Wrocławski startup Neural

Neural

Kategoria:

Biznes

Wrocławski startup Neural rozwija technologię, która może zmienić sposób działania miejskiego monitoringu i realnie wpływać na bezpieczeństwo mieszkańców. Dzięki niej w razie konieczności mogą szybciej uzyskać pomoc, często ratującą zdrowie i życie.

Neural stworzył system, który automatycznie analizuje obraz z kamer i wykrywa potencjalnie niebezpieczne sytuacje w przestrzeni publicznej. Może to być wypadek drogowy, zasłabnięcie czy inne zdarzenie wymagające interwencji. System działa jak inteligentny opiekun – wskazuje operatorowi momenty, które wymagają uwagi, skracając czas reakcji służb i przyspieszając udzielenie pomocy.

Od pilnej potrzeby do nowej technologii

Jak podkreśla Paweł Narolski, prezes zarządu Neural, początki projektu sięgają 2020 roku.

- Wszystko zaczęło się od konkretnej potrzeby rynku - mówi Narolski. - Jeden z operatorów monitoringu zapytał, czy chińskie kamery, które rozpoznają tablice rejestracyjne w polskich miastach, mogą być zastąpione naszą sztuczną inteligencją. Udało się, choć wtedy rynek nie był jeszcze na tyle duży, aby powstał z tego produkt.

Zespół nie porzucił jednak tematu. Z czasem pojawiały się kolejne pytania ze strony miast i operatorów: czy da się zrobić coś więcej i czy system może sam informować o zagrożeniach. Odpowiedzią stało się rozwinięcie platformy CityGuard, która dziś działa także jak wyszukiwarka zdarzeń – operator może wpisać zapytanie, np. czarne BMW, i szybko odnaleźć konkretne sytuacje w nagraniach. Podobne rozwiązania kojarzone są z rynkiem azjatyckim, jednak w praktyce europejskie, dbające o prywatność alternatywy wciąż są rzadkością. 

Kiedy czas się liczy, AI służy pomocą

Głównymi klientami Neural są miasta i instytucje publiczne, które zarządzają monitoringiem, ale również firmy prywatne. System pozwala ograniczyć koszty związane z ręcznym przeglądaniem wielogodzinnych nagrań, a także wiele tysięcy godzin pracy rocznie. AI robi to automatycznie, wskazując tylko kluczowe momenty. Efekt? Szybsze działania, które realnie pomagają mieszkańcom.

Firma współpracuje już z wieloma samorządami i prowadzi testy także w stolicy Dolnego Śląska.

- Wrocław to dla nas szczególne miejsce. Tu studiowaliśmy, budowaliśmy pierwsze relacje i rozwijaliśmy pomysły, które dziś przerodziły się w firmę. Cały czas jestem też związany z Katedrą Sztucznej Inteligencji Politechniki Wrocławskiej - mówi Paweł Narolski. - Miasto jest też ważnym elementem wizerunku firmy. Technologiczny Wrocław to marka, która zdecydowanie budzi zaufanie. To synonim jakości i pewności - dodaje.

Wrocław to dla niego nie tylko miejsce prowadzenia biznesu, ale przede wszystkim dom. 

– Zawsze, kiedy wracam do Wrocławia, mam poczucie, że mogę odetchnąć.

Tam, gdzie zaczyna się kreatywność, rodzi się innowacja

Dla Pawła Narolskiego kreatywność to przede wszystkim odkrywczość – poszukiwanie nowych, jeszcze nieprzetartych dróg i sposobów rozwiązywania problemów. Jak podkreśla, rodzi się ona na styku różnych dziedzin i pozwala znajdować rozwiązania szybciej, efektywniej i często taniej niż konkurencja. 

To właśnie kreatywność jest fundamentem innowacji, szczególnie w pracy nad sztuczną inteligencją. Powoduje, że tworzymy coś wspaniałego, czego jeszcze nie było - podkreśla.

Jego przepis na sukces? Co najmniej pięć kilo determinacji, solidna porcja optymizmu i otwartości na nowe pomysły oraz gotowość do mierzenia się z wyzwaniami.

Neural


Stworzył system sztucznej inteligencji, który automatycznie analizuje obraz z kamer monitoringu miejskiego, wykrywa niebezpieczne zdarzenia i pomaga skrócić czas reakcji służb ratunkowych.

Zespół Neural składa się z pięciu osób. Poza Pawłem są to Mateusz, Maciek, Patrycja i Kuba. 

Jesteśmy osobami stricte technicznymi. Skupiamy się na tym, żeby zbudować jak najlepszy produkt. Mamy też duże doświadczenie biznesowe, które zdobyliśmy pracując dla różnych firm. To wszystko przekładamy na świetne rozwiązania dla naszych klientów - podsumowuje Paweł Narolski.

 

Autor: Katarzyna Wiązowska