Niezwykła historia gotyckiej bazyliki

Kościół garnizonowy – jak feniks z popiołów

fot. UM Wrocławia

Potężna gotycka świątynia od wieków góruje nad Wrocławiem. Kilka razy odradzała się ze zniszczeń i kataklizmów. W kwietniu 2019 r., gdy zakończył się remont elewacji, bazylika pod wezwaniem św. Elżbiety Węgierskiej wygląda tak, jak na początku XIV w., gdy została wybudowana.

Jarek Ratajczak 2019-05-13 12:32:03

Świątynia powstała na początku XIV w., w 1525 r. był to pierwszy na Śląsku kościół przejęty przez ewangelików. W ręce katolików wrócił w 1946 r., gdy ustanowiono go kościołem garnizonowym dla Wrocławia.

Piękniejszy kościół garnizonowy

W kwietniu 2019 r. zakończył się, trwający od stycznia 2018 r., remont elewacji bazyliki. Prace sfinansowało wojsko. Należący do armii Rejonowy Zarząd Infrastruktury we Wrocławiu wydał na ten cel 5 mln 100 tys. zł.

To inwestycja, która nie ma sobie równych. Chyba pierwszy raz widzimy remont zrobiony tak szybko i co najważniejsze – dobrze. Przy kościołach o takich gabarytach prace trwają 7-10 lat, elewację bazyliki zrobiono w nieco ponad rok. Efekt jest imponujący – podkreśla Agata Chmielowska, miejski konserwator zabytków.

Elewacja była przeglądana i odnawiana centymetr po centymetrze. Cegła i kamień zostały poddane hydrofobizacji, czyli są zabezpieczone przed wnikaniem wody, i położona została nowa fuga cementowo-wapienna.

Kwiecień 2019 r. fot. Janusz Krzeszowski

Fara dawniej i dziś

W kronikach parafialnych jest wiele opisów zniszczeń i kataklizmów, które dotknęły budowlę. Wieża kościoła była kilkakrotnie odbudowana m.in.: w 1529 r. zawalił się iglicowy hełm, w 1649: zawaliły się więźba dachowa, a w 1806: runął kamienny baldachim z figurami.

II wojnę światową kościół przetrwał bez większych uszkodzeń. Po 1945 r. świątynia została zniszczona w wyniku 3 pożarów: w 1962 r. – od uderzenia pioruna spłonęła latarnia hełmu, w 1975 r. – spaliła się wieża, a w 1976 r. – w największym pożarze powojennego Wrocławia palił się cały kościół wraz z dachami. Zniszczone zostało wnętrze i znajdujące się tam dzieła sztuki. Spaliły się m.in. najcenniejsze śląskie barokowe organy autorstwa Michaela Englera. Prace remontowe trwały ponad 20 lat. 31 maja 1997 r. papież Jan Paweł II poświęcił świątynię.

Rok 1945, wieża kościoła św. Elżbiety została uszkodzona pociskiem dużego kalibru. Źródło: Muzeum Miejskie Wrocławia / fotopolska.eu. Rok 2018, fot. Janusz Krzeszowski

Kościół farny wrocławskiego patrycjatu

Bazylika pod wezwaniem św. Elżbiety Węgierskiej – to jeden z najważniejszych wrocławskich kościołów, zwany: farą miejską, elżbietańską lub garnizonowym.

Gotycka świątynia została wybudowana na początku XIV w., w 1525 r. był to pierwszy na Śląsku kościół przejęty przez ewangelików. W ręce katolików wrócił w 1946 r., gdy ustanowiono go kościołem garnizonowym dla Wrocławia.

Jest to trzynawowa bazylika z dziesięcioma przęsłami i nawami bocznymi. Przy jej płd.-zach. narożniku – dostawiona jest od południa pięciokondygnacyjna wieża, mierząca ponad 90 m, wokół świątyni rozciąga się rząd średniowiecznych kaplic. Wysokość nawy głównej wynosi 29,7 m, jej szerokość – 10,2 m, a długość – 66 m.

Rok 1852, bazylia św. Elżbiety Węgierskiej i nieistniejąca już dziś kaplica św. Materna. Źródło: wikipedia

– Co ciekawe, wieża w czasie gdy powstała – w połowie XV w., dla uhonorowania św. Wawrzyńca (patrona kościoła do 1387 r.) mierzyła 130 metrów i według ówczesnych przekazów była najwyższa i najpiękniejsza na Śląsku.

Bazylika św. Elżbiety na planie Weinerów z 1562 r.

Rynek i bazylika św. Elżbiety. Plan Weinerów z 1562 r. prezentowany na wystawie „1000 lat Wrocławia” w Muzeum Miejskim Wrocławia

Cenne dzieła sztuki

Wśród najcenniejszych są gotyckie sakramentarium oraz wczesnobarokowy ołtarz i ambona. Na ścianach zewnętrznych kościoła oraz w jego nawach i kaplicach znajdują się najlepsze przykłady śląskiej rzeźby nagrobkowej. Wspaniałe i okazałe epitafia oraz pomniki nagrobne upamiętniają dawnych wrocławian. 

9 czerwca 1976 r. – największy pożar powojennego Wrocławia

Wanda Dybalska, wrocławska dziennikarka, reportażystka i autorka książek tak opisywała pożary bazyliki: „O 3 rano 20 września 1975 roku płonie wieża, następnie wali się kopuła na dół i zapala fragment dachu. Pożar gasi 14 zawodowych jednostek SP. Nie poznano do dziś przyczyny pożaru. Największa tragedia to 9 czerwca 1976 roku. Po godzinie 20 płonie świątynia. Po kilku minutach strażacy byli na miejscu, wdarli się do środka i z narażeniem życia wynosili, co się da -obrazy, ołtarz, organy, figury, wyposażenie.

Pożar przerzucił się na sąsiednie domy. 200 strażaków walczyło z żywiołem. Wszystkie jednostki z Wrocławia, Trzebnicy, byli także milicjanci i wojsko. MPWiK odłączyło wodę w mieście, by podnieść ciśnienie. Wodę pobierano także wężami z Odry. Akcja trwała wiele godzin. Za oficjalną przyczynę pożaru podano iskrę z zatartego wirnika dmuchawy podającego powietrze do organów. Zapalić ona miała flanelową wykładzinę, dając początek tragedii” – źródło: „Wrocławskie Dekady – Elżbieta w ogniu” autorstwa Wandy Dybalskiej.

Św. Elżbieta w płomieniach – nagranie

Nagranie TVP z pożaru kościoła garnizonowego pw. św. Elżbiety z połowy lat 70., oraz zdjęcia bazyliki kilkanaście lat później. Źródło: Retro TVP3 Wrocław.

Znikają tramwaje

Kościół położony jest na placu pomiędzy ulicami Kiełbaśniczą, Odrzańską, św. Mikołaja i św. Elżbiety, który stanowi uzupełnienie dla placu Solnego.

Pierwszy w tym miejscu kościół, początkowo pod wezwaniem św. Wawrzyńca, ceglano-kamienny w stylu romańskim, powstał prawdopodobnie jeszcze na początku XIII w., a w 1253 r. przekazany przez Henryka III krzyżowcom z czerwoną gwiazdą jako kościół klasztorny. 19 listopada 1257 r. kościół został konsekrowany już pod imieniem św. Elżbiety.

Źródło: Helmut Lauterbach / fotopolska.eu. Po prawej rok 2019, fot. Jarek Ratajczak

– Ul. Kiełbaśnicza w maju 1973 r. Po pożarze kościoła w 1976 r. wycofano ruch tramwajów z tej ulicy. Ten widoczny na zdjęciu jest jeszcze czerwony – w tym czasie jeździły już niebieskie i to były ostatnie chwile czerwonych tramwajów we Wrocławiu.

Cmentarz i kamieniczki Jaś i Małgosia

Do świątyni od strony południowej przylegał cmentarz, otoczony maleńkimi domami księży-altarystów (opiekunów ołtarzy). W XIX w. nieczynny już cmentarz zlikwidowano, a większość tych domów wyburzono. Na pocztówce z początku XX w. widać dwa z nich, u zbiegu Oderstrasse i Nikolistrasse (ul. Odrzańska i św. Mikołaja).

„Znajdująca się między nimi barokowa brama, na której wykuto łacińską maksymę Mors ianua vitae (Śmierć bramą życia), była niegdyś jedną z pięciu prowadzących na cmentarz. W tym czasie kamieniczki należały do prywatnych przedsiębiorców i pełniły funkcje mieszkalno-handlowe. W wyższej (nr 40) na parterze mieścił się słynny sklep z nabiałem K. Böhma. (…) W latach 60. dawne Hansel i Gretel zaczęto nazywać Jasiem i Małgosią” – źródło: Mariusz Kotkowski „Niezwykła codzienność ulice i place Wrocławia na dawnej pocztówce”, Wydawnictwo VIA NOVA

Elewację odnawiano centymetr po centymetrze

Remont elewacji prowadzono od stycznia 2018 r. do kwietnia 2019 r. Tak gotycka świątynia musiała wyglądać na początku XIV w., gdy została wybudowana. Ściany są o wiele jaśniejsze niż przed remontem.

– To, co zrobiliśmy, wystarczy na długie lata. Następny taki remont może być wymagany dopiero w przyszłym wieku – dodaje Robert Wanat, kierownik budowy z Przedsiębiorstwa Budowlano-Konserwatorskiego CASTELLUM Sp. z o.o.

Cegły na elewacji czyszczono metodą le gommage (tzw. gumkowanie). Stosowano miękkie ścierniwo, które wylatuje z dużą prędkością pod wpływem sprężonego powietrza, i delikatnie czyści powierzchnię. Przy tego typu pracach nie stosuje się ani piaskowania, ani mycia karcherem.

Epitafia czyszczono laserem

Oprócz elewacji, odnawiano epitafia. Przy tych pracach wykorzystywano nowoczesną metodę laserową. Brud usuwano bezdotykowo, za pomocą wiązki światła. Towarzyszy temu specyficzny zapach, przypominający trochę ten podczas borowania zębów u stomatologa.

Kwiecień 2019 r. Fot. Janusz Krzeszowski

– Dużo cegieł, które wmurowano w okresie międzywojennym i po wojnie, to były cegły klinkierowe. Do tego dołożono spoinę cementową, co razem poważnie uszczelniło spore partie elewacji. To wszystko powodowało, że mury „nie oddychały” i wilgoć wychodziła na przykład poprzez kamień, niszcząc cenne epitafia – zaznacza Agata Chmielowska.

Wieża widokowa – 200 schodów w górę i widok na Śnieżkę i Sudety

Taras na wieży bazyliki jest jednym z popularniejszych obiektów w pobliżu Rynku. Trudno się dziwić, bo z 90-metrowej wieży widać Śnieżkę i Sudety. Taras widokowy otwarty jest dla zwiedzających od kwietnia do października.

Kupując bilet na wieżę, dowiadujemy się, że najwięcej amatorów widoków z wysokości pochodzi spoza Wrocławia, ale zdarzają się i wrocławianie, którzy po kilkudziesięciu latach życia w tym mieście chcą na nie spojrzeć z niemal stu metrów.

Rekonstrukcja organów Michaela Englera

Pod koniec 2017 r. miasto ogłosiło przetarg na rekonstrukcję organów Michaela Englera. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, za cztery lata usłyszymy pierwszy koncert na organach Englera w bazylice pw. św. Elżbiety we Wrocławiu.

Trwają prace przy rekonstrukcji tego potężnego dzieła, zwanego kiedyś Głosem Śląska, które spłonęło wraz ze świątynią w 1976 r. Już możemy zobaczyć, jak ten niezwykły instrument będzie wyglądał. 

galeria

Historia gotyckiej bazyliki

Zdjęcie po lewej, rok 1923. Źródło: Schlesien in Farbenfotographie. Band I und II. Praca zbiorowa Verlagsanstalt für Farbenfotographie Carl Weller Berlin 1923. Zdjęcie po prawej, rok 2019, fot. Jarek Ratajczak.

Katastrofy kościoła

  • 1529 r. – zawalił się iglicowy hełm
  • 1645 r. – zniszczone zostały południowe okna
  • 1649 r. – zawaliła się więźba dachowa
  • 1749 r. – zniszczone zostały okna południowe
  • 1806 r. – runął kamienny baldachim z figurami
  • 1857 r. – zawaliły się dwa filary nawy południowej
  • 1962 r. – w wyniku uderzenia pioruna spłonęła latarnia hełmu
  • 1975 r. – spłonęła wieża
  • 1976 r. – spłonęła cała świątynia, w tym wspaniałe organy