- TERMINY: Piątek 15.05 o 19:00
- Miejsce: Firlej
- BILETY: Wstęp biletowany
FILTRUJ
Polska muzyka ludowa bywa traktowana jak archiwum, do którego zagląda się tylko przy specjalnych okazjach. Zamknięta w podręcznikach i festiwalach tematycznych nie może w pełni zaistnieć. Projekt „Impresje polskie” zespołu Luka Mazur Quartet proponuje coś zupełnie nowego.
Nie jest to rekonstrukcja ani próba „ocalenia tradycji” na siłę. To raczej sprawdzenie, co się stanie, gdy znane melodie zostaną przesiane przez wrażliwość jazzowych improwizatorów, którzy nie boją się ryzyka.
Na scenie Firleja zabrzmią dźwięki, które wielu słuchaczy nosi w pamięci od dzieciństwa. „Czerwone jabłuszko” czy „W moim ogródecku” zostaną jednak przedstawione w zupełnie innej temperaturze. Pocztówki z dawnych czasów zmienią się w niemal filmowe sceny.
Luka Mazur Quartet od początku funkcjonuje na przecięciu estetyk.
Maja Wojtaszek – wokal
Michael Jones – skrzypce
Łukasz Mazur – fortepian
Max Kowalski – kontrabas elektryczny
Kuba Mazur – perkusja
Klasyczne wykształcenie muzyczne spotyka się tu z jazzową improwizacją, a polska tradycja z brzmieniami, których nie da się łatwo skatalogować. Skrzypce Michaela Jonesa przeplatają się z fortepianowymi kontrapunktami Łukasza Mazura. Elektryczny kontrabas Maxa Kowalskiego potrafi być jednocześnie drapieżny i kojący, a perkusja Kuby Mazura spina całość w nieoczywistą, żywą strukturę.
To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że kwartet zwraca na siebie uwagę środowiska. Finał XXV Bielskiej Zadymki Jazzowej, dobre recenzje w „Jazz Forum”, „AudioVideo” czy „Soundrebels”, a także coraz gęstsza mapa koncertowa wykraczająca poza Polskę nie są efektem jednego hitu, lecz konsekwentnie budowanego języka muzycznego.
W „Impresjach polskich” ważną rolę odgrywa Maja Wojtaszek. Szersza publiczność może kojarzyć ją z programów takich jak „The Voice of Poland” czy „Szansa na sukces”. W tym projekcie telewizyjna rozpoznawalność schodzi jednak na dalszy plan.
Liczy się głos, który prowadzi słuchacza przez melodie i emocje, balansując między ludową prostotą a jazzową swobodą.
„Inspiruje mnie każdy piękny dźwięk, niezależnie od stylu, gatunku, wykonawcy” – mówił Łukasz Mazur w wywiadzie dla biuletynu „Kielecka”. Trudno o lepsze streszczenie tego projektu.
Ludowe melodie nie są tu celem samym w sobie, lecz punktem wyjścia do dalszej opowieści. Improwizacja nie przytłacza tradycji, tylko daje jej nowy oddech.
„Impresje polskie” najlepiej działają na żywo. Ten koncert nie układa się w klasyczny zestaw piosenek, lecz w spójną narrację. Tematy muzyczne pojawiają się, znikają i wracają w zmienionej formie. Czasem trudno jednoznacznie wskazać moment przejścia między utworami, bo całość płynie jak jedna wielowątkowa historia.
Koncert Luka Mazur Quartet z Mają Wojtaszek bardziej przypomina słuchanie opowieści. W ich utworach miejsca, które niby znamy, zaczynają brzmieć inaczej. Muzyka przypomina, że tradycja nie musi być zamknięta w przeszłości.
50 zł – przedsprzedaż
65 zł – sprzedaż regularna
Grabiszyńska 56, Wrocław 53-504