Mia Szplit

Mia Szplit

Kategoria:

Społeczeństwo / Miasto

Mia Szplit, tegoroczna maturzystka z V Liceum Ogólnokształcącego, stworzyła projekt „Pink Generation”, który uświadamia młodym kobietom, jak ważna jest profilaktyka raka piersi. Inspiracją do działania była jej osobista historia.

Mia urodziła się w Wielkiej Brytanii. Do Polski przyjechała kilka lat temu, rozpoczynając tym samym edukację w V Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Jacka Kuronia we Wrocławiu. Jej pasją są języki obce, geografia oraz działanie na rzecz społeczeństwa i środowiska, dlatego też powstał projekt „Pink Generation’’.

Naszą siłą jest świadomość

W wieku 16 lat u Mii zdiagnozowano guza w piersi, a kilka miesięcy później przeszła operację jego usunięcia. Na szczęście wyniki badania histopatologicznego nie wykazały złośliwych zmian nowotworowych. Doświadczenie to uświadomiło jej jednak, jak istotna jest znajomość własnego ciała oraz jak rzadko temat ten pojawia się w rozmowach wśród młodzieży.

– Dwa lata temu, kiedy wyczułam u siebie guza w piersi, nie wiedziałam, co mam zrobić. Kiedy powiedziałam o tym koleżankom, one też nie wiedziały. Nikt z nami wcześniej nie rozmawiał na takie tematy – mówi Mia Szplit. 

- Nie sądziłam, że w tak młodym wieku coś takiego może wystąpić. Nie wiedziałam też, że guz wcale nie musi być rakiem. To mnie bardzo zaskoczyło, dlatego stwierdziłam, że trzeba coś z tym zrobić. Im więcej będziemy rozmawiać o profilaktyce, o samobadaniu piersi, o tym co robić, gdy wykryjemy u siebie guza, tym będzie mniej wstydu i stresu - szczególnie u młodych kobiet - wyjaśnia nastolatka.

Z pomocą mamy napisała wiadomość, przedstawiając swój pomysł, do Karoliny Hołowni-Twardowskiej, radnej Sejmiku Wojewódzkiego, oraz Agnieszki Jarosz, wychowawczyni klasy.

Tym sposobem dla uczennic V LO we Wrocławiu zostały zorganizowane warsztaty dotyczące profilaktyki raka piersi. Wybrany termin spotkania, 15 października, nie był przypadkowy, tego dnia obchodzony jest Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi.

W warsztatach wzięło udział ok. 300 dziewczyn z mojej szkoły. Były spotkania z ekspertkami z Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu, ćwiczenia samobadania piersi na fantomach oraz warsztaty brafittingu. Dziewczyny mogły również zapoznać się z mobilnym gabinetem ginekologicznym, który dostępny był na szkolnym korytarzu - opowiada Mia Szplit.

– Od tych warsztatów minął już prawie rok, a do tej pory zdarza się, że podchodzą do mnie koleżanki ze szkoły i mówią: Mia, dziękuję Ci za te warsztaty, bo zaczęłam się badać i faktycznie robię to regularnie. To mnie bardzo cieszy i motywuje. Nawet jeśli z tej wiedzy skorzysta kilka czy kilkadziesiąt dziewczyn, uważam, że było warto – dodaje Mia.

Z takim wsparciem mogę wszystko 

Fundację „Pink Generation” Mia prowadzi wspólnie z mamą, na którą zawsze może liczyć.

– Moja mama jest rewelacyjną kobietą. Zawsze mnie wspiera. Czas, w którym wyczułam u siebie guza, był dla mnie mocno stresujący. To mama najbardziej mnie wtedy wspierała, podnosiła na duchu. Poszła ze mną do lekarza, a po operacji pomagała wymieniać opatrunek. Wiem, że mogę liczyć na nią w każdej sytuacji, za co jestem ogromnie wdzięczna – mówi Mia Szplit.

Motywację do działania oraz przekształcania trudnych doświadczeń w coś wartościowego dla innych młodych kobiet, dała jej właśnie mama.

Pamiętam, że gdy było już po wszystkim i otrzymałam swoje wyniki, zapytałam mamy: Dlaczego to akurat ja musiałam przez to przejść? Przecież jestem młoda, zdrowo się odżywiam, uprawiam sport. A ona odpowiedziała: Może warto coś z tym zrobić? Możemy porozmawiać z Twoją wychowawczynią, może udałoby się zaprosić na lekcje jakiegoś lekarza, który poopowiada o profilaktyce raka piersi i samobadaniu? To dało mi do myślenia, dlatego postanowiłam ze swoich doświadczeń zrobić coś dobrego - opowiada Mia.

A mama Mii dodaje: – Jako matka mam ogromne szczęście patrzeć na córkę, która rozkwita w tak piękny i dojrzały sposób. Już w tak młodym wieku nie tylko zmierzyła się z chorobą i potrafiła ją dzielnie pokonać, ale przede wszystkim przekuła własne doświadczenie w odpowiedzialny i dojrzały projekt, który z pewnością wpłynie na zdrowie i świadomość wielu nastolatek. Mia jest przykładem dla młodych kobiet, że warto podnosić trudne tematy i zwracać uwagę na niedoskonałości systemu, nawet mając zaledwie 16 lat. Młody głos również jest bardzo ważny. Życzę jej, żeby ta energia nigdy jej nie opuściła i pozwoliła jej działać z tak ogromną determinacją i świadomością przez całe życie. Jestem z niej niezmiernie dumna – mówi Sylwia Tekiela.

O tematach trudnych należy mówić głośno

„Pink Generation” to nie tylko edukacja – to wspólne działanie na rzecz zdrowia i przełamywania tabu, bo niestety często, o tematach związanych z ciałem, z powodu wstydu i obawy przed reakcją rówieśników, nastolatki nie chcą mówić głośno.

Warsztaty Pink Generation były naprawdę czymś nowym w naszej szkole. Nigdy wcześniej nie miałyśmy okazji, żeby w tak otwarty sposób porozmawiać o swoim zdrowiu. To, co zrobiła Mia naprawdę nam pomogło. Dzięki niej nauczyłyśmy się, w jaki sposób i kiedy badać piersi i nie bać się prosić o pomoc - mówi przyjaciółka Mii, Amélie Schroeijers, która również jest uczennicą V LO we Wrocławiu.

– Mia jest osobą niezwykle pomocną i wrażliwą. Zawsze myśli o innych, często stawiając ich potrzeby na pierwszym miejscu. Nawet w tak wymagającym okresie jak mamy teraz, czyli czas przygotowania do matur – nadal znajduje czas i siłę, by angażować się w sprawy społeczne, które pomagają innym – dodaje Amélie.

Kreatywność to również odwaga

Kreatywność to nie tylko bogata wyobraźnia i umiejętności artystyczne – to także odwaga, by realizować swoje pomysły, nie zważając na opinię innych. To chęć poruszania tematów, o których nie zawsze mówi się głośno.

- Dla mnie byciem kreatywnym ma różne aspekty. Nie jest to tylko sztuka i tworzenie czegoś, bo wcale nie uważam, że jestem jakoś wyjątkowo uzdolniona artystycznie - to także bycie odważnym. A ja tę odwagę myślę, że mam. Chciałam coś zmienić, zrobić coś dobrego dla innych. I to się udało, z czego bardzo się cieszę - przekonuje Mia.

Jakie ma plany na przyszłość?

W maju Mia będzie pisała egzaminy maturalne. Jakie ma plany po skończeniu liceum? Co dalej z „Pink Generation”?

Już zaaplikowałam na studia i dostałam się do kilku miejsc, w tym na uczelnię w Londynie. Jeszcze zastanawiam się, którą wybrać, ale myślę o kierunku: stosunki międzynarodowe i dyplomacja. „Pink Generation” tak szybko się rozwija, że nie wiem, czy nie zrobię sobie rocznej przerwy zanim wyjadę na studia. Jeszcze nie podjęłam decyzji, ale nawet jeśli wyjadę, to na pewno chcę dalej prowadzić wspólnie z mamą fundację. Online przecież też mogę się łączyć z dziewczynami i opowiadać o swojej historii - zapewnia Mia Szplit.

Fundacja „Pink Generation” będzie się rozwijała. Na ten moment potwierdzona została już współpraca z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu. Od września br. w szkołach ponadpodstawowych planowane są warsztaty dotyczące profilaktyki raka piersi.

Mia Szplit


Uświadamia młodym kobietom, jak ważna jest profilaktyka raka piersi

Rozbudowana zostanie też strona internetowa „Pink Generation”. 

W marcu otrzymałam grant w wysokości 15 tys. złotych od organizacji charytatywnej Soroptimist International, która wspiera rozwój młodzieży w lokalnych społecznościach. Dzięki niemu mogę rozbudować swoją stronę internetową. Wkrótce pojawią się na niej filmiki pokazujące, jak należy badać piersi. Będą też zdjęcia moich rówieśniczek, które podzielą się swoją historią zdrowotną. Chcę, żeby strona „Pink Generation” była źródłem informacji oraz wsparciem dla młodych kobiet - mówi Mia.

Autor: Paulina Krawczyk