Dr inż. Anna Siekierka

Dr hab. inż. Anna Siekierka

Kategoria:

Nauka / Technologia

Laureatka jednego z najbardziej prestiżowych grantów badawczych w Europie, nominowana do tytułu „Kobieta Roku 2025” przez magazyn „Forbes Women”. Dr hab. inż. Anna Siekierka na Wydziale Chemicznym Politechniki Wrocławskiej pracuje nad nowatorską metodą recyklingu baterii.

Prof. Anna Siekierka jako druga w historii uczelni, a zarazem pierwsza kobieta, została laureatką ERC Starting Grant – jednego z najbardziej prestiżowych i konkurencyjnych europejskich grantów. Jego celem jest umożliwienie młodym naukowcom realizacji pionierskich badań, które często obarczone są wysokim ryzykiem, ale obiecują przełomowe wyniki.

Grant przyznawany jest przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych. Często określa się go „Europejskim Noblem” dla młodych naukowców i to nieprzypadkowo. To gwarancja najwyższej jakości naukowej. Jego laureaci zdobywają pozycję liderów w swoich dziedzinach i sięgają po najbardziej cenne wyróżnienia naukowe, w tym Nagrodę Nobla. 

Tak było w ostatnich latach w dziedzinach: fizyki, medycyny i chemii. Właśnie w tej ostatniej doceniona została profesor z Wrocławia.

- To olbrzymie wyróżnienie. Takie granty umacniają nas na arenie krajowej i międzynarodowej - nie ukrywa radości Anna Siekierka. - O tym, jak trudno zostać laureatem ERC Starting Grant, najlepiej świadczy fakt, że w 2025 roku ubiegało się o niego około 4 tysiące młodych badaczy, którzy obronili doktorat w ciągu ostatnich 2-7 latach. Laureatów było jedynie 478 - zaznacza.

Niewielkie membrany z olbrzymim potencjałem

Prof. Siekierka otrzymała w ramach wspomnianego grantu 1,5 miliona euro na swój projekt badawczy ReHeal4waste, który koncentruje się na recyklingu zużytych baterii. To docenienie jej ostatnich lat pracy.

Wszystko zaczęło się od mojego stażu podoktorskiego w Deakin University w Australii. Byłam tam rok. Australia jest dużym graczem, jeśli chodzi o związki litu. Ma trzeci depozyt na świecie, ale to związki naturalne. Tam wygrałam konkurs na stanowisko, który dotyczył recyklingu baterii i tak to się zaczęło w 2019 roku, tuż po mojej obronie doktoratu - wspomina początek badań.


Te dotyczą separacji (rozdzielania) konkretnych metali, jak wspomniany już lit, kobalt, nikiel, mangan, miedź i żelazo, z roztworów powstających po przeróbce hydrometalurgicznej zużytych baterii. Większość z nich to tzw. surowce krytyczne. Ich światowe zasoby są mocno ograniczone, a mają one szerokie zastosowanie w produkcji elektroniki, samochodów elektrycznych, telefonów komórkowych czy urządzeń medycznych.

– Obecne metody recyklingu baterii są procesem skomplikowanym i energochłonnym – zaznacza prof. Siekierka.

Rozwiązanie, nad którym pracuję, ma szansę uczynić recykling bardziej efektywnym i ekologicznym, stanowiąc realną alternatywę dla tradycyjnego wydobycia surowców. A te nie zawsze odbywają się w sposób etyczny, jak chociażby w Demokratycznej Republice Kongo, które jest absolutnym liderem na świecie w produkcji kobaltu, a jego udział w globalnym wydobyciu kształtuje się na poziomie 80 proc.

Sednem projektu prowadzonego przez prof. Siekierkę jest stworzenie specjalnie zaprojektowanych membran kationowymiennych, które pozwolą na selektywne wydzielanie poszczególnych jonów metali z mieszaniny (tzw. czarnej masy), czyli odzyskanie cennych metali z roztworu bateryjnego. Wspomniane membrany to polimerowe struktury, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak cieniutka kartka papieru lub folia.

- Membrana, która jest komercyjna, ma mniej więcej format A4. Jeżeli będzie stabilna, będzie działała od 2 do 5 lat. Sposób postępowania technologicznie i procesowo będzie przeze mnie opisany. Zaproponuję nie 100, 200 czy tysiąc membran. Będzie ich dużo, dużo więcej. Będą się on różniły modyfikatorami, dzięki czemu będzie można zbudować z nich stosy, pozwalające na separowanie poszczególnych metali - wyjaśnia Siekierka.

Prace w ramach projektu ReHeal4waste potrwają 5 lat. Pod tym kątem rozbudowywane jest właśnie laboratorium na politechnice. Niebawem rozpocznie się rekrutacja do zespołu badawczego, prowadzonego przez prof. Siekierkę, który będzie wspierany również przez sztuczną inteligencję.

Inżynier w spódnicy wyznacza trendy

Miniony rok był przełomowy dla prof. Anny Siekierki. Poza grantem ERC otrzymała stopień doktora habilitowanego, w grudniu uczestniczyła w prestiżowym programie TOP 1000 Innovators w Dolinie Krzemowej, w San Francisco oraz została doceniona przez magazyn „Forbes Women”, który za wybitne osiągnięcia na polu naukowym umieścił ją w gronie 50 wybitnych kobiet realnie kształtujących otaczający nas świat.

To nie jest tak, że zawsze wszystko mi się udaje. Żeby zostać zauważoną, musiałam być wielokrotnie lepsza od mężczyzny na tym samym stanowisku. Bardzo mocno czuję to nawet teraz - opowiada.

Mimo dużego zainteresowania jej badaniami w świecie nauki oraz na komercyjnym rynku, prof. Siekierka zapowiada, że swoją przyszłość wiąże z Wrocławiem i tutejszą politechniką.

I dodaje: – Pomimo licznych przeszkód uważam, że w Polsce jest relatywnie prosto założyć własną grupę badawczą w porównaniu do innych krajów zachodnich czy np. top 200 najlepszych uniwersytetów na świecie. Tam jest inny model i system instytucji naukowych. Nie jest łatwo zbudować własny zespół i laboratorium. W Polsce jest to nadal możliwe, choć z pewnością nie jest łatwe - przekonuje prof. Siekierka, która – jak podkreśla – chciałaby stać się inspiracją dla młodych, polskich naukowców, zwłaszcza kobiet.

Autor: Dariusz Łuciow