Powiedz, stary, gdzieś ty był…

„3 stycznia 1965 roku w kawiarni Crystal w Gdańsku-Wrzeszczu, między godz. 11.00 a 14.30, powołana została do życia grupa muzyczna o nazwie CZERWONE GITARY. Pierwszy skład zespołu stanowili Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Kossela, Jerzy Skrzypczyk i Henryk Zomerski” – tak zaczynała grupa, okrzyknięta po latach Polskim Zespołem XX w.!

  • Czerwone Gitary

    Jedno z pierwszych zdjęć CzG autorstwa Marka Karewicza

  • Czerwone Gitary

    Wypisz, wymaluj, polscy Beatlesi!

  • Czerwone Gitary

    Koncert w polskim klubie w Chicago

  • Czerwone Gitary

    Na pocztówce dźwiękowej

  • 42-trojka-z-pierwszego-skladu-juras-jurek-henryk

    Trzech z pierwszego składu: Skrzypczyk, Kossela, Zomerski

  • 42-trojka-z-pierwszego-skladu-juras-jurek-henryk

    Laureaci Prometeusza 2000

  • Czerwone Gitary

    Z chórkiem z "Anny Marii"

  • Czerwone Gitary

    Występ w NRD-owskiej tv


Czerwone Gitary dla nas, Polaków, zwłaszcza tych mocno zakorzenionych – rodowodami i wspomnieniami – w latach 60.-70. ub. wieku, to coś takiego, jak dla reszty świata The Beatles. Już za kilka miesięcy zespołowi, który „zrobił nazwisko” m.in. Sewerynowi Krajewskiemu, stuknie „pięćdziesiątka”. W ciągu tego półwiecza skład grupy ulegał przemeblowaniu, jednak do dziś na estradzie występują jego „ojcowie-założyciele” CzG – dwaj Jurkowie: Kossela i Skrzypczyk. Najbliższa okazja, żeby usłyszeć ich we Wrocławiu, wykonujących m.in. takie hity, jak: „No bo ty się boisz myszy”, „Ciągle pada”, „Płoną góry, płoną lasy”, „Nie spoczniemy”, „Takie ładne oczy”, „Tak bardzo się starałem”, a także utwory zmarłego w 1981 r. kolejnego założyciela CzG i późniejszego jednego z najpopularniejszych twórców i wykonawców polskiej muzyki pop Krzysztofa Klenczona – „Historia jednej znajomości”, „Kwiaty we włosach”, „Powiedz stary, gdzieś ty był”, „10 w skali Beauforta”, „Matura” czy „Biały krzyż”, nadarzy się 25 października o godz. 20.00 w Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia.

Krótkie CV Czerwonych Gitar

Podczas gdy dla jednych Czerwone Gitary to wciąż żywa legenda, drudzy – czytaj: dzisiejsza młodzież – o niej nie słyszeli. Dlatego szczególnie do niej kierujemy poniższe korepetycje z historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Szybki start

Dlaczego Czerwone Gitary – po prostu od koloru gitar, na jakich muzycy zespołu grali.

W roku powstania, czyli w 1965, CzG występują w sopockim Non-Stopie – wtedy jedynym miejscu w kraju, gdzie w wakacje można było zobaczyć i posłuchać czołowych wykonawców rocka. Nagrywają też swoją pierwszą płytę, tzw. czwórkę, z hitami „Bo ty się boisz myszy”, „Taka jak Ty", „Licz do stu” i „Pluszowe niedźwiadki”. Dołącza do nich gościnnie Seweryn Krajewski. W kwietniu CzG nagrywają po raz pierwszy dla III Programu PR, a już jesienią ruszają w trasę koncertową. W grudniu odchodzi z zespołu Henryk Zomerski (z powodu „kłopotów z wojskiem”) i jego miejsce zajmuje właśnie Krajewski.

Ciekawostką jest to, że na pierwszych plakatach i fotosach CzG brakuje i sylwetek, i nazwisk Seweryna Krajewskiego i Jerzego Skrzypczyka. Obaj uczyli się bowiem wtedy w szkole muzycznej, a ujawnienie faktu, że występują w grupie big-bitowej, mogło oznaczać skreślenie ich z listy uczniów. Dla niepoznaki występują więc obaj pod pseudonimami – Krajewski jako Robert Marczak, a Skrzypczyk jako Jerzy Geret.

Pasmo sukcesów

Pod koniec następnego (1996) roku zespół ma już pierwszego lonplaya w nakładzie 160 000 egzemplarzy! (takie to kiedyś były „osiągi fonograficzne”…), jednak niedługo potem ze współpracy z grupą rezygnuje jej szef muzyczny Jerzy Kossela. Zastępuje go Krzysztof Klenczon.

Jednocześnie zaczyna się okres największej świetności CzG. Kolejne płyty zespołu osiągają rekordowe nakłady i prawie każda miano „Złotej”. Na targach MIDEM w Cannes muzycy dostają tzw. marmurową płytę – za najwięcej sprzedanych płyt w kraju, z którego pochodzi zespół. Co ciekawe – takie samo trofeum zdobywają na tym samym festiwalu również Beatlesi!

Zagranica wzięta!

W 1970 r. zespół opuszcza jego filar Krzysztof Klenczon, a CZG znika z polskich estrad na prawie 14 lat. Koncertują wółwczas głównie w dawnym Związku Radzieckim, NRD, na Kubie, a także w USA i Kanadzie. Wtedy to do wspólnego grania zapraszają, na zmianę, Dominik Kutę, Ryszarda Kaczmarka i Jana Pospieszalskiego.

7 kwietnia 1981 r. w Chicago umiera Krzysztof Klenczon, na skutek obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym.

Powrót do macierzy

W 1991 r. Czerwone Gitary powracają na polskie sceny koncertowe. Z okazji jubileuszu 25-lecia planują 38 koncertów, zakładając, że więcej rodzima publiczność „nie przetrzyma”, a okazuje się, że w ciągu sześciu lat dają ich aż 500!

Seweryn Krajewski odchodzi własną drogą muzyczną w 1997 r. „Opuszczeni” Bernard Dornowski i Jerzy Skrzypczak zapraszają do grania gitarzystę Wojtka Hoffmanna i wokalistę-gitarzystę Mieczysława Wądołowskiego. W ciągu półtora roku przygotowują program estradowy i materiał na nową płytę, do nagrania której dołączają starzy przyjaciele z początków historii CzG, czyli Jerzy Kossela i Henryk Zomerski. Latem ma się zacząć wielka trasa koncertowa, związana z promocją krążka. Niestety, na wniosek Seweryna Krajewskiego, sąd uznaje, że bez zgody byłego lidera grupy jego koledzy nie mogą używać nazwy Czerwone Gitary. To doprowadza do częściowego zawieszenia pracy CzG. Jednak ostatecznie sąd odrzuca wniosek Krajewskiego i prawomocnie orzeka, że nazwa zostaje przy zespole.

Znowu w formie

Po 24 latach od wydania swojej ostatniej płyty analogowej, CzG wypuszczają w świat nowy album „…jeszcze gra muzyka”, który uzyskuje status Złotej Płyty. W tym samym (1999) roku bez B. Dornowskiego, któremu stan zdrowia na to nie pozwala, ruszają na trasę „Lata z radiem” ze znakomitym gitarzystą basowym Arkadiuszem Malinowskim. W sumie dają 117 koncertów.

Kiedy w listopadzie 1999 r. wysyłają list do Krajewskiego z zaproszeniem do udziału w wydarzeniach związanych z 35-leciem CzG, ten nie odpowiada ani wtedy, ani nigdy potem.

Znowu dużo koncertują, dostają tytuł jednego z najlepszych polskich zespołów XX wieku – głosami czytelników w plebiscycie „Polityki”. We Wrocławiu, w 2001 r. zespół odbiera zaś nagrodę „Prometeusz 2000” – w uznaniu szczególnych zasług dla polskiej kultury i największe osiągnięcia artystyczne w sztuce estradowej. Daje koncerty za granicą, np. największy (14 tys. widzów) halowy koncert w swojej historii w Oberhausen, występuje także w niemieckiej telewizji, a potem gra na Kremlu dla sześciu tysięcy fanów. Muzycy nagrywają też CD z udziałem Dornowskiego, a w maju 2004 – jako jedyny polski wykonawca – występują w Dreźnie na wielkim koncercie z okazji wejścia Polski do UE.

40-lecie świętują w Operze Leśnej w Sopocie z udziałem niemal wszystkich muzyków i autorów tekstów, tworzących historię zespołu. W roku 2005 ukazuje się również książka o Czerwonych Gitarach pt. „Nie spoczniemy” autorstwa Marka Gaszyńskiego.

Na innym koncercie jubileuszowym – w warszawskiej Sali Kongresowej – CzG otrzymują  Marmurowy Krążek za najwięcej sprzedanych płyt w historii polskiej fonografii. Do innych „historycznych” wydarzeń w dziejach grupy trzeba też zaliczyć fakt, że po raz pierwszy w historii muzyki Marek Kisieliński, który zagrał z CzG ponad 600 razy (w kraju, w Europie i za oceanem), wykonuje fragment koncertu na bursztynowej gitarze!

Jak brzmią dzisiaj, po blisko 50 latach estradowej kariery, gitary polskich Beatlesów, będzie można usłyszeć podczas blisko dwugodzinnego koncertu we Wrocławiu  25 października. Bilety na: ticketpro.pl, biletyna.pl i kupbilecik.pl.

 

opr. Małgorzata Wieliczko

na podstawie biografii i fot. zespołu z http://czerwonegitary.pl/

Zgłoś uwagę