Wrocławianie i duchy mówią w jidysz

Chlapać w jidysz i po polsku


Z początkiem roku akademickiego rozpoczął się niezwykły kurs języka jidysz (język żydowski). Nauka potrwa najbliższe dwa lata – cztery semestry. Ponad czterdzieści osób w różnym wieku, uczestników z różną motywacją, będzie poznawać trudny alfabet i bogatą kulturę Żydów, którzy przez wieki, osiedlając się w wielu państwach w Europie, stworzyli swój własny język. Kurs jidysz jest częścią projektu pod hasłem "Jidysz far ale" organizowanego przez wrocławską fundację Bente Kahan.

- Jestem mile zaskoczona liczebnością grupy. Bardzo się cieszę, choć dla niektórych może to się wydawać ryzykowne przedsięwzięcie, bo jest to język znajdujący się na liście Unesco w grupie języków ginących. Podkreślam - ginących, a nie martwych – wyjaśnia Joanna Lisek, która prowadzi zajęcia, a na co dzień jest nauczycielem akademickim na  judaistyce na Uniwersytecie Wrocławskim - Według najbardziej rozpowszechnionej teorii jidysz narodził się w IX w. w Dolinie Renu w otoczeniu języka germańskiego. I ten trzon germański jest bardzo ważny. Później, w okresie od XIII do XV centra języka jidysz przesuwają się na wschód. I dlatego też Wrocław może być świetnym miejscem do uczenia się jidysz. Z jednej strony ma w sobie tradycję niemiecką, a z drugiej słowiańską, gdyż jak wiadomo po wojnie Dolny Śląsk był miejscem osiedlania się Żydów ze wschodu.

Chlapać w jidysz i po polsku

Niektóre słowa w jidysz nie wymagają tłumaczenia na polski. Niemal identyczna jest też składnia, dlatego uczniowie tłumacząc z jidysz na polski i odwrotnie nie muszą zmieniać porządku wyrazów w daniu.

- Slawizmy do jidysz wpłynęły poprzez czeski, ukraiński, polski. Początkowo ucznia uderza element germański, ale im dłużej człowiek się uczy, tym więcej widzi tych związków. Szczególnie jeśli mamy kontakt z tekstami ludowymi. Jidysz lubi również wyrazy dźwiękonaśladowcze, na przykład chlipać, chlapać. Slawizmy w dużej ilości pojawiają się w zakresie słownictwa dotyczącego usług, roślin, zwierząt, sfery domostwa, sfery emocjonalnej. Kiedy badałam dawne pieśni miłosne w języku jidysz, byłam zaskoczona, że zdecydowanie czułe określenia kochanków do siebie są zaczerpnięte ze slawizmów – mówi Joanna Lisek.

Teatr bez tłumaczenia

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu jidysz można było usłyszeć na wrocławskich ulicach. Posługiwała  się nim część mieszkańców żydowskiego pochodzenia. Po II wojnie światowej wychodziła gazeta w języku jidysz, istniało wydawnictwo, które wydawało książki w jidysz. W murach dzisiejszego Teatru Kameralnego działał nawet sławny wówczas teatr żydowski. – Robiliśmy wywiady z ludźmi, którzy pamiętają czasy powojenne. Co ciekawe Polacy także przychodzili do tego teatru. Nasi rozmówcy wspominali, że spektakle były tak barwne, tak sugestywne, że nawet brak znajomości jidysz nie przeszkadzał w odbiorze. Ładunek emocjonalny w jidysz jest bardzo ważną, charakterystyczną cechą tego języka – mówi Joanna Lisek.

Współcześnie jidysz nie jest językiem, którego ludzie uczą się, aby  porozumiewać na lotnisku, w biurze, w sytuacjach życia codziennego. Dziś młodzi ludzie, którzy wracają do jidysz, coraz częściej fascynują się np. tym, że był to język awangardy żydowskiej, ruchu anarchistów, feminizmu żydowskiego. W ciągu dwóch lat uczestnicy kursu mają szansę poznać podstawy jidysz i złapać bakcyla, który zainspiruje ich do poznawania dzieł w języku jidysz.

- Jest to klucz to pewnego dziedzictwa, do świetnej literatury – komentuje Joanna Lisek - Coś, co pociąga ludzi, to fakt, że jidysz jest językiem bezpaństwowym. Ma swój dom niemal wszędzie. Centra języka jidysz stanowiły: Kijów, Wilno, Warszawa, Berlin, Paryż, Nowy Jork, Buenos Aires.

Co jeszcze motywuje współczesnych uczniów języka jidysz?

- U części osób podejmujących naukę jest to również chęć zbliżenia się do czegoś egzotycznego i ulotnego. Myślę, że tutaj warto przywołać słowa Beshewisa Singera, żydowskiego pisarza, który tworzył w języku jidysz. Kiedy w 1978 roku odbierał Nagrodę Nobla, na pytanie dlaczego pisze w języku jidysz, odpowiedział: Przede wszystkim, lubię pisać opowieści o duchach. A nic tak nie pasuje do ducha, jak wymierający język. Im bardziej martwy jest język, tym żywszy jest duch. Duchy kochają jidysz, wszystkie w nim mówią. Po drugie, wierzę w zmartwychwstanie. Jestem pewien, że Mesjasz wkrótce nadejdzie i miliony mówiących w jidysz ciał powstaną pewnego dnia z grobów, a ich pierwsze pytanie będzie brzmiało "Czy jest do przeczytania jakaś nowa książka w jidysz?" Nie wszyscy chcą się uczyć języków bardzo cielesnych – odpowiada Joanna Lisek.

Część większego projektu

Projekt „Jidisz far ale” zakończy się w 2015 roku. Co ciekawe Fundacja Bente Kahan promuje kulturę jidysz, w ramach polsko-norweskiego porozumienia. Oprócz kursu jidysz zaplanowano szereg imprez i warsztatów, które odbędą się m. in. we Wrocławiu i Oslo. Wśród nich: warsztaty pieśni jidysz, które poprowadzi Bente Kahan, jedna z czołowych wykonawczyń pieśni żydowskich w Europie, warsztaty plastyczne inspirowane jidysz zakończone wystawą, kursy mistrzowskie muzyki klezmerskiej, dwa spektakle oparte na przetłumaczonych na jidysz i polski tekstach artystów - Norwega Jona Fosse, jednego z najwybitniejszych współczesnych dramatopisarzy europejskich oraz żydowskiego poety Mordechaja Gebirtiga, wystawa pod hasłem „Kobiety w kulturze jidysz” oraz seria wykładów gościnnych dotyczących kultury i języka jidysz, które odbędą się w trzech miastach: Wrocław, Oslo, Trondheim.

kid

Zgłoś uwagę