CAL Wojszycka Sóweczka

CAL Wojszycka Sóweczka

Kategoria:

Społeczeństwo / Miasto

„Scalamy Wojszyce i okolice” to hasło przewodnie, które od dwóch lat towarzyszy zespołowi Centrum Aktywności Lokalnej „Wojszycka Sóweczka”, prowadzonemu przez Fundację Sóweczka Wspieranie i Rozwój Edukacji. Od dwóch lat, wspólnie z sąsiadami, tworzą miejsce, do którego nie tylko sowy lecą drzwiami i oknami.

W CAL-u przy Asfaltowej codziennie coś się dzieje. Rozgrywane są partie szachów, trwa próba teatralna, w kuchni ktoś przygotowuje kawę, niedługo zaczyna się spotkanie Młodzieżowej Rady Wojszyc i zajęcia breakdance dla dzieci. W kalendarzu wpisany kalejdoskop wydarzeń: warsztaty kulinarne, sąsiedzkie spacery, gry terenowe, zajęcia dla seniorów i rodzinne turnieje.


Historia miejsca zaczęła się od pomysłu dwóch koleżanek, które połączyła pasja do edukacji. Postanowiły działać i założyły Fundację Sóweczka Wspieranie i Rozwój Edukacji.

- Od zawsze dreptały za mną sowy: pluszowe, drewniane, porcelanowe... - wspomina Ela Pindral, Prezes Fundacji. - Poszłyśmy tym tropem i naszą przewodniczką została sóweczka - najmniejsza europejska sowa, która wybiera jedno miejsce do życia i jest najbardziej aktywna w dzień. Pasowała do nas jak ulał.


Od lidera do osiedlowego bohatera

Część osób z organizacji wzięła także udział we Wrocławskiej Akademii Lokalnych Liderów (programie wspierającym lokalnych społeczników i pomagającym rozwijać oddolne inicjatywy) i to był moment przełomowy. To tam zapadła decyzja o spotkaniach z sąsiadami, zbieraniu opinii i marzeń związanych z osiedlem. Konsultacje społeczne przyniosły nie tylko wiedzę o potrzebach lokalnej społeczności, ale i decyzję by zgłosić się do konkursu na prowadzenie Centrum Aktywności Lokalnej na Wojszycach. I tak, 31 stycznia 2024 roku narodził się CAL „Wojszycka Sóweczka”, który prowadzi zgrany zespół.

Jedni są tu codziennie, inni uczestniczą w wybranych działaniach, część aktywnie angażuje się w dłuższe przygotowania do większych wydarzeń. Team „Sóweczka” tworzy: siedem Agnieszek, sześć Monik, dwie Małgorzaty, dwie Katarzyny, dwóch Jacków, Agata, Alicja, Aleksandra, Aleksander, Andrzej, Ania, Bogusław, Bożena, Edyta, Ela, Iga, Jakub, Jan, Jędrzej, Lidia, Maksymilian, Marcin, Marta, Oliwia, Paweł, Rafał, Wojciech i Zuzanna. W akcje zespołu włącza się także kilkudziesięciu mieszkańców.


Osiedle pomysłów

Wiele inicjatyw w CAL-u zaczęło się od prostych sąsiedzkich historii. Jedne „przyszły” z ludźmi, drugie „wyszły” ze splotu nieprzypadkowych spotkań.  W Centrum zapuściła korzenie grupa seniorów „Ciekawi Świata”. Robią milion fantastycznych rzeczy i są podporą zespołu. Postanowili uczyć języka angielskiego, a że każda lekcja kończyła się wspólnym śpiewaniem… stworzyli też grupę wokalną. Maks tańczył i chciał się tym podzielić i zainicjował zajęcia z breakdance. Zaczynał z trójką dzieci, teraz przychodzi już kilkanaścioro. Mają za sobą pierwsze turnieje i sukcesy. 

Ela Pindral miała marzenie, żeby przy Asfaltowej powstała też grupa teatralna, więc zaczęła szukać osoby, który ją poprowadzi. Potrzebowała agrafek, trafiła do pasmanterii i zaczęła rozmawiać ze sprzedającą – Oliwią. I okazało się, że teatr to jej pasja. I tak Oliwia trafiła do CAL-u, prowadzi zajęcia grupowe i organizuje pokazy teatralne. 

- Mieszkańcy od początku przynoszą nam figurki, obrazy i różne przedmioty przedstawiające sowy. Podczas wydarzeń dzieci mają niełatwe zadanie, starają się policzyć wszystkie sowy znajdujące się w centrum. A nowe egzemplarze „nadlatują” regularnie po urlopach z Włoch, Islandii, a nawet Argentyny - dodaje Ela Pindral.


Każdy sowi egzemplarz pachnie kawą, a wszystko to za sprawą najlepszego na Wojszycach baristy Andrzeja, który codziennie miesza ziarna, mieli, przelewa i częstuje. We wspólnej kuchni stoi małe laboratorium pełne kawowych gadżetów: filtrów, zaparzaczy, pojemników i podgrzewaczy. Ale to niejedyna supermoc Andrzeja - to za jego sprawą powstała i rozkwitła CAL-owa sekcja brydżowa.

Jedną z najbardziej spektakularnych inicjatyw CAL-u jest klub szachowy „Gambit Sóweczki”. Na początku był to niewielki projekt - organizacja osiedlowego turnieju dla mieszkańców. Z czasem pojawili się trenerzy, kolejne grupy uczestników i coraz większe zainteresowanie mieszkańców. Dziś zajęcia szachowe odbywają się regularnie, w turniejach biorą udział zarówno dzieci, jak i dorośli oraz seniorzy.

CAL Wojszycka Sóweczka


Centrum Aktywności Lokalnej Wojszycka Sóweczka tworzy zespół, który od dwóch lat razem z mieszkańcami scala Wojszyce i okolice.

Organizowane są rozgrywki rodzinne, międzypokoleniowe, a także specjalne turnieje dla seniorów. Na jednych z warsztatów kulinarnych pojawił się arcymistrz, który spontanicznie rozegrał symultanę z uczestnikami spotkania. Inna mieszkanka, która nauczyła się gry podczas zajęć w Centrum, zaczęła grywać i opowiadała później, że tak bardzo wciągnęła się w tramwaju w analizowanie partii na telefonie, że przegapiła swój przystanek.

Moc Wrocławia mocą Wojszyc 

CAL „Wojszycka Sóweczka” jest symbolem tego, jak z małej inicjatywy może narodzić się wielka sąsiedzka energia. Z jednego pomysłu, kilku osób i rozmów z mieszkańcami powstało miejsce, które dziś tętni życiem.

Jeszcze tak niedawno na Wojszycach działał tylko Klub Seniora przy Radzie Osiedla Wojszyce, sąsiedzi nie mieli zbyt wielu okazji do spotkań, a teraz w działającym dwa lata CAL-u trudno o wolne miejsce - mówi jedna ze starszych mieszkanek osiedla.

Wrocław – miasto spotkań, inspiruje i daje temu miejscu wsparcie poprzez miejskie programy, sieć wrocławskich Centrów Aktywności Lokalnej i ludzi, którzy dzielą się doświadczeniem. Na Wojszycach okazało się, że wystarczy iskra ciekawości i otwartości, aby wokół niej zaczęła rosnąć wspólnota. A mała sóweczka stała się przewodniczką osiedla, które odkrywa, że największą siłą są jego mieszkańcy.

Autor: Marta Michałowska