Najstarszy dom handlowy w mieście

Wielki globus wróci na wieżę Feniksa? Są dwa warunki

fot. Marcin Matuszak

„Wrocławski Harrods”, „świątynia komercji”, „pałac towarów” – tak na przestrzeni 118 lat istnienia określano najstarszy i działający niemal nieprzerwanie od 1904 roku – wrocławski Dom Handlowy Feniks. Zapraszamy w podróż w czasie i poznanie historii wrocławskiego Harrodsa oraz planów na przyszłość związanych m.in. z wielkim globusem na wieży.

Jarek Ratajczak 2022-01-10 11:37:45

– Feniks jest jednym z kultowych miejsc z naszym mieście. Na stałe wpisany w architekturę wrocławskiego Rynku, w pewnym sensie dziedzicząc tradycję domu handlowego ulokowanego w tym samym miejscu na długo przed wojną. Myślę, że to miejsce ma duży potencjał – mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Historia Domu Handlowego Feniks, choć tak wówczas jeszcze nikt go nie nazywał, zaczęła się w 1904 r., gdy otwarto Dom Handlowy Braci Barasch (das Warenhaus Gebruder Barasch). Historyk Maciej Łagiewski, dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia, podkreśla, że całe miasto czekało na inaugurację.

– Tego, co ujrzeli wrocławianie w dniu otwarcia, nikt się nie spodziewał. O takich miejscach słyszało się z Berlina, Londynu czy Paryża. To była prawdziwa świątynia luksusu – podkreśla Maciej Łagiewski, który o historii wrocławskiego Feniksa pisze w książce „Wrocław. Wędrówki przez wieki”.

Feniks dawniej i dziś

Dom Handlowy Braci Barasch pierwszych klientów przyjął 3 października 1904 r. A miejscowa prasa m.in. „Breslauer Zeitung” relacjonował: „Setkami stali na Rynku dzień w dzień – nie tylko w niedziele – i obserwowali pracę rzemieślników z uwagą, wręcz z ciekawością, jakby działy się tutaj jakieś cuda” (źródło Małgorzata Urlich-Kornacka, „Dom Handlowy Feniks. Dawny dom towarowy braci Baraschów”).
Rok 1905 Rok 2021

Z lewej strony: dom handlowy braci Barasch oraz kamienice - Stary Ratusz i Pod Złotą Koroną, fotopolska.eu. Z prawej strony: Feniks współcześnie, fotopolska.eu

Podświetlany globus na wieży

Pięciopiętrowy gmach zaprojektowany przez Georga Schneidera robił wrażenie: podświetlany globus na wieży, monumentalne secesyjne fasady z ogromnymi przeszklonymi witrynami. Maciej Łagiewski opisuje: – W środku także zapierało dech w piersiach: dwukondygnacyjne arkady oparte na marmurowych kolumnach, dębowe parkiety, obrotowe drzwi, szerokie schody i dzieciniec przykryty szklanym dachem.

Wnętrze DH „Feniks", zdjęcie przedwojenne. Encyklopedia Wrocławia Wydawnictwo Dolnośląskie / fotopolska.eu

– Płaskorzeźby, reliefy, lustra oraz secesyjne balustrady wykute w metalu nadawały wnętrzu luksusowego charakteru. Do tego centralne ogrzewanie, mechaniczna wentylacja, elektryczne oświetlenie i windy. Wtedy prawdziwe cuda nowoczesnej techniki – wylicza Maciej Łagiewski.

Widok z wieży ratuszowej

Dom handlowy wybudowano z kamienia, żelaza i betonu ale wykorzystano także marmur, brąz, ceramikę, szkło, szlachetne drewno i klinkier. Dzięki licznym sztukateriom, reliefom i secesyjnym detalom goście w środku mieli wrażenie, że są w pałacu. Do domu handlowego doprowadzono 51 linii telefonicznych, a o komfort klientów dbało tysiąc pracowników.
Rok 1918 Rok 2021

1918 r. pocztówka, fotopolska.eu / 2021 r. Tomasz Hołod

Pałac towarów

Klienci mogli wybierać w bogatej galanterii i konfekcji damskiej, męskiej i dziecięcej. Wrażenie robiły stoiska jubilerskie i znajdujący się na czwartym piętrze sklep z zabawkami (z zabawek Feniks słynie do dziś).

Z lewej strony widok z początków działalności Warenhaus Gebruder Barasch / fotopolska.eu. Z prawej zdjęcie współczesne, Vojtech Csernók / fotopolska.eu

– Nie mogło oczywiście zabraknąć artykułów wyposażenia wnętrz oraz działów spożywczych. Przy zakupach klienci mogli odpoczywać w kawiarnianych salach znajdujących się od strony Rynku lub korzystać z atelier fotograficznego na ostatnim piętrze – dodaje Maciej Łagiewski.

Dom Handlowy Braci Barasch - lupa

W 1929 r. Dom Handlowy Braci Barasch został przebudowany. Właściciele odeszli od secesyjnego przepychu i postawili na modernistyczną funkcjonalność. To wtedy z wieży zniknął globus i pojawiła się mała platforma widokowa – to była sensacja, bo szklana kula ziemska stała się jednym z symboli Wrocławia.
Lata 1930-1938, fotopolska.eu

Globus znika z wieży

Przebudowę wymusiła konkurencja. Maciej Łagiewski dodaje, że w 1929 r. przy Świdnickiej powstał gigantyczny Wertheim (obecnie DH Renoma), a po sąsiedzku otworzył się Kaufhaus Rudolf Petersdorff (DH Kamelon).

Nie jest prawdą, że globus został uszkodzony przez piorun i dlatego podjęto decyzję o jego rozebraniu. Baraschowie złożyli symbol swojej firmy i charakterystyczny element przestrzeni miejskiej na ołtarzu nowoczesności – pisze Małgorzata Urlich-Kornacka.

W wyniku przebudowy zlikwidowano przeszklony dziedziniec oraz ogromną klatkę schodową i zamontowano stropy między piętrami. W efekcie zyskano 1200 mkw. dodatkowej powierzchni handlowej. To wtedy powstały pierwsze we Wrocławiu ruchome schody (były atrakcją aż do lat 80., zostały zlikwidowane podczas remontu obiektu w 2004 r.). Zmodernizowano restaurację, a na parterze od ul. Szewskiej otwarto bistro. Na zewnątrz zlikwidowano wielką witrynę od strony Rynku.

Dom towarowy Braci Baraschsów po gruntownej przebudowie otwarto 29 września 1929 r., pocztówka / polska-org.pl

Artur i Georg Barasch

Artur i Georg Barasch urodzili się w Ścinawie nad Odrą. Swoją karierę handlową zaczynali od sprzedaży pasty do butów Baratol. Małgorzata Urlich-Kornacka w książce „Dom Handlowy Feniks. Dawny dom towarowy braci Baraschów” o Arturze pisze tak:

Artur Barsch był człowiekiem nietuzinkowym. Za odwagę na polu walki został odznaczony w czasie I wojny światowej Krzyżem Żelaznym. Należał do loży masońskiej i Śląskiego Automobilklubu. Był mecenasem sztuki (…). Prowadził działalność kulturalną (…). W 1914 roku Barasch opatentował okulary wojskowe z wymiennymi szkłami, które skonstruował wraz z bratem

Małgorzata Urlich-Kornacka podkreśla, że: „Powodzenie w interesach zapewniła im niezwykła pracowitość. Już przed I wojną światową szczycili się kilkoma sklepami we Wrocławiu i siecią domów towarowych w całych Niemczech.” Odnieśli sukces dzięki prostej zasadzie: wysoka jakość towarów, minimalna marża i duże obroty.

Lewa strona: Rok 1904 północno-wschodni narożnik domu handlowego / fotopolska.eu. Prawa strona: Feniks współcześnie / StaSta, fotopolska.eu

Lata 1880 – 1900 wschodnia strona Rynku – lupa

Dom handlowy został wybudowany w miejsce dwóch kamienic przy rynku – Rynek 31, zwanej kamienicą Pod Złotym Dzbanem lub Pod Złotym Drzewem, i Rynek 32 – oraz sześciu kamienic mieszczańskich stojących przy ulicy Kurzy Targ 1 od strony południowej oraz przy ulicy Szewskiej 75 i 76.
Tak wyglądał wrocławski rynek w latach 1880-1900 / fotopolska.eu

Müstermann & Chadecka

W 1921 r. bracia Baraschowie przeprowadzili się do Berlina. Ze względu na żydowskie pochodzenie, w latach 30. zmuszeni byli sprzedać majątek. Nowymi właścicielami wrocławskiego domu towarowego zostali Müstermann i Haedecke, kupcy z Getyngi i Szczecina.

Artur Barasch zginął w 1942 r. w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Georg z pozostałą rodziną emigrowali z Niemiec do Szwajcarii, Ekwadoru i USA. Do zakończenia II wojny światowej obiekt funkcjonował pod nazwą – Dom Towarowy na Rynku Wrocławskim (Müstermann & Chadecka. Das Kaufhaus am Ring Breslau).

Breslau – Wrocław

Rok 1945 Rok 2020

Lewa strona: Ratusz od wschodu. Fot. Rudolf Jagusch (?), 1945, Zbiory Muzeum Miejskiego Wrocławia. Prawa strona: Wschodnia elewacja ratusza, fot. Stanisław Klimek, 2020

Narodziny Feniksa

Walki o Festung Breslau dom towarowy przetrwał w dobrym stanie. Uszkodzone były okna i elewacja. A część dachu została zniszczona w maju 1945 r. po eksplozji amunicji w katedrze św. Marii Magdaleny. Budynek miał szczęście, wykonany z betonu i stali, nie miał cennych wówczas cegieł, które szły na odbudowę Warszawy.

Powiedzenie, że obiekt odrodził się jak feniks z popiołów, należy włożyć między miejskie mity. Budynek przetrwał wojnę w bardzo dobrym stanie – pisze Małgorzata Urlich-Kornacka.

Od jesieni 1945 r. budynek należy do Powszechnej Spółdzielni Spożywców, obecnie „Społem” PSS „Feniks”. W 2022 r. Feniks zatrudnia 90 pracowników. Najdłużsi stażem przepracowali tam pół wieku.

Lata 1968-1972, pocztówka / fotopolska.eu

Ostatni dom handlowy w Rynku

Kiedy bracia Barasch otwierali swój Warenhaus w Rynku, w obrębie Starego Miasta istniało 50 domów handlowych. Jerzy Kraśniewski, prezes „Społem” PSS „Feniks”. podkreśla, że dziś Feniks jest tradycją na rozdrożu współczesności.

– To ostatni dom handlowy w centrum miasta. Okolice Rynku tracą znaczenie handlowe. Są raczej miejscem zwiedzania i rozrywki. W naszej okolicy coraz więcej jest mieszkań na wynajem dla turystów czy studentów, a to oznacza mniej stałych klientów, którzy robili u nas zakupy. Problemem jest brak parkingu. Dlatego Feniks oferuje dowóz kupionego towaru do domu. Dziś jesteśmy niczym „ostatni Mohikanin” handlu na wrocławskim rynku – dodaje prezes.

Autorkami aranżacji są Zuzanna Wollny i Maria Prusakowska z Projektu Dobry Widok. Fot. Bartek Ciba

– Historyczna witryna to okazja do refleksji nad przyszłością Feniksa. – To właśnie historia buduje relacje z odbiorcą i klientem. Tą aranżacją chciałyśmy udowodnić, że witryna może snuć opowieść o miejscu, które reprezentuje – mówi Maria Prusakowska.

Wrocławski Feniks odrodził się online

Wrocławski Feniks wie, że musi iść z duchem czasu, i szuka rozwiązań na przyszłość. Otworzył sklep internetowy. Na telefon i e-maila dowożą i wysyłają zakupy. Są pierwszą spółdzielnią , która zaczęła działać w ramach ogólnopolskiego sklepu internetowego espolem.pl. Feniks ma też swój sklep – Delikatesy „Feniks” na ul. Prądzyńskiego, który otwarto w 2021 r. Na pytanie, dlaczego warto robić zakupy w Feniksie, Jerzy Kraśniewski wylicza bogatą ofertę:

– Artykuły spożywcze mamy od wielu producentów, a nie kilku sieci dyskontowych. Nasze stoiska z zabawkami to chyba największa oferta dla dzieci w mieście. Od lat swoich stałych klientów ma piętro z artykułami gospodarstwa domowego, od drogerii po sprzęt AGD. Specjalizujemy się w szkle i porcelanie, szczególnie polskich i dolnośląskich producentów. Na trzeciej kondygnacji mamy ofertę naszych najemców m.in. z odzieżą i butami, zarówno dla ceniących elegancję, jak i dla młodzieży szukającej „coś na luzie”.

Globus wraca na wieżę Feniksa?

Jerzy Kraśniewski, elektronik z wykształcenia (był wykładowcą na Politechnice Wrocławskiej), od 2003 r. jest prezesem „Społem” PSS „Feniks”. Tu pracował też jego ojciec. – Pierwszy raz do Feniksa przyszedłem w 1962 r. Pamiętam olbrzymie drewniane meble na parterze i zapach czarnego dębowego parkietu, do którego konserwacji używano ropy – dodaje.

Od lewej strony: artysta rzeźbiarz Stanisław Wysocki i Jerzy Kraśniewski, prezes DH Feniks. Fot. Małgorzata Urlich-Kornacka.

– Jest gotowy projekt powrotu na wieżę globusa, z dostępnym dla wszystkich tarasem widokowym. Jerzy Kraśniewski zaznacza, że to wstępna wizja, autorstwa rzeźbiarza Stanisława Wysockiego i ma szansę na realizację pod dwoma warunkami – najpierw koncepcję musi zaakceptować konserwator zabytków, a później trzeba znaleźć sponsorów, którzy to sfinansują.

Feniks i co dalej?

Jak będzie przyszłość Feniksu? – Tego nie wiadomo – mówi prezes i dodaje, że robią wszystko, by nadal był to dom handlowy.

Można byłoby powrócić do historycznej restauracji, ale na razie nie ma chętnych na jej prowadzenie – mówi Jerzy Kraśniewski.

Spółdzielnia szuka najemców na najwyższe kondygnacje. W planach jest przebudowa pod ofertę biurową.

Feniks z globusem na wieży i tarasem widokowym, wizualizacja: Marcin Matuszak.