Fundacja Zobacz Mnie

Kategoria:

Społeczeństwo / Miasto

Od 7 lat ratuje zdrowie i życie dzieci, dla których często nie ma już nadziei w Polsce. Fundacja „Zobacz Mnie” zapewnia bezpłatne terapie, finansuje leczenie i gdy trzeba – szuka pomocy dla dzieci na całym świecie. Wsparła już tysiące podopiecznych i nie zamierza się zatrzymać.

Fundacja „Zobacz Mnie” pomaga dzieciom z niepełnosprawnościami, ciężko chorym, z rodzin zastępczych, a także ich bliskim. Wspiera całe rodziny poprzez refundację kosztów leczenia i rehabilitacji, a kiedy jest to konieczne, szuka dla małych pacjentów terapii na całym świecie.

Świat nie ma granic

Fundacja powstała pół roku przed pandemią.

– Zdążyliśmy zrealizować dwa naprawdę cenne projekty, kiedy ogłoszono lockdown. Wtedy zaczęli do nas dzwonić rodzice dzieci chorych na nowotwory, których terapia się przesuwała, odwoływano terminy ciężkich, ważnych operacji. Jedyne, co mogliśmy w tej sytuacji zrobić, to szukać ratunku za granicą, m.in. w innych europejskich krajach, ale też w Stanach Zjednoczonych. Dlatego jeszcze w pandemii kilku naszych pierwszych podopiecznych wyjechało na leczenie m.in. do Włoch, Szwajcarii, Niemiec i USA – wyjaśnia Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral, prezes Fundacji „Zobacz Mnie”.

Do dziś fundacja szuka pomocy dla ciężko chorych dzieci na całym świecie. – Staramy się wtedy o uzyskanie drugiej opinii odnośnie leczenia, albo o zakwalifikowanie małego pacjenta do terapii w zagranicznej klinice. Jeśli to się powiedzie, to zbieramy pieniądze na to leczenie i na końcu organizujemy cały wyjazd. Często jest to terapia ostatniej szansy, ale nie poddajemy się – wyjaśnia.

- Wspieramy również onkologię dziecięcą w Polsce. Dzięki naszej współpracy z zagranicznymi klinikami udało nam się zorganizować polsko-amerykańską Radę do Spraw Leczenia Guzów Mózgu u Dzieci. Każdego roku finansujemy też trzymiesięczne stypendium dla polskiego onkologa dziecięcego w St. Louis Children’s Hospital - mówi Aleksandrowicz-Zdral.

Siedem lat pomagania dzieciom

Obecnie mija już siódmy rok działalności fundacji. Do tej pory pomogła czterem tysiącom dzieci.

Oczywiście każdego z naszych podopiecznych wspieramy zupełnie inaczej. Forma zawsze zależy od tego, czego dziecko w danym momencie najbardziej potrzebuje. To dlatego we Wrocławiu, stworzyliśmy wyjątkowe miejsce - Centrum Terapii i Wsparcia „Zobacz mnie w rodzinie” - tłumaczy Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral.

– Każdego dnia przychodzi tutaj blisko setka dzieci. Nasi podopieczni korzystają z bezpłatnych terapii indywidualnych i zajęć grupowych, a my stajemy na głowach, żeby znaleźć granty i darowizny, które umożliwią nam sfinansowanie tych wszystkich aktywności – wyjaśnia.

- Dzieci mogą u nas liczyć na bardzo szeroki wachlarz terapii, m.in. fizjoterapię, psychoterapię, opiekę psychiatry dziecięcego, neurologopedy, terapię ręki. Jest profesjonalnie wyposażona sala integracji sensorycznej oraz pokój poznawania świata. Jest też specjalne miejsce do terapii kulinarnej, którą dzieci uwielbiają, bo razem pieczemy i gotujemy. Naszą wisienką na torcie jest piękna sala teatralna, w której odbywa się bardzo dużo terapii artystycznych - opowiada prezeska.

Wrocław tętni życiem i ogromnymi potrzebami

Jak twierdzi Agnieszka Aleksandrowicz-Zdral, Wrocław jest wielkim miastem, które tętni życiem, ale też ogromnymi potrzebami.

Staramy się solidnie im przyglądać i wychodzić naprzeciw z naszą ofertą - twierdzi. - To też miasto pełne energii i wyjątkowych mieszkańców. Wiemy, że Wrocławianie są empatyczni i to jest wspaniałe, bo właśnie z takimi ludźmi możemy zmieniać świat na lepsze. Bo nasza siła płynie z siły ludzkich serc.

Najpiękniej pokazała nam to sytuacja sprzed kilku miesięcy, gdy udało się nagłośnić historię naszej podopiecznej Emilki, która zbiera pieniądze na kosztowne leczenie w USA. Jej mama, chwytając się wszelkich sposobów, sprzedawała na bazarku ręcznie robione mydełka. Ta historia poszła w świat i stało się coś niewyobrażalnego. W ciągu jednego dnia udało się zebrać niewyobrażalną sumę 1,8 miliona złotych. To sprawiło, że pasek zbiórki dla Emilki zazielenił się w 100%. Emilka dostała szansę na leczenie, na życie, na wygraną z rakiem!

Fundacja Zobacz Mnie


Pomocy szuka dla ciężko chorych dzieci na całym świecie.

Według prezeski Fundacji „Zobacz Mnie”, kreatywność jest siłą napędową, bez której nie udałoby się skutecznie działać i wspierać tylu dzieciaków z Wrocławia i z okolic.

Nasza kreatywność przychodzi do pracy codziennie razem z wszystkimi pracownikami, którzy starają się, żeby nasza oferta była coraz lepsza i bogatsza. Rozglądamy się wokół, szukamy tych, o których zapominają inni. To dlatego zorganizowaliśmy warsztaty dla rodzin, które adoptowały dzieci z FASD, bo takiego wsparcia nie było do tej pory we Wrocławiu. Prowadzimy też grupę wsparcia dla młodych, ciężko niepełnosprawnych dorosłych, którzy skończyli 25 lat i wcześniej byli niemal zamknięci w czterech ścianach, a od kilku miesięcy co tydzień przychodzą na warsztaty terapii zajęciowej w naszym centrum. Nie mamy recepty na sukces. Po prostu robimy to, co kochamy. Każdego dnia - opowiada.

Autor: Katarzyna Wiązowska