Wrocław Extra

Señora Anna uczy hiszpańskiego za darmo. Hiszpański to drugi najpopularniejszy język na świecie

Tomasz Hołod / www.wroclaw.pl

Wybierasz się do Hiszpanii? A może już tam byłeś i zakochałeś się w tym kraju? Naucz się hiszpańskiego. O tym, jak się za to zabrać i dlaczego warto to zrobić, opowiada dr Anna Wawrykowicz, która uczy hiszpańskiego w bibliotece w centrum Wrocławia. Całkiem za darmo.

Redakcja www.wroclaw.pl | 12 czerwca 2022

Czy w czasach, gdy zewsząd słychać angielski, warto zawracać sobie głowę językiem Cervantesa? Oczywiście. Przede wszystkim dlatego, że hiszpański to drugi po mandaryńskim najczęściej używany język na Ziemi. Znając hiszpański, bez problemu dogadasz się nie tylko w Hiszpanii, ale także w Ameryce Południowej, Środkowej, na Karaibach i wielu innych miejscach.

– Ten język otworzył przede mną nowy, niezwykły świat – tłumaczy dr Anna Wawrykowicz, wykładowca języka hiszpańskiego. Od 2017 r., z przerwą wymuszoną przez pandemię, uczy w bibliotece przy ul. Szewskiej grupę, która osiągnęła już poziom zaawansowany. Po wakacjach ruszą zapisy do kolejnej – dla początkujących.

Profesjonalnie, za darmo

Pani Anna przez lata pracowała jako wykładowca języka hiszpańskiego w Studium Języków Obcych Politechniki Wrocławskiej. Prowadziła zajęcia na Uniwersytecie Wrocławskim i od zera tworzyła iberystykę w Wałbrzychu. Napisała ponad 20 podręczników dla dorosłych i dla dzieci. Ma doktorat. Choć mogłaby pracować w szkole językowej i udzielać prywatnych lekcji, uczy, nie biorąc za to ani grosza.

Anna Wawrykowicz

Anna Wawrykowicz, fot. Tomasz Hołod / www.wroclaw.pl

– Gdy znajomi pytają, dlaczego to robię, odpowiadam „Bo chcę! Bo to lubię!”. To ogromna satysfakcja móc się dzielić czymś, co się kocha, a Hiszpania i język hiszpański to moja pasja. Dzięki lekcjom w bibliotece mam kontakt z ludźmi i z językiem, cały czas się rozwijam, czuję się doceniana, a podczas zajęć świetnie się bawimy. Lubię także to, że pracuję samodzielnie: nikt nade mną nie stoi, niczego mi nie każe, moja praca nie wiąże się z żadną biurokracją – mówi. Poza uczeniem hiszpańskiego zajmuje się także fotografią i prowadzeniem warsztatów fotograficznych, podróżowaniem i pisaniem powieści obyczajowych.

Kultura Hiszpanii

Gdy nauczysz się mówić więcej niż: „buenos dias” i „gracias”, będziesz mógł poznać Hiszpanię lepiej niż zwykły turysta.

– Warto, bo Hiszpania jest fascynująca – zapewnia Anna Wawrykowicz, która była tam prawie 30 razy. – Ma niezwykłą kulturę, architekturę, której nie można zobaczyć nigdzie indziej, mnóstwo niesamowitych lokalnych świąt, arcyciekawą literaturę, skomplikowaną historię – wylicza. Podczas stypendiów i wyjazdów prywatnych poznała już niemal wszystkie prowincje, a miejsca, które zachwyciły ją szczególnie, opisała w swoich powieściach. Akcja pierwszej z nich, „Miasta niebieskich witraży”, toczy się w przepięknym, pełnym fantastycznych budowli i wyjątkowo jak na Hiszpanię zielonym miasteczku León. Dwie kolejne dotyczą Madrytu i Barcelony. Tłem najnowszej, „Sezonu na flamingi”, jest Costa Brava.

Znajomość hiszpańskiego pomaga w wielu miejscach na świecie. – Byłam na Kubie i w kilku krajach Ameryki Południowej: w Argentynie, Urugwaju, Chile, Peru. W każdym z tych krajów ludzie mówią po hiszpańsku trochę inaczej, z innym akcentem, przy użyciu innych słów. Jednak znając język, w odmianie której uczę, można się porozumieć wszędzie.

Czy hiszpański jest trudny?

– Gdy zaczynałam się uczyć hiszpańskiego, znałam już angielski, rosyjski, łacinę, francuski, esperanto i trochę arabskiego, więc nie było mi trudno. Obiektywnie rzecz biorąc, nie jest to jednak język tak łatwy, jak np. angielski – przyznaje Wawrykowicz. – Kłopoty mogą sprawić choćby czasy: jest ich dużo i każdego z nich naprawdę się używa. Za to wymowa jest łatwa, może dwa, trzy dźwięki sprawiają Polakom trudność. Problemów nie ma także z pisownią.

Żeby rozmawiać po hiszpańsku, nie trzeba od razu umieć wszystkiego, np. w codziennej komunikacji można używać tylko podstawowych czasów. – Przede wszystkim warto znać jak najwięcej słów i osłuchiwać się z językiem: słuchać piosenek, oglądać filmy na YouTubie.

Na głos i bez stresu

Najważniejsze jest to, by dużo mówić na głos. – Nie chodzi o to, żeby mruczeć pod nosem, ale wypowiadać słowa głośno i wyraźnie – radzi pani Anna. – Ważne jest także to, żeby znaleźć na naukę chociaż 10 minut dziennie, nie odkładać tego na jutro, pojutrze. Nie wierzę, że się nie da. Można to robić wszędzie, nawet czekając na tramwaj – zapewnia.

Anna Wawrykowicz, fot. Tomasz Hołod

Anna Wawrykowicz, fot. Tomasz Hołod/www.wroclaw.pl

No i warto jak najwięcej rozmawiać z Hiszpanami, nie przejmując się za bardzo ewentualnymi błędami. – Na początku może nie być łatwo, bo Hiszpanie wyrzucają z siebie słowa błyskawicznie – uprzedza Anna Wawrykowicz. – Trudno im w tym dorównać, bo na ogół mówimy w obcym języku w takim tempie, jak po polsku. Gdy po długim pobycie w Hiszpanii, zapytałam znajomego, jak teraz mówię, usłyszałam w odpowiedzi niezwykły komplement: „Szybciej”.

Darmowe lekcje hiszpańskiego dla zaawansowanych odbywają się w filii Miejskiej Biblioteki Publicznej przy ul. Szewskiej. Jeśli opanowałeś język na poziomie A1, możesz do niej dołączyć. We wrześniu rozpocznie się także nabór do grupy dla początkujących.

Więcej na: www.annawawrykowicz.info

Beata Turska