Wrocławianin ułożył piramidę z 65 tysięcy monet

Pecunia non olet (łac. Pieniądze nie śmierdzą) to popularna sentencja, a Włodzimierz Grozik, jak nikt inny doskonale ją rozumie. Właśnie ukończył układanie ważącej 393 kg piramidy złożonej z 65 tysięcy francuskich i holenderskich monet. Dzieło, którym autor ma zamiar ustanowić rekord Polski, można podziwiać na IV piętrze Domu Handlowego „Feniks”. Zbudowanie go zajęło panu Włodzimierzowi 15 dni.


Aż 400 kg monet przy budowie

– To bardzo pracochłonne i ciężkie zajęcie, zwłaszcza że materiał trzeba było przywieźć specjalnym wózkiem – opowiada Marek Kowaliński, właściciel stoiska kolekcjonerskiego w „Feniksie”, obok którego stanęła piramida z bilonu. Nic w tym dziwnego, wykonane z niklu monety ułożone jedna na drugiej ważą blisko 400 kg, ale innego budulca Włodzimierz Grozik sobie nie wyobraża. – Monety francuskie i holenderskie sprzed wejścia do strefy euro są niklowe, teraz byłyby zbyt drogie w produkcji, a np. będąca w uzyciu popularna polska złotówka jest wykonana z miedzioniklu – wyjaśnia kolekcjoner. Włodzimierz Grozik posiada w swoich zbiorach jeszcze karty telefoniczne, kapsle od piwa, jak równierz monety niklowe z całego świata. Do pracy przy piramidzie przystąpił także dlatego, że zależy mu na popularyzowaniu kolekcjonerstwa.

Piramida z pieniędzy

Najpierw trzeba było znaleźć specjalny stół, zamówić osłonę z pleksi na wymiar i zgromadzić ponad 65 tysięcy monet. – Dla poszukującego nie ma z tym problemów, bo są najbardziej powszechne – mówi autor. Materiał „na budowę” Włodzimierz Grozik pozyskiwał na targach staroci i w zaprzyjaźnionych punktach numizmatycznych. Łącznie musiał wydać blisko 16 tysięcy złotych. – Obliczyłem koszt na bazie ceny tony niklu – stwierdza pomysłodawca rekordu. Na pytanie, czy nie żal mu było wydawać pieniędzy na monety odpowiada, że to też pewna forma inwestycji, a budowanie piramidy jest po prostu fajnym zajęciem. – Przynajmniej z mojego punktu widzenia – uśmiecha się.

Rekord Polski, potem Guinness?

To nie pierwsza kompozycja z bilonu układana przez hobbystę. – Dwa lata temu powstała dużo mniejsza (ważyła ok. 60 kg) przygotowana na wystawę w Narodowym Banku Polskim we Wrocławiu. – Wtedy mieliśmy jednak znacznie mniej miejsca – dodaje Włodzimierz Grozik. Pomysł dojrzewał, wreszcie udało się zgromadzić potrzebną ilość monet. Na razie autor chciałby zgłosić pracę do rekordu Polski. – W to przedsięwzięcie także trzeba zainwestować pieniądze, ponadto musiały być spełnione określone warunki, czyli np. trzeba było budować bez materiałów łączących, wszystko musiało się idealnie trzymać razem, potrzebna była dokumentacja etapów pracy, świadek i sfilmowane pomiary gotowej piramidy – wylicza Włodzimierz Grozik. Rekord Polski kolekcjoner ma w kieszeni, ale na światowy musiałby jeszcze trochę poczekać. – Obecnie należy on do dwóch Litwinów, którzy z miliona monet krajowych sprzed euro (czyli centów) zbudowali wysoką na ponad metr piramidę w Muzeum Pieniądza w Wilnie. zebranie takiej ilości monet było wielką rzeczą – nie kryje podziwu wrocławianin. – Chciałbym się kiedyś pokusić o wzniesienie większej piramidy, ale z różnych monet, choć to wyjątkowo skomplikowane zadanie – podkreśla.

Na razie wystarczy mu największa w Polsce budowla z monet, którą można oglądać przez cały czas na IV piętrze Domu Handlowego „Feniks”.

Zgłoś uwagę