Prof. Dariusz Patkowski

Prof. Dariusz Patkowski

Kategoria:

Nauka / Technologia

Profesor Dariusz Patkowski od 40 lat jest chirurgiem i urologiem dziecięcym. Całe życie poświęcił tej dziedzinie i wniósł do niej przełomowe techniki, które zrewolucjonizowały zabiegi endoskopowe. Jako pierwszy w Polsce dokonał torakoskopowego zespolenia zarośniętego przełyku u noworodka. Jako światowej klasy chirurg dziecięcy przeprowadził takie operacje już u ponad 400 noworodków w Polsce i za granicą.

Profesor Patkowski jest kierownikiem Katedry i Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Gdy wchodzimy do jego gabinetu w szpitalu przy ulicy Borowskiej, uwagę od razu przyciąga mapa kontynentów na ścianie. W wielu miejscach tkwią kolorowe pinezki – to miejsca, w których wykonywał zabiegi operacyjne m.in. u noworodków z zarośnięciem przełyku.

Jednak zanim stał się wybitnym specjalistą w tej dziedzinie, nie myślał o medycynie. W liceum uwielbiał naprawiać sprzęt radiowy, magnetofony. Rozważał studia na Politechnice, ale w trzeciej klasie zafascynowała go biologia. Wtedy pomyślał o zdawaniu na medycynę i tak też zrobił.

Przełom, który zadecydował o tym, że postanowił zostać chirurgiem dziecięcym nastąpił w trakcie studiów. Wtedy codziennie odwiedzał mamę, która pracowała jako pielęgniarka na nefrologii dziecięcej. Pewnego dnia – na IV roku – przechodził przez klinikę chirurgii dziecięcej.

Było tam dziecko przywiezione z wypadku. Zobaczyłem wtedy całą akcję związaną z jego ratowaniem. Ten obraz jakoś tak mi wszedł do głowy, że pomyślałem - to jest chyba to, co chciałbym robić w życiu - wspomina prof. Patkowski.

Poszedł potem do prof. Jana Słowikowskiego, który był ówczesnym szefem kliniki i spytał, czy mógłby przychodzić na wolontariat. Dostał zgodę. Od tego momentu spędzał tam praktycznie cały wolny czas. Kiedy po skończeniu studiów przyszedł pracować do kliniki, znał ją już dobrze.

Techniczny przełom

Gdy już pracował jako chirurg, w medycynie pojawiła się nowa technika – endoskopowa, możliwa dzięki miniaturyzacji kamer.

- Miałem to szczęście, że załapałem się na przejście od tradycyjnej chirurgii do chirurgii endoskopowej. Tą małą kamerą zaglądamy do wnętrza ciała, wprowadzamy dodatkowe narzędzia i nie widząc bezpośrednio, tylko na monitorze - operujemy. To zawsze było marzenie chirurga zajrzeć do wnętrza ciała z minimalnym uszkodzeniem powłok - mówi prof. Patkowski.

Sam o sobie mówi, że nie jest typem naukowca. Ciągnęło go zawsze bardziej do stołu operacyjnego. Dlatego dziś może pochwalić się opracowaniem techniki operacji przepukliny pachwinowej u dzieci. Wiąże się z tym zabawna anegdota.

O czym myśli mężczyzna biorąc prysznic wieczorem? Ja zastanawiałem się, jak można zamknąć wejście do kanału pachwinowego bez otwierania jamy brzusznej pod kontrolą kamery. Czasami, nagle przychodzi jakaś myśl, jak błyskawica, i tak chyba było ze mną. Jednak najgorsze było to, że następnego dnia nie byłem w stanie sobie tego przypomnieć - opowiada.


Potem jednak doszedł, jak to zrobić. Wtedy już wiedział, że to będzie coś, co zmieni technikę zabiegową i czym będzie można się pochwalić.

– To jest technika, która jest dostępna dla każdego i każdy może ją wykonać. Nie uważam tego, co zrobiłem za geniusz, a raczej za los na loterii, który mi się trafił – dodaje skromnie.

Bez odwagi nie ma postępu 

Do takiego przełomu czasami jest też potrzebna odwaga – rozsądna odwaga – zaznacza prof. Patkowski. Takim przykładem jest druga historia z jego kariery, która wniosła wiele nowości do polskiej chirurgii dziecięcej.

Podczas zjazdu Światowego Towarzystwa Chirurgów Endoskopowych w Wenecji w 2025 roku, gdzie był ze swoim mentorem prof. Jerzym Czernikiem, oglądali filmy lekarza z Argentyny z zabiegów operacji zarośniętego przełyku.

Profesor Czernik, siedzący koło mnie, wtedy mnie szturchnął i spytał: Darek, a Ty byś tego nie zrobił? A jak szef tak pyta, to jak miałbym tego nie zrobić - wspomina ze śmiechem.


Zanim doszło do pierwszej operacji z pomocą przyszedł jeszcze przyjaciel – prof. Piotr Czauderna z Gdańska.

- Pokazał mi drobny trik chirurgiczny - jak zawiązać węzeł, żeby można było dociągać bezpiecznie pod napięciem tkanki do siebie. Gdy robimy normalny węzeł, to ktoś musi nam go przytrzymać. Ale w minimalnej przestrzeni 2-3 centymetrów w ciele pacjenta, bo taka jest wielkość pola operacyjnego u noworodka, nie ma miejsca na drugiego operatora. A to był taki węzeł, który można było samemu dociągnąć - tłumaczy prof. Patkowski.

Ten drobny trik zmienił chirurgię prof. Patkowskiego na zawsze. Do dziś pokazuje go na wykładach. Jednak zanim zastosował go w praktyce, przez dwa miesiące ćwiczył zawiązywanie go w domu. Aż przywieziono noworodka z zarośniętym przełykiem, którego trzeba było operować.

Ten pierwszy zabieg trwał 4 godziny, obecnie podobne trwają godzinę i 15 minut. To świadczy o tym, do jakiej perfekcji doszliśmy - dodaje.


Od tego czasu wrocławska klinika, kierowana obecnie przez prof. Patkowskiego, jest jednym z niewielu ośrodków na świecie, który od początku wszystkie noworodki z zarośnięciem przełyku operuje tylko i wyłącznie torakoskopowo, czyli technikami endoskopowymi.

Prof. Dariusz Patkowski


Daje dzieciom z wrodzonymi wadami szanse na zdrowe życie

– Robiłem analizę z lat 2023–2024. W Polsce 65 proc. noworodków jest operowanych torakoskopowo. To jest wynik na skalę światową. Nikt nie robi tyle takich zabiegów. W Anglii na przykład jest to 12 proc. Pod tym względem jesteśmy naprawdę numerem jeden na świecie – podkreśla prof. Patkowski.

Rodowity Wrocławianin

Dariusz Patkowski urodził się we Wrocławiu, tu chodził do szkoły, studiował i spędził całe życie zawodowe.

Wrocław za mojego życia zmienił się diametralnie. Kiedy wyjeżdżało się na Zachód w latach 90., to wyjeżdżaliśmy do innego świata. Teraz - wracam z dumą do Wrocławia, bo często jest piękniejszy od tych miejsc, które mam okazje odwiedzać - podkreśla.

Autor: Bartosz Wawryszuk