwa stoły do gry (jeden stały przy fasadzie organów, drugi przenośny do wykorzystania na estradzie), 80 głosów (w tym 5 perkusyjnych) i 84 rzędy piszczałek (w każdym do 61 piszczałek).

Aż 45 rzemieślników potrzebowało 30 tysięcy godzin, aby je wykonać.

Kilkakrotnie przekładano już, ze względów pandemicznych, termin inauguracji organów. Ostatecznie, organy zabrzmiały po raz pierwszy w sobotę, 24 października.

W pierwszej części wieczoru wystąpił nestora polskich organistów Juliana Gembalskiego, natomiast w drugiej zagrał Karol Mossakowski.

Z kolei w niedzielę najpierw o 11.00 familijny koncert z udziałem trzech organistów (Tomasz Głuchowski, Sławomir Kamiński, Krzysztof Urbaniak), którzy wprowadzą najmłodszych melomanów w temat największego instrumentu na świecie, a na zakończenie koncertu jeden z największych hitów, „Toccata” Charlesa Widora z jego V Symfonii organowej. Po południu (o 15.00) trzy minirecitale organistów (Roman Perucki, Piotr Rojek, Marcin Szelest).    

Jak budowano organy dla NFM

Historia budowy wrocławskich organów sięga czasu przed otwarciem Narodowego Forum Muzyki, bo zimą 2015 r. Andrzej Kosendiak, obserwując postępy w pracach, cały czas widział też ciemną wnękę za sceną. – Pomyślałem, że nie może być tak, że w tym miejscu będzie pusta przestrzeń – wspomina. Spotkał się wówczas z Philippem Klaisem, budowniczym organów z Bonn, potomkiem rodziny, która od ponad 130 lat zajmuje się wytwarzaniem tych instrumentów (przodek Klaisa był dyrektorem muzycznym w Breslau, co było jednym z powodów przyjęcia propozycji Andrzeja Kosendiaka). 

– Uprzedziłem jednak Philippa, że czeka nas droga zamówień publicznych, przetargów, poza tym naprawdę nie mieliśmy pieniędzy – dodaje. Klais był jednak nieugięty i postanowił rozpocząć pracę, jeszcze zanim otrzymał wynagrodzenie. – Przygoda z dobrym zakończeniem – podsumował Andrzej Kosendiak.

Pieniądze (blisko 11,5 mln zł) udało się ostatecznie pozyskać w 85% z Unii Europejskiej, dołożyło się także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

– Wrocław dostaje to, na co zasługuje, czyli najlepszy instrument na świecie – mówił w czerwcu 2019 r. Jarosław Charłampowicz, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia. Wspólnie z m.in. Andrzejem Kosendiakiem i Philipem Klaisem przywieźli wówczas tramwajem Gustaw pierwsze piszczałki organowe, następnie w uroczystym pochodzie przenieśli do NFM-u.

Organy, które zachwycą

– Akustyka w Narodowym Forum Muzyki jest przekonująca, z każdego punktu słychać doskonale i czujemy, że jesteśmy zanurzeni w tym ciepłym strumieniu muzyki – nie ma wątpliwości Philipp Klais. Budowniczy pierwsze przymiarki do montażu organów (schody, dmuchawy) wykonał z ekipą już w wakacje w 2018 r. Pierwszy transport piszczałek przyjechał do Wrocławia w czerwcu ubiegłego roku, potem docierały kolejne, a instrument był budowany do końca wakacji, następnie strojony.

Do zbudowania instrumentu tych rozmiarów, co wrocławski filharmoniczny, 45 rzemieślników potrzebowało 30 tysięcy godzin. Organy w NFM mają szerokość 9 metrów, wysokość 14 metrów, głębokość 4,5 metra, wagę ok. 30 ton, 4700 piszczałek, z których największa ma ok. 12 metrów wysokości, a najmniejsza ok. 11 mm długości, dwa stoły do gry (jeden stały przy fasadzie organów, drugi przenośny do wykorzystania na estradzie), 80 głosów (w tym 5 perkusyjnych) i 84 rzędy piszczałek (w każdym do 61 piszczałek). 

Jak w Bonn powstawały organy dla NFM



Zgłoś uwagę