„Stawka większa niż życie”

Jak kręcili przygody Klossa we Wrocławiu

Świetni aktorzy, mistrzowska muzyka, dynamiczny montaż, zwłaszcza czołówki do genialnego tematu Jerzego Matuszkiewicza. „Stawka większa niż życie” nie ma słabych punktów, a jednym z najmocniejszych są genialne plenery. Te wrocławskie obejrzymy w aż sześciu odcinkach serialu. Stolica Dolnego Śląska była Berlinem, zagrała też niemieckie miasta Altdamm (Szczecin Dąbie) i Arnswalde (Choszczno) oraz francuskie fikcyjne miasteczko Saint Gille.

Magdalena Talik 2018-11-28 13:17:41

Serialowe plenery są oczywiste i nieoczywiste. Oczywiste z miejsca rozpoznamy, jak dworzec główny, Teatr Polski, Pałacyk i Ostrów Tumski. Nieoczywiste to te, których nie skojarzymy na pierwszy rzut oka, a są to m.in. ówczesna willa hrabiego Dzieduszyckiego na osiedlu Borek, willa na Biskupinie, stacja Wrocław-Leśnica, czy dwie lokacje pod miastem – wieś Błonie z wiatrakiem kozłowym i wioska Kadłub.

Razem z najsłynniejszym w Polsce stawkologiem, przewodnikiem miejskim Bogdanem Bernackim wybraliśmy dla Was najciekawsze i najbardziej charakterystyczne wrocławskie miejsca, których nie przeoczycie w „Stawce większej niż życie”.  

Ostrów Tumski – największy plener w serialu

Powstały tam zdjęcia do trzech odcinków – „Hasło”, „Akcja – „Liść dębu” i Poszukiwany gruppenführer Wolf”. Zaaranżowano tu śląskie miasteczko – dostrzeżemy uciekającą przed Rosjanami ludność niemiecką, w innym fragmencie z kolei zobaczymy czołgistów niemieckich i amerykańskich.

Filmowcy stacjonowali w tej części miasta blisko tydzień, co było swoistym rekordem. W odcinku „Poszukiwany gruppenführer Wolf” chłopców z Hitlerjugend zagrali ówcześni uczniowie wrocławskich szkół podstawowych, bo dobrze się prezentowali w za dużych hełmach. – Plan obstawiała milicja, zdarzało się wiele zabawnych momentów. Grupa turystów z Niemiec Zachodnich zobaczyła nagle znajome mundury i chciała koniecznie sfotografować ekipę przy pracy. Do tego stopnia zakłócali pracę filmowcom, że kierownik produkcji zagroził, że skonfiskuje wszystkie aparaty – opowiada Bogdan Bernacki. 

fot. archiwum Andrzeja Konica/Klub Miłośników Stawki

– Mostem, pokazywanym w planie dalekim i bliskim (aby stworzyć złudzenie, że jest znacznie dłuższy niż w rzeczywistości) poruszają się motocyklem kapitan Kloss z generałem Willmannem.

Muzeum Archidiecezjalne

W latach 60. w budynku na placu Kościelnym mieściły się mieszkania komunalne, dopiero po 1989 r. Ostrów Tumski stał się minidzielnicą kościelną. Ekipa „Stawki większej niż życie” pracowała w jednym z mieszkań. – Jego właścicielka wspominała, że najpierw dostała pismo z administracji z informacją, że w wymienionym dniu będzie u niej kręcony film i w związku z tym uprasza się o udostępnienie lokalu. Za jeden dzień zdjęciowy filmowcy zapłacili gospodyni tyle, że mogła kupić węgiel na całą zimę – mówi Bogdan Bernacki.

W serialu zagrało też stojące wciąż przed obecnym Muzeum Archidiecezjalnym drzewo i nawet dziś znajdziemy w korze dwa wyraźne wyżłobienia po okablowaniu (są widoczne od strony Wyższego Seminarium Duchownego). Okablowanie było częścią ładunku wybuchowego, który okazał się niezbędny w scenie oddania strzału z okna budynku. 

A w odcinku „Akcja >>Liść dębu<<” najwięcej pracy miał...szklarz, gdyż kilka razy powtarzano ujęcie, w którym gestapowiec Knoch przed strzałem wybijał szybę w oknie.

fot. Bogdan Bernacki

– Pirotechnik zamontował na tym drzewie mikroładunek wybuchowy, by w momencie, kiedy gestapowiec Knoch (Andrzej Krasicki) strzela w kierunku Klossa, móc ów ładunek uruchomić i wzmocnić tym samym widowiskowy efekt ześlizgujących się kul.

Teatr Polski

Teatr jest w „Stawce” berlińskim kinem „Roma”. W odcinku „Zdrada” widzimy budynek sprzed pożaru z 1994 roku, niezwykle klimatyczny, czego nie udało się już odtworzyć po przebudowie. Widoczny jest także zegar, który przez długie lata znajdował się przed teatrem.

fot. archiwum Andrzeja Konica/Klub Miłośników Stawki

– To krótkie ujęcie, w którym Kloss czeka na Christin Kield (Beata Tyszkiewicz). W gablocie kina fotosy z filmu „Hab’ mich lieb!” z popularną w czasach nazistowskich Niemiec gwiazdą kina Mariką Rökk.

Politechnika Wrocławska – Taras budynku H14

Choć środki techniczne były pół wieku temu dosyć skromne, to filmowcy mieli w latach sześćdziesiątych niewątpliwy atut, jakim jest czas, brak pośpiechu, czyli komfort pracy, jakiego nie mają współcześni twórcy filmów.

– „Stawkę” nakręcono jedną kamerą Ariflex z wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych (dzisiejsze Centrum Technologii Audiowizualnych). Długo przygotowywano ujęcia wiążące się ze zniszczeniem czegoś, z  przemieszczaniem czołgów czy innych pojazdów. Nie było żadnych kontrujęć, ale i nie było rzeczy niemożliwych, bo magia filmu zapewniała twórcom przychylność osób i instytucji – podkreśla Bogdan Bernacki.

Filmowcy starali się, by na niewielkiej przestrzeni wykorzystać jak najwięcej plenerów i obiektów. Minimalizowali w ten sposób konieczność transportowania sprzętu. Na ul. Smoluchowskiego kręcono zdjęcia do odcinka „Zdrada”, a zakole Odry i taras byłego klubu studenckiego „Tawerna” zagrały w epizodzie „Bez instrukcji”.

Oglądając serial, nikt nie przypuszcza, że rzeka nie jest jeziorem i ma całkiem spore rozmiary. –Ten plener jest pięknym przykładem pomysłowości i plastycznej wyobraźni twórców serialu – zachwyca się Bogdan Bernacki.

fot. Bogdan Bernacki

– Do odcinka „Bez instrukcji” filmowcy potrzebowali letniska – miejscowości z jeziorkiem i żaglówkami. Zakole Odry i taras byłego klubu studenckiego „Tawerna” przy Wybrzeżu Wyspiańskiego 40 były zatem doskonałym plenerem.

Słynna czołówka serialu „Stawka większa niż życie”

„Stawka większa niż życie” to przykład solidnej roboty i niedościgniony wzór dla scenarzystów, reżyserów, aktorów, scenografów, operatorów i innych członków ekipy. Czołówka z kilkudziesięciosekundowym motywem skomponowanym przez Jerzego Matuszkiewicza przeszła do historii.

Peron 1 Dworca Głównego

O tym, że to peron 1 świadczy przeszklone zadaszenie, a wyłaniająca się z przejścia podziemnego Beata Tyszkiewicz (jako Christin Kield) w odcinku „Zdrada” wchodzi schodami z charakterystyczną secesyjną balustradą.

Celowo sprowadzono lokomotywę parową i wagony, które pamiętały okres wojny. – Gdy aktorzy otwierają drzwi wagonu, w oczy rzuca się tabliczka z napisem po polsku, ale wtedy nikt nie przypuszczał, że kilkadziesiąt lat później filmy i seriale każdy będzie mógł mieć w domu i oglądać poklatkowo – tłumaczy Bogdan Bernacki.

Reżyser Andrzej Konic nalegał, by pociąg wjeżdżał widowiskowo w kłębach pary, dlatego maszynista przyłożył się do zadania, dorzucił węgla do kotła i... cały peron zasnuła para. – Trzeba było wycofać pociąg z peronu i powtórzyć ujęcie – śmieje się Bogdan Bernacki.

/fot. archiwum Andrzeja Konica/Klub Miłośników Stawki

– Wrocławski dworzec zagrał Berlin Ostbahnhof, na którym rozgrywa się widowiskowy pościg za łącznikiem w odcinku „Zdrada”.

Bogdan Zdrojewski „szoferem” Klossa i Brunnera

Wprawdzie przez 50 lat starano się „Stawce” przyklejać różne gęby, ale widzowie nie zwracali na to uwagi, docenili dobre kino rozrywkowe. Dowodem liczba emisji po 2000 roku przekraczająca kilkakrotnie emisje z poprzednich ponad trzydziestu lat. – Kiedy na początku 1992 roku serial pokazywała Prywatna Telewizja Echo, wrocławianie śledzili go z zapartym tchem. Odtwórców głównych ról – Stanisława Mikulskiego i Emila Karewicza – zaproszono do Wrocławia, a późniejszy prezydent miasta Bogdan Zdrojewski był kierowcą zabytkowego mercedesa, którym aktorzy przemieszczali się po mieście – wspomina Bogdan Bernacki.

Muzeum Narodowe – generalski sztab

Najbardziej wrocławskim jest odcinek „Zdrada”, w którym dostrzeżemy m.in. dworzec główny, Pałacyk, Teatr Lalek, hotel Monopol, gmach Muzeum Narodowego. Nawet nie-wrocławianie się zorientują, że to Wrocław.

W tej scenie Kloss nadjeżdża motocyklem, wchodzi do holu sztabu generała von Boldta i o niego pyta.

fot. Bogdan Bernacki

– Przed muzeum i w jego holu kręcono zdjęcia nocne w odcinku „Zdrada”. O tym, że to muzealny hol, świadczy framuga z charakterystycznym elementem architektonicznym, poznamy także wejście do obiektu.

Wrocław kultowym miejscem stawkowiczów

Bogdan Bernacki od lat spaceruje śladami Klossa po Wrocławiu, a jako przewodnik organizuje specjalne wyprawy dla fanów. Jest wreszcie autorem najważniejszych książek o serialu, w tym wydanej w 2003 roku „Stawki większej niż życie – serialu wszech czasów”, czy wydanego w 2018 roku tomu „Śladami Klossa po Wrocławiu”. 

Bogdan Bernacki „Śladami Klossa po Wrocławiu”, wyd. Via Wrocław 2018

– Najczęściej w „Stawce większej niż życie” pojawiają się plenery Łodzi, zaraz potem Wrocławia i Olsztyna. Wrocław zagrał Berlin, niemieckie miasta Altdamm (Szczecin Dąbie) i Arnswalde (Choszczno), a także francuskie fikcyjne miasteczko Saint Gille i dwa bezimienne miasta na Śląsku.